Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Carlo Collodi „Pinokio” - Czy można pokochać drewnianego chłopca? Odpowiedz na pytanie na podstawie książki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Powieść Carla Collodiego opowiada historię drewnianego pajacyka, który powstał z kawałka mówiącego i czującego drewna. Dżepetto, który był człowiekiem samotnym, wyrzeźbił z zaczarowanego drewna pajacyka i mimo, iż przysparzał mu on wielu zmartwień, pokochał go jak własne dziecko. Marzeniem Pinokia było zostanie zwykłym, prawdziwym a nie drewnianym chłopcem. Za zamianę w człowieka z krwi i kości gotów był obiecać Wróżce, że będzie grzeczny i będzie się przykładał do nauki, co nie przychodziło mu łatwo. Ale dla Dżepetta, który go kochał, był prawdziwym dzieckiem, a nie drewnianą kukiełką.

Zarówno Wróżka, jak i świerszcz są dla Pinokia bardzo dobrzy, wykazują wiele cierpliwości i wyrozumiałości w stosunku do jego wybryków, ale Dżepetto kocha go jak ojciec. Może jest nawet zbyt pobłażliwy, ale wszystko robi dla jego dobra. Już pierwsze wspólne chwile przysparzają mu sporo zmartwień. Pinokio ledwo wyskoczył spod ręki rzeźbiarza, a już zaczął broić, pokazał swemu autorowi język, zerwał z jego głowy perukę i rozzłoszczony podeptał ją, a w końcu kopnął Dżepetta w nos i korzystając z jego nieuwagi uciekł z domu. Jego zachowanie było bardzo nierozsądne, ale Dżepetto nie miał mu tego za złe, pajacyk przecież nie wiedział nic o świecie, nie wiedział, jak należy się zachowywać ani co jest dla niego dobre.

Nauczenie się tego wszystkiego zajęło mu sporo czasu. Już pierwszego dnia biedny Dżepetto trafił przez niego do więzienia. Pozbawiony jego opieki Pinokio spalił sobie nogi, został w domu sam i był bardzo głodny. Wtedy docenił obecność ojca, ale jak tylko doczekał jego powrotu, szybko zapomniał, jak źle się zachował. Najpierw obiecywał, że będzie grzeczny i posłuszny, byle tylko Dżepetto zrobił mu nowe nogi. Oczywiście, przyszywany ojciec uległ prośbom, co więcej, sprzedał własną kurtkę, by kupić mu upragniony podręcznik i posłać Pinokia do szkoły. Niestety szybko się zawiódł na swoim wychowanku. Pinokio zwabiony przyjazdem cyrku, sprzedał książkę i kupił sobie bilet na występ marionetkowego teatrzyku. Wydaje się, że doświadczony Dżepetto przewidział, że tak może się stać, mimo to nie odmówił prośbie chłopca. 

Przygody Pinokia to pasmo takich ucieczek i powrotów. Chłopiec daje się uwieść chwilowym przyjemnościom i zapomina o wcześniejszych zobowiązaniach. Mimo to Dżepetto nie przestaje go kochać i cały czas czeka na jego powrót. Jego cierpliwość w końcu zostaje nagrodzona, Pinokio ratuje go z brzucha rybopsa, a potem opiekuje się w chorobie. Dżepetto jest dla Pinokia jak prawdziwy ojciec. Stara się nauczyć go tego, co w życiu uważa za ważne, ale przede wszystkim jego postawa pełna poświęcenia i prawdziwej, bezwarunkowej miłości jest dla chłopca wzorem, który z czasem docenia.

Podobne wypracowania