Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski - „Czego chcesz od nas, Panie” - interpretacja i analiza Pieśni XXV

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zaczynająca się od słów „Czego chcesz od nas, Panie” Pieśń XXV, to rodzaj modlitwy, będącej wyrazem wdzięczności i uznania potęgi Boga. Utwór zawiera pochwałę dzieła stworzenia i osoby samego Boga, słowa podziękowania za wszystko, czym Bóg obdarza człowieka oraz prośby o opiekę. Pieśń o charakterze religijnym jest jednocześnie wyrazem poglądów humanistycznych. Warto dodać, że jest to jeden z pierwszych utworów Jana Kochanowskiego napisany po polsku i jeden z pierwszych utworów wydanych po polsku w ogóle. 

Pierwsze wersy skierowane do Boga nadają pieśni charakter modlitwy: „Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?/ Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?” i zapowiadają dalszą treść, czyli wyliczenie licznych dóbr, jakie Bóg ofiarował człowiekowi w dziele stworzenia. Modlitwa ta ma charakter zbiorowy, jest wyrazem wdzięczności wszystkich ludzi. Liczba mnoga, w jakiej wypowiada się pomiot liryczny („my”), sugeruje zbiorowe wykonanie. Jednak jedno zdanie wyróżnia się na tle tej wypowiedzi, pojedynczą liczbą: „Złota też, wiem, nie pragniesz”. Można zakładać, że taki zabieg miał za zadanie podkreślenie indywidualnych przekonań. Tradycja składania bogatych darów wotywnych na ołtarzach, ubierania w klejnoty obrazów i składnia wszelkich ofiar była szeroko rozpowszechniona, być może autor nie chciał wkładać własnego przekonania w usta ogółu wiernych.

Obraz Boga wyłaniający się tej pieśni jest  jednoznacznie dobry. Bóg jest doskonałym stwórcą, hojnym ojcem, dbającym o swoje dzieci. Świat przedstawiony jest tu z punktu widzenia człowieka i jego dobra. Podmiot liryczny jest przekonany, że Bóg niczym architekt zbudował sklepienie niebieskie i pozawieszał na nim gwiazdy, by zdobiły nocne niebo. Wszystko to dla swej chwały i przyjemności człowieka. Cała ziemia rodzi obficie, by człowiek nie zaznał głodu, rzeki są pełne ryb, drzewa rodzą owoce, ziemia wonne zioła. Takie ujęcie dzieła stworzenia z punktu widzenia człowieka jest przejawem mysli humanistycznej. Mimo, iż utwór formalnie jest modlitwą, jego tematem jest przede wszystkim człowiek, jego wizja świata i wyobrażenie Boga. Następstwo dnia i nocy oraz pór roku, wszystko to jest wyrazem porządku, jaki ustanowił Bóg. Wszystko na ziemi ma swoje miejsce i zadanie. Rosa orzeźwia zioła, a deszcz podlewa zboża, morza trzymają się swoich granic. Zadaniem zaś człowieka jest uwielbianie Boga.

„Wdzięcznym Cię tedy sercem, Panie, wyznawamy,/ Bo nad to przystojniejszej ofiary nie mamy”. Świat cały został przez Boga stworzony i do Boga należy, jedyne, co człowiek może Mu ofiarować, to właśnie wdzięczność, modlitwa, wyrazy oddania. W utworze użytych zostało bardzo wiele zaimków dzierżawczych w odniesieniu do Boga: twój, cię twoje, twej itp. Wszystkie one pisane są wielką literą, co świadczy o szacunku dla adresata. To namnożenie zaimków oddaje przekonanie o tym, iż świat cały jest Bożą własnością. Człowiek nie ma niczego swojego, nie może dać Bogu niczego, co już by do Niego nie należało. Stąd tak istotna rola modlitwy. Ponadto Bóg określany jest epitetem „nieśmiertelny”, autor podkreśla jego wszechmoc i wszechobecność.

Utwór kończy się oddaniem pod Boską opiekę: „Chowaj nas, póki raczysz, na tej niskiej ziemi;/ Jedno zawżdy niech będziem pod skrzydłami Twemi!”. Ostatnia strofa jest wyrazem ufności w Boską mądrość i dobroć.

Podobne wypracowania