Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Julian Tuwim „Kwiaty polskie” - interpretacja i analiza utworu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Kwiaty polskie” to poemat dygresyjny, opublikowany przez Juliana Tuwima w 1949 roku. Prace nad utworem poeta rozpoczął na emigracji, najpierw w Brazylii, w 1940 roku, a potem w Stanach Zjednoczonych przez kolejne trzy lata, do 1944 roku. Rozrastający się poemat nigdy właściwie nie został ukończony, Tuwim pisał go także po powrocie do kraju w 1946 roku aż do swojej śmierci siedem lat później. Wersja, jaka ukazała się drukiem, to właściwie pierwsza część utworu.

„Kwiaty polskie” liczą ponad osiem tysięcy wersów, bez wyraźnego podziału na zwrotki oraz bez rymów. Trudno mówić, by w utworze był jeden, typowy podmiot liryczny. To się zmienia, zależnie od formy przyjętej przez autora. Raz jest to typ liryki pośredniej, trzecioosobowej, wszechwiedzącej. Innym razem mamy do czynienia z liryka bezpośrednią. W tych fragmentach podmiot liryczny może być utożsamiany z autorem, bez wątpienia wypowiada jego poglądy. Pisząc „Kwiaty polskie”, Tuwim wskrzesił zapomnianą od lat formę poematu dygresyjnego. Posługiwali się nią poeci romantyczni, w Polsce wielkim mistrzem tego gatunku był Juliusz Słowacki, autor „Beniowskiego”. Poemat dygresyjny to utwór, w którym nie fabuła jest najważniejsza, ale to co znajduje się jakby obok – komentarze, opinie, refleksje. W „Kwiatach polskich” Tuwim  prezentuje poglądy na takie kwestie jak patriotyzm, ojczyzna, bieda czy wiara:

„Oszołomiony, wniebowzięty,
Słuchałem w rzymskiej Bazylice
Mszy wstrząsająco niepojętej (…)
W Rio, na szczycie Corcovado
Stoisz kamiennym wielkoludem
Z ramiony rozkrzyżowanymi
W dzień jesteś krzyżem, w nocy – cudem (…)
Ale co więcej i co piękniej:
W ojczyźnie samym: Pochwalony
Sławiły cię co dzień miliony”.

W „Kwiatach polskich” pojawiają się nie tylko tak podniosłe kwestie. Tuwim umieszcza tam obrazki rodzajowe z ulic w Łodzi, gdzie mieszka główny bohater utworu, ogrodnik Ignacy Dziewierski. Równolegle do wątku rodziny ogrodnika opisywane są losy Kazia, który stracił ojca z ręki zięcia Dziewierskiego, Rosjanina, wysłanego do tłumienia strajków w Łodzi. Kazio, jak opisuje Tuwim, został „kolekcjonerem”:

„Węgiel na furze, on za furą
Wróci do domu z  pełną czapką
Mąka się z worka sypie dziurą -
i mąki nie pogardzi kapką;
W rynsztoku jabłko, a on cap go!”.

Poeta pochyla się nad ubogim życiem osieroconego chłopca. Biorąc pod uwagę te przykłady, „Kwiaty polskie” zinterpretować można jako próbę podsumowania arystycznego dorobku Juliana Tuwima, jego wizji świata i twórczości a także przekazania pamięci o miejscach, gdzie mieszkał i które odwiedzał.

Podobne wypracowania