Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bolesław Prus „Lalka” - charakterystyka biedoty

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Bolesław Prus, w powieści pt.: „Lalka”, ukazał niemalże kompletną panoramę społeczeństwa XIX-wiecznej Warszawy, którego obraz można odnieść zapewne do całego kraju w tamtym okresie. Szczególnie ujmujące jest przedstawienie ludzi najuboższych oraz najbiedniejszej dzielnicy stolicy – Powiśla.

Pomimo to, iż bohaterowie żyjący w biedzie nie odgrywają kluczowej roli dla fabuły powieści, a jedynie występują w wątkach pobocznych, są ważnym elementem składowym utworu i dopełnieniem panoramy polskiego społeczeństwa. Prus upatruje źródła ich położenia w błędach popełnianych przez osoby przynależące do wyższych sfer. Ludzie bogaci zatracają się w swych majątkach, nie zważając na potrzeby ubogich. Zagłuszają oni swoje wyrzuty sumienia dając żebrzącym biedakom jałmużny. Choć i w tym względzie nie zawsze pomoc, której udzielają, jest powodowana ludzkimi odruchami, ale często są to gesty czynione na pokaz.

Wokulski, który gardził arystokracją i ich konsumpcyjnym podejściem do życia, uważał, iż nie należy udzielać doraźnej pomocy potrzebującym, ale wspierać ich na przykład poprzez dawanie im zatrudnienia. Tak też uczynił w przypadku młodej dziewczyny, którą przypadkiem poznał – Marianny, była on panną lekkich obyczajów, sprowadzoną na drogę nierządu przez Kazimierza Starskiego - arystokratę. Bohater nie udziela jej wsparcia finansowego, które zapewne nie starczyło by dziewczynie na długo i nie zapewniło lepszej przyszłości. Aby jej pomóc, postarał się dla niej o posadę szwaczki u Magdalenek, a także poprosił Wysockiego, aby zaopiekował się dziewczyną. W ten sposób dał jej szansę na odmienienie losu.

Podobnej pomocy Wokulski udzielił Węgiełkowi. Był to młody i zdolny kamieniarz, którego bohater „Lalki” poznał, gdy szukał rzemieślnika, który zrobiłby nagrobek dla jego stryja. Mężczyzna stracił warsztat w pożarze. Nie stać go było na odbudowę zwłaszcza, że w obecnej sytuacji nie mógł pracować, gdyż nie miał do tego warunków ani narzędzi. I w tym przypadku Wokulski postanowi udzielić pomocy potrzebującego. Teoretycznie mógł sowicie wynagrodzić Węgiełka, lecz w myśl zasady, że lepiej jest dać wędkę niźli rybę, zabrał mężczyznę do Warszawy, gdzie postarał się o to, aby kamieniarz znalazł zatrudnienie i tym samym „odbił się od dna”. Jak dowiadujemy się później, Węgiełek i Marianna wzięli ślub, który opłacił ich dobroczyńca.

Stanisław Wokulski nie odmówił również pomocy rodzinie Wysockiego, który był furmanem i ojcem licznej rodziny. W rozmowie z bohaterem żalił się, iż w czasie Wielkiego Postu potrafi wytłumaczyć dzieciom, dlaczego ich posiłki są tak ubogie, ale martwi się, co powie im po świętach, jak wtedy wytłumaczy im głód, którego będą doświadczać. Również brat furmana uzyskał pomoc od Stanisława, który pośredniczył w przeniesieniu mężczyzny na lepszą posadę.

Obraz Powiśla, który Wokulski miał okazję zobaczyć podczas spaceru, dopełnia obrazu warstwy najuboższej. Leżały tam sterty cuchnących śmieci, a na nich śpiący w słońcu pijacy oraz para odbywająca stosunek – trędowata kobieta i suchotniczy mężczyzna bez nosa.

Prus, w myśl poglądów Herberta Spencera, uważał, iż społeczeństwo jest jednym organizmem. Jeżeli jedna warstwa była wyzyskiwana i odrzucana to całe społeczeństwo „nie domagało” i było ułomne. W „Lalce” autor przedstawił właśnie taki obraz. Sfery wyższe wyzyskiwały biednych, nie udzielały im pomocy i pozostawiały samych sobie na zatracenie. Klasy nie współpracowały ze sobą, dlatego też całe społeczeństwo było chore. Nikt nie pochylał się nad losem najuboższych, nie zdając sobie sprawy z tego, jak ważne jest współdziałanie wszystkich warstw oraz jak jego brak może osłabić kraj.

Podobne wypracowania