Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wypracowanie - przetarte szlaki czy własne ścieżki? Odpowiedz na pytanie w dowolnie wybranej formie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Iść przez życie drogą, którą wcześniej przemierzyło wielu ludzi, czy też samodzielnie przecierać własne ścieżki? Niewątpliwie jest to bardzo trudne pytanie, ponieważ życie ma się tylko jedno, a jego dobre przeżycie nie jest sprawą łatwą. Rozważmy więc każdą z tych dwóch możliwości.

Największym atutem „przetartych szlaków” jest to, że są bezpieczne. Jednak w każdym człowieku drzemie jakaś siła, która próbuje skłonić go do ryzykownych przedsięwzięć. Robić coś szczególnego, coś, czego jeszcze nikt nie miał okazji wcześniej dokonać - to na pewno bardzo pociągająca perspektywa. Jednakże poruszając się „przetartym szlakiem” trudniej jest zedrzeć buty, co wpływa na komfort podróży. Skoro ktoś już przemierzył tę drogę, to musi być ona w miarę bezpieczna i pewna. Oczywiście łatwo jest o tym mówić, ale w głowie cały czas odzywa się głos, któremu wciąż jest mało.

Mówi się, że koty chadzają własnymi ścieżkami. Mówi się także, że mają dziewięć żyć. W razie jakiegoś niepowodzenia mają jeszcze kilka szans na naprawienie błędu. Nieco inaczej jest z ludźmi. Wszyscy mamy tylko jedną okazję, by się wykazać. Wybór oryginalnej drogi życiowej na pewno jest niesamowicie kuszący, lecz wymaga wielkiej cierpliwości i samodyscypliny. Może sprawiać trudności różnego rodzaju - od przeszkód, które można spotkać wszędzie, po ludzkie niezrozumienie i krzywe spojrzenia. Może także stać się przyczyną rozgłosu i szacunku - wszystko zależy od tego, jak będziemy sobie na takiej drodze radzić.

Osobiście uważam, że wybór jednej z tych dróg jest niemożliwy. Tak naprawdę one wciąż się krzyżują, co, jak się okazuje, wychodzi ludziom na dobre. Na „przetartym szlaku” można zbudować „bazę”, do której zawsze będzie możliwość powrotu. Powrotu po niepowodzeniu doznanym podczas podążania własną ścieżką. Przecież w życiu trudno jest uniknąć upadków, nawet tych doznanych na „przetartym szlaku”, a co dopiero na nowej drodze, którą przemierzamy jako pierwsi. Dlatego, moim zdaniem, najlepiej ruszać w niepoznane dopiero wtedy, gdy klęska nie zepchnie nas na samo dno.

Podobne wypracowania