Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Sławomir Mrożek „Słoń” - streszczenie opowiadania

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W pewnym ogrodzie zoologicznym nie działo się najlepiej. Kierownik nie dbał o zwierzęta, ani o swoich pracowników. Dzicy mieszkańcy zoo byli smutni i apatyczni. Żyrafa miała zbyt krótką szyję, a świstaki bardzo rzadko świstały. Brakowało tam kilku ważnych zwierząt, między innymi słonia.

Któregoś dnia do władz zoo przyszła informacja, że został im przydzielony słoń. Ludzie mieszkający w pobliżu niezwykle się ucieszyli, ponieważ marzyli, by oglądać wielkie zwierzę. Zadowoleni byli również pracownicy, ale kierownik nie zamierzał przyjmować przydzielonego zwierzęcia. Miał bowiem swój plan, dzięki któremu można było zaoszczędzić pieniądze i przypodobać się władzom z Warszawy.

Mężczyzna napisał list do kierownictwa, w którym wyraził swoją wdzięczność za przydział słonia. Prosił jednak, by nie wysyłano mu zwierzęcia, bo spowoduje to zwiększenie wydatków. Lepiej, aby w zoo postawić nadmuchiwanego słonia, który będzie podobny do prawdziwego. Zaoszczędzone pieniądze można by wydąć wówczas na odnowienie kościołów lub odrzutowców. Zarząd przyjął pomysł z entuzjazmem i zgodził się na postawienie słonia z gumy. Kierownik zlecił wykonanie go dwóm pracownikom ogrodu zoologicznego. Prace obywały się w nocy, ponieważ nikt nie mógł odkryć tak strasznego oszustwa. Mężczyźni dmuchali i dmuchali, ale słoń miał być tak duży, że nie starczało im już sił. Jeden z nich wpadł na pomysł, aby nadmuchać gumową powłokę za pomocą rurki z gazem. Jest to o wiele szybszy i łatwiejszy sposób. Tak też uczynili, a gumowa powierzchnia w mig zyskała kształt słonia.

Nazajutrz przygotowano wybieg dla nowego mieszkańca zoo, który ustawiono obok klatki dla małp. Słonia posadzono dla środku i przyczepiono tabliczkę informującą o tym, że zwierzę jest bardzo ociężałe i prawie w ogóle się nie rusza. Pierwszymi goścmi byli uczniowie, którzy odbywali szkolną wycieczkę. Nauczycielka opowiadała o słoniu, o jego przyzwyczajeniach, diecie i wyglądzie. Właśnie mówiła o ogromnej wadze zwierzęcia, gdy powiał lekki wiatr. Wtedy gumowy słoń uniósł się w górę i poleciał daleko, przed siebie. Zatrzymał się dopiero wtedy, gdy wpadł na kaktus i gumowa powłoka przebiła się.

Narrator w końcowej części tekstu informuje, że uczniowie od tej chwili przestali wierzyć w słonie i stali się chuliganami.

Podobne wypracowania