Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bitwa pod Maratonem

bitwy, starożytność, Grecja

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wyprawa perska, jaka pod wodzą Matysa i Artafernesa skierowana została w roku 490 p.n.e. przeciwko Grecji, miała charakter prestiżowy. Królowi Dariuszowi zależało na potwierdzeniu swej pozycji poprzez ukaranie Ateńczyków. Ośmielili się oni bowiem wysłać swe wojsko na pomoc powstańcom Jońskim, którzy wystąpili przeciwko zwierzchnictwu perskiemu.

Armia Perska liczyła najprawdopodobniej 25 tysięcy żołnierzy. Początkowo wyprawa przebiegała zgodnie z planem. Mieszkańcy Erytrei – pierwszego celu, na wieść o zbliżających się armiach wysłali posłańców do Aten, ci z kolei powiadomili Spartę. Wszystko to nie zapobiegło jednak upadkowi Erytrei, która została zdobyta, a następnie doszczętnie zniszczona, ludność zaś przesiedlono w głąb Persji. Po tym niewątpliwym sukcesie Persowie skierowali się w kierunku Aten. Za radą Hippiasza zatrzymali się pod Maratonem, na wschodnim wybrzeżu Attyki.

Na Ateńczykach wiadomość o zbliżającym się niebezpieczeństwie zrobiła ogromne wrażenie. Początkowo byli zdecydowani bronić się w obrębie miasta, jednak po upadku Erytrei, za radą Miltiadesa, postanowili stoczyć otwartą bitwę pod Maratonem. Siły Ateńskie wysłane do walki liczyły 10 tysięcy hoplitów, ciężkozbrojnych żołnierzy, którzy zasileni byli przez tysięczną armię Platejczyków. Pomoc Spartan, ze względów religijnych, została opóźniona.

12 września obydwie armie znalazły się naprzeciw siebie pod Maratonem. Najpierw wojska stały bezczynnie: Persowie na równinie, Ateńczycy w okolicznych górach. Kto zaatakował jako pierwszy nie jest do końca pewne. Możliwe, że byli to Persowie pragnący wykorzystać nieobecność Spartan. Z drugiej strony prawdopodobne jest również, że Ateńczycy dowiedzieli się, iż przeciwnicy nie dysponują konnicą, co mogło stać się impulsem do ataku.

Taktyka Miltiadesa zakładała przebycie ostatniego odcinka niziny maratońskiej biegiem, w celu uniknięcia strat od strzał łuczników perskich. Starcie wojsk spowodowało, że słabsze centrum Ateńczyków zostało rozbite. Grecy jednak z takim obrotem spraw od początku się liczyli, kluczowe było bowiem przełamanie szyków na skrzydłach i to właśnie tam uderzyły największe siły. Ścigający greckie centrum Persowie dostali się w kleszcze atakujących z powodzeniem na skrzydłach hoplitów i w panice rozpoczęli ucieczkę w kierunku własnych okrętów. Persowie odpłynęli do Faleronu, jednak później zrezygnowali z ponowienia ataku i odpłynęli do Azji Mniejszej. Grecy natomiast w pośpiechu udali się do Aten. Szacuje się, że Persowie stracili pod Maratonem 6400 ludzi, ich przeciwnicy tylko 192.

Bitwa pod Maratonem miała większe znacznie moralne aniżeli strategiczne. Ateńczycy walczyli jedynie z częścią sił Perskich, a niedługo potem ponieśli porażkę na wyspie Paros. Optymistyczne było natomiast potwierdzenie przewagi ciężkozbrojnej piechoty grackiej nad lekko wyposażonymi Persami. Rozwścieczony porażką Dariusz bezzwłocznie zabrał się do obmyślania planu podboju całej Gracji. Wyprawa ta nie doszła do skutku za sprawą okoliczności – w Egipcie wybuchło powstanie. To Kserkses, następca Dariusza, podjął dzieło poprzednika i w roku 480 p.n.e. wyruszył na wyprawę wojenną do Grecji.

Podobne wypracowania