Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wojny polsko-szwedzkie w XVII wieku - I etap wojen - 1600-1611

Inflanty, bitwy, wojna, Zygmunt III Waza, Polska, królowie Polski, Jan Matejko

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wojna była konsekwencją walki o koronę Szwecji, toczonej przez króla Zygmunta III Wazę, prawowitego dziedzica, i jego stryja, Karola Sudermańskiego.

Po śmierci szwedzkiego króla, Jana III, w 1592 r. nowym władcą został  jego syn, Zygmunt III, od 1587 r. elekcyjny król Polski. Jednak sprawy nie potoczyły się po jego myśli. Będąc katolikiem, nie cieszył się sympatią luterańskich dworzan i magnatów. Ponadto, problem stanowił niezrealizowany podział ziem, należących niegdyś do zakonu kawalerów mieczowych, teraz zaś pozostających we władaniu Szwedów. Polacy rościli słuszne pretensje do Estonii. Każda decyzja, czy to potwierdzenie praw Szwecji czy też uznanie racji Rzeczypospolitej, była dla Zygmunta niekorzystna.

Czarę przelała porażka wojsk Zygmunta, który siłą postanowił umocnić swoją władzę w Szwecji. Pokonany przez Karola i detronizowany przez szwedzki parlament w 1599 r., Zygmunt III ogłosił przyłączenie Estonii do Rzeczypospolitej. Rozgorzała wojna.

W pierwszej fazie konfliktu górę wzięli Szwedzi. Liczebniejsi niż garnizony polskie, przeprowadzili skuteczną inwazję na Inflanty, które opanowali do wiosny 1601 r. Odpowiedzią Rzeczypospolitej było powołanie nowej armii, dowodzonej przez hetmana wielkiego litewskiego, Krzysztofa „Pioruna” Radziwiłła oraz hetmana wielkiego koronnego, Jana Zamoyskiego. Znakomici wodzowie poprowadzili udaną ofensywę, zwieńczoną klęską wojsk szwedzkich pod Kokenhausen (23 czerwca 1601 r.). Rozpoczęło się mozolne odzyskiwanie zdobytych przez Szwedów twierdz.

W 1604 r. Karol IX Sudermański został koronowany na króla Szwecji. Ruszyła kolejna fala zmagań. Dowodzący w tym czasie armią Rzeczypospolitej w Inflantach Karol Chodkiewicz, znakomity strateg i taktyk, borykał się z brakiem funduszy na żołd, buntami żołnierzy, dezercją, epidemiami i głodem. Mimo to, 27 września 1605 r., odniósł kolejne wielkie zwycięstwo w bitwie pod Kircholmem, rozgramiając trzykrotnie liczniejszą armię Szwedzką. Bitwa była sukcesem znamienitego wodza, ale i polskiej sztuki wojennej, w której główną rolę odgrywała kawaleria, przez następne sto lat najlepsza w Europie. Obraz szarżującej husarii na długo pozostał w świadomości szwedzkich żołnierzy.

Choć znakomite, zwycięstwo nie zostało wykorzystane. Zawarty rozejm nie był przestrzegany, a ziemie odbite przez Chodkiewicza utracono, gdy tylko armia Rzeczypospolitej wróciła do kraju.

Do 1611 r. konflikt nie doczekał się rozstrzygnięcia. Polacy i Litwini Chodkiewicza, słabo opłacani i nieliczni, odnosili zwycięstwa w potyczkach, jednak nie udało się sprowokować Szwedów do rozstrzygającej bitwy. Odbijano i tracono twierdze, jednak i tu nie da się mówić o trwałych sukcesach. Wreszcie, w wyniku zaangażowania Szwedów w wojnę z Danią, Rzeczypospolitej zaś – w wojnę z Rosją, wycieńczenia wojsk w Inflantach, śmierci króla Karola IX oraz braku rozstrzygnięcia, zawarto pokój, kilkakrotnie przedłużany (ostateczną datą jego wygaśnięcia miał być 29 września 1616 r.).

Podobne wypracowania