Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „Potop” - Jaką rolę odgrywa Onufry Zagłoba w „Potopie”?

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Onufry Zagłoba jest niewątpliwie najbardziej komiczną postacią w powieści Henryka Sienkiewicza „Potop”. Autor przedstawił jego sylwetkę w pozytywnym, przyjaznym świetle, wyjaskrawił wszystkie jego zalety i wady, tworząc niezwykle sympatycznego bohatera. W kulturze polskiej funkcjonuje powiedzenie: „Kochać jak Kmicic, walczyć jak Wołodyjowski, radzić jak Zagłoba”, w którym zwrócono uwagę na imponujące zdolności organizatorskie tego bohatera powieści. Istnieje także druga wersja przysłowia: „Kochać jak Kmicic, walczyć jak Wołodyjowski, mieć dowcip jak Zagłoba”. Onufry Zagłoba spełnia w „Potopie” dwie ważne role. Rozbawia czytelnika i nadaje pozytywny ton całej opowieści oraz swoją postawą i sprytem podnosi Polaków na duchu.

Onufry Zagłoba należał do szlachty sarmackiej. Na podstawie tęgiej budowy jego ciała można odgadnąć, że bohater był miłośnikiem uczt suto zakrapianych winem. Szlachcic prowadził hulaszczy i hedonistyczny tryb życia. Nie odmawiał sobie żadnych przyjemności. Był gadułą, konfabulantem i megalomanem. Często przypisywał sobie zasługi i osiągnięcia innych walecznych żołnierzy, przedstawiając w swoich opowieściach samego siebie jako ideał rycerza, chrześcijanina i prawego obywatela Rzeczypospolitej.

Zagłoba był też człowiekiem wybuchowym i kłótliwym. Byle pretekst skłaniał bohatera do rozpoczęcia awantury. W szermierce słownej był nie do pokonania. Potrafił przegadać każdego, a gadał dla samej idei gadania, często bez sensu i od rzeczy. Powodem tego było jak mówił:

„Żeby – jak to określa – się para w gębie nie zagrzała i żeby język nie rozmiękł, co się od dłuższego czasu milczenia snadnie przytrafić może”.

Onufry miał wiele zabawnych powiedzonek, które stanowią komiczną stronę powieści. Usprawiedliwiając się, że kolejny raz za dużo wypił, mawiał:

„Zawszem mówił, że gorzałka jeno tęgiej głowie służy”,

natomiast kiedy był głodny:

„Jak mawiali starożytni: kiedy w brzuchu pusto, w głowie groch z kapustą”.

Jednak jego ulubionym porzekadłem było: „Niech zginę ja i pchły moje!”.

Zagłoba była pieniaczem i mitomanem, ale jego – wydawałoby się negatywne – cechy, Sienkiewicz przedstawił w pozytywnym świetle. W jego towarzystwie zawsze coś się działo, był to człowiek pełen energii i humoru. Zazwyczaj sytuacje z udziałem bohatera są humorystyczne i rozśmieszają czytelników. Bez wątpienia Zagłoba jest najciekawszą postacią w „Potopie” Henryka Sienkiewicza.

Zagłoba był również wielkim patriotą. Był oddany i wierny swojej ojczyźnie i królowi Janowi II Kazimierzowi Wazie. Sarmata był odważny nie tylko w słowie, ale także w czynach. Cechowała go pomysłowość, spryt i przebiegłość. Swymi przemówieniami i wyczuciem potrafił zjednać sobie rzesze szlachty oraz magnatów. Był sławny z wymyślania forteli, dzięki którym nie jeden raz wyszedł cało z najniebezpieczniejszych sytuacji.
„Zadziwiająca to jest rzecz w istocie – mówił pan Wołodyjowski – że nie masz na świecie takowych terminów, z których by ten człowiek nie potrafił się salwować. Gdzie męstwem i siłą nie poradzi, tam się fortelem wykręci. Inni fantazje tracą, gdy im śmierć nad szyją zawiśnie, albo polecają się Bogu czekając, co się stanie; a on zaraz zaczyna głową pracować i zawsze coś wymyśli. Mężny on w potrzebie bywa jako Achilles, ale woli Ulissesa iść śladem”.

Do największych osiągnięć Zagłoby należało upicie Rocha Kowalskiego i wmówienie mu, że jest jego wujem, a w rezultacie uwolnienie więzionych przez szlachcica pułkowników. Nie było sytuacji, w której Onufry nie znalazłby jakiegoś rozwiązania. Postać Zagłoby miała dać nadzieję i odrodzić wiarę w Polakach po powstaniu styczniowym, że z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji jest wyjście i nigdy nie należy się poddawać.

Podobne wypracowania