Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Powstanie i upadek Cesarstwa Rzymskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Choć współcześnie Cesarstwo Rzymskie kojarzy się głównie z całokształtem historycznym tego państwa, począwszy od pierwszych podbojów państwa-miasta Rzym, po czasy rozpadu wielkiego imperium rozciągającego się w szczytowym momencie od wybrzeży Portugalii po wschodnie krańce Azji Mniejszej, od Brytanii (sięgając granicy ze Szkocją) aż po północne wybrzeże Afryki. Jednak właściwe rozumowanie Cesarstwa Rzymskiego, czyli Imperium Romanum, jest pojęciem nieco węższym historycznie.

Mianowicie w tym najpopularniejszym rozumieniu tego pojęcia zawiera się okres, w którym państwo rzymskie było nie tyle monarchistycznym cesarstwem, co republiką przypominającą demokrację grecką. Najsłynniejszy  z władca rzymski, Juliusz Cezar pochodzi właśnie z krańcowych lat tej epoki.

Dlatego też warto umiejscowić Cesarstwo Rzymskie w ściśle określonych ramach czasowych. Historycy jednoznacznie przyjmują, iż okres ten otwierają wydarzenia z roku 27 p.n.e., kiedy to Gajuszowi Oktawiuszowi został nadany przez senat tytuł „Augusta”, czyli „wywyższonego przez bogów”. Tak wysokie nadanie potwierdzało siłę i pozycję władcy, który co prawda nie zlikwidował samego ustroju republikańskiego, jednakże skupiał on w swoich rękach sporą część istotnych kompetencji zarówno o charakterze cywilnym jak i militarnym. I tak dzierżył on w swoich dłoniach władzę konsula, będącego najwyższym urzędnikiem i dowódcą wojskowym oraz trybuna ludowego, tj. protektora ludu, posiadającego prawo weta i inicjatywę prawodawczą. To były ważne atuty. Ponadto przysługiwał mu religijny tytuł Pontifex Maximus, czyli najwyższego kapłana.

Połączenie mocy cywilnej, militarnej, a także przy okazji religijnej ustanawiało Gajusza Oktawiusza bezwzględnie najważniejszą postacią w państwie, której nie można było się przeciwstawić. O pozycji jaką sobie zdobył świadczyły zresztą nadane mu określenia, które brzmiały Imperator (czyli zwycięski wódz) oraz Pater Patriae (ojciec ojczyzny). Ten typ władzy nazwano Pryncypatem.

Z kolei upadek Cesarstwa Rzymskiego nastąpił na przełomie IV i V wieku n.e., kiedy to najpierw w 395 r. n.e. Teodozjusz podzielił całe imperium na dwie części, przekazując po jednej swoim synom – Flawiuszowi Honoriuszowi oraz Arkadiuszowi,  później każda z tych części z osobna podupadała, poprzez nieudolne rządy dwojga braci. Jednak schyłek tak wielkiej potęgi nie wynika jedynie z braku kompetencji władających nią ludzi, ale i z kilku innych przyczyn.

Z jednej strony spadły znacznie morale cesarskich legionów, od dawna zaprzestano podbojów ciesząc się już wystarczającym bogactwem, więc i armia podupadała na duchu oraz umiejętnościach, których nie mogli szlifować na polu walki. Z drugiej zaś strony nudzący się oficerowie, z braku zajęć i mocowania się z przeciwnikami militarnymi, wmieszali się w politykę, knując ciągłe intrygi, które niszczyły wiarygodność władz i samego Imperium. Brak wojen to również brak niewolników, których w pewnym momencie było zbyt mało, by utrzymać panujący system. Ponieważ było za mało ludzi do pracy, skupiano się na pracach prostych, które miały zwiększyć wydajność, a nie jakość i estetykę. Stąd też pogarszały się towary na rynku. To z kolei prowadziło do tego, iż ludzie mieli coraz mniej pieniędzy, spadały obroty, a wraz z nimi wpływy do kasy cesarskiej. Imperium Romanum próbowało się ratować większym uciskiem fiskalnym, lecz właściwie to dobiło umierającą gospodarkę (ciągle rosła inflacja).

Do problemów wewnętrznych doszły plemiona germańskie oraz Hunowie najeżdżający przygraniczne tereny Cesarstwa, grabiąc je i niszcząc. Z Persji została przywieziona zaraza, która uśmierciła wiele osób, a przyglądając się niskiemu przyrostowi naturalnemu, spadał odsetek rodowitych Rzymian w ponad 50 milionowym państwie. To zbyt dużo nawet na tak potężne Imperium, a wrogowie cesarzy tylko na to czekali. W związku z tym rozpoczął się powolny, lecz nieuchronny proces demontowania tego, co tak skrupulatnie montowano przez kilkaset lat – Imperium Romanum.

Podobne wypracowania