Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ignacy Krasicki „Hymn do miłości ojczyzny”, „Monachomachia” (fragment pieśni III) - analiza porównawcza i interpretacja

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Hymn do miłości ojczyzny” to patriotyczny utwór, napisany przez Ignacego Krasickiego w 1774 roku. Strofy „Hymnu do miłości ojczyzny” przepełnia miłość do ojczyzny, autor daje do zrozumienia, że dobro kraju ojczystego warte jest największych poświęceń. Utwór był hymnem Szkoły Rycerskiej, utworzonej w Warszawie przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w 1765 roku. Placówka miała kształcić przyszłych wojskowych i pracowników administracji, powstała na fali reform z drugiej połowy XVIII wieku, mających unowocześnić Polskę i ocalić ją przed upadkiem.
„Święta miłości kochanej Ojczyzny,
Czują cię tylko umysły poczciwe!”
„Dla ciebie zjadłe smakują trucizny
Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe”.

Poeta przekonuje, że umiłowanie ojczyzny, patriotyzm to największe zalety, które warto w sobie rozwijać. Dla ojczyzny żadne poświęcenie nie powinno być zbyt wielkie - nawet jeśli chodzi o wolność czy życie. 

„Byle cię można wspomóc, byle wspierać,
Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać”.

Prawdziwy patriota to osoba szlachetna i prawa, taka, która nie dba o majątek ani doczesne dobro. Autor wzywa do absolutnego, bezgranicznego poświęcenia, nawet jeśli oznaczałoby to utratę życia. Tak rozumiany patriotyzm oznacza, że ojczyzna jest wartością nadrzędną, ponad wszystkimi innymi. To skrajna forma poświęcenia dla kraju.

„Monachomachia”, czyli wojna mnichów, to utwór wydany przez Ignacego Krasickiego cztery lata po ukazaniu się „Hymnu do miłości ojczyzny”. Prześmiewcze dzieło zostało wydane anonimowo, ale czytelnicy szybko uznali, że styl, słownictwo, dobór rymów wskazują, że autorem jest biskup warmiński. Na pewno nie uszło uwagi podobieństwo fragmentu trzeciej pieśni „Monachomachii” do „Hymnu do miłości ojczyzny”. Krasicki parodiuje tutaj siebie samego, wystarczy zresztą porównać:
„Wdzięczna miłości kochanej szklenice!
Czuje cię każdy i słaby, i zdrowy;
Dla ciebie miłe są ciemne piwnice,
Dla ciebie znośna duszność i ból głowy,
Słodzisz frasunki, uśmierzasz tęsknice,
W tobie pociecha, w tobie zysk gotowy.
Byle cię można znaleźć, byle kupić,
Nie żal skosztować, nie żal się i upić”.

Podniosły temat patriotyzmu został zamieniony w odę do pijaństwa. Jedną z mnisich wad, bezlitośnie wyszydzaną przez Krasickiego, jest skłonność do picia. Zakonnicy nie gardzą trunkami i znacznie lepiej znają zawartość klasztornych piwnic, gdzie przechowywane jest piwo czy wódka, niż lokalizację i zawartość biblioteki. Kiedy jędza niezgody zakłóca ich spokój, najpierw sięgają po kufle, dopiero potem naradzają się nad tym, co dalej robić. Picie jest rozrywką, sposobem na zmartwienia, codziennym rytuałem.

„Hymn do miłości ojczyzny” to utwór patriotyczny, podniosły, opowiadający o najważniejszym obywatelskim obowiązku - służbie dla ojczyzny. Fragment trzeciej księgi „Monachomachii” to z kolei kpina, satyra, wyszydzenie niepohamowanej miłości mnichów do kufla i szklanicy z mocnymi trunkami. Oba utwory są podobne konstrukcyjnie, ale diametralnie różne znaczeniowo. Podniosły hymn zamienia się w zjadliwą satyrę. Tematyka patriotyczna zastąpiona zostaje swawolną treścią.

Podobne wypracowania