Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Edmund Niziurski „Sposób na Alcybiadesa” - uczniowie Alcybiadesa - charakterystyka

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Sposób na Alcybiadesa” to książka Edmunda Niziurskiego, opowiadająca o uczniach klasy ósmej A. Czwórka chłopaków: Ciamciara, Słabiński, Pędzielkiewicz i Zasępa mają poważny kłopot – nie lubią się uczyć i chcieliby jak najmniejszym kosztem przejść do kolejnej klasy. Oczywiście, nie jest to łatwe, tym bardziej, że klasa, do której chodzą, cieszy się wśród nauczycieli niezbyt przychylną opinią. Powoduje to, że uczniowie 8 A traktowani są bardziej podejrzliwie, a wymagania nauczycieli są wobec nich coraz większe. Na dodatek lenistwo tej klasy powoduje ogólne niezadowolenie wśród pedagogów, co odbija się na innych klasach.

Ósma A znajduje się pod dwustronną presją – z jednej strony nauczycieli, z drugiej – wyższych klas. Starsi uczniowie nakazują im uspokoić kadrę pedagogiczną, tak by sytuacja nie powodowała komplikacji na nich samych. By wybrnąć z tego kłopotu, czwórka bohaterów postanawia zdobyć sposób na nauczycieli, którzy uczą ich poszczególnych przedmiotów. Sprytni nastolatkowie wiedzą, że każdy człowiek ma jakieś słabe strony a odkrywając je, można na niego wywierać wpływ.

Każdy z czwórki uczniów jest inny – główny narrator historii, Marcin Ciamciara jest inteligenty, ale leniwy. Bez trudu mógłby uczyć się bardzo dobrze i nie poświęcać na to wielkiego nakładu sił i czasu, niestety nie chce mu się. Józio Pędzielkiewicz jest ofiarny i chętny do pomocy. To on sprzedaje części do swojego motocykla, by zdobyć pieniądze na kupno metody na Alcybiadesa. Słabiszewski, mimo swego nazwiska, jest klasowym siłaczem, a Zasępa głównym prowodyrem rozwiązania szkolnych kłopotów. Ten chłopak jest najbardziej zdecydowany i konkretny.

Sposób na nauczycieli chcą zdobyć od starszych uczniów, niestety zasoby finansowe całej czwórki starczają jedynie na zakup metody na nauczyciela historii Tymoteusza Misiaka, zwanego Alcybiadesem. Jest on nauczycielem łagodnym i spokojnym, dlatego metoda jego obłaskawienia jest najtańsza. Ciamcia, Zastępa, Słaby i Pędzel liczą na to, że zapewniając sobie spokój w jednym z przedmiotów, jakoś poradzą sobie z innymi.

Sposób na Alcybiadesa jest genialnie prosty – trzeba odwracać uwagę nauczyciela od tematu lekcji i zadawać dodatkowe pytania, takie, które przyciągną jego uwagę i sprowokują do odpowiedzi. W ten sposób czas lekcji szybko minie, nauczyciel nie zrealizuje zadanego tematu, a uczniowie będą mieli spokój. Uczniowie realizują metodę perfekcyjnie – przynajmniej tak im się wydaje. Nie wiedzą, że ta metoda jest znana także nauczycielom, którzy posługują się nią, by przekazywać wiedzę.

W konsekwencji uczniowie Alcybiadesa zostają pobici własną bronią – to nie oni wodzą nauczyciela za nos, a właśnie Alcybiades wpływa na to, co jest treścią lekcji, a na dodatek sprawia, że mimowolnie przyswajają sobie wiedzę z historii. Oczywiście, dzieje się tak dlatego, że profesor Misiak to znakomity nauczyciel, z ogromną wiedzą historyczną, który potrafi zaciekawić uczniów. I to na tyle, że zakładają kółko historyczne i uczestniczą w dodatkowych zajęciach.

Po kilku miesiącach ósma A przekonuje się, że naprawdę ma dużą wiedzę z historii. Kiedy do Warszawy przyjeżdża wycieczka z Piły, uczniowie stają na wysokości zadania i oprowadzają  przyjezdnych po stolicy. Wcześniej Alcybiades przekonuje ich, by się nie bali, zdradza, że wiedział o metodzie i właśnie za jej pomocą przekazywał im wiedzę. Sposób na Alcybiadesa tak naprawdę okazał się sposobem na uczniów ósmej A.

Podobne wypracowania