Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Tygodnik Warszawski” - ideologia. Walka komunistów z „Tygodnikiem Warszawskim”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Zakończenie II wojny światowej miało przywrócić spokój w odrodzonej Polsce, a tym samym pozwolić na reaktywację istnienia prasy codziennej. Wydawało się, że pisma podziemne nie mają już racji bytu, dlatego też już w 1945 roku zaczęły powstawać licznie nowe czasopisma. Każde z nich prezentowało swój odrębny pogląd na politykę oraz koncepcje ideologiczne. Jednym z nich był „Tygodnik Warszawski”.

Wydawcą nowego tygodnika był Katolicki Komitet Wydawniczy, w późniejszym czasie przemianowany na Towarzystwo Wydawnicze „Rodzina Polska”, którego założycielem był ksiądz Zygmunt Choromański. Należy pamiętać, że sam „Tygodnik Warszawski” nie był w omawianym czasie jedyną gazetą katolicką, bowiem oprócz niego istniały także „Tygodnik Powszechny” oraz „Dziś i jutro”.

Sam „Tygodnik Warszawski” po raz pierwszy ujrzał światło dzienne już 11. listopada roku 1945. Bardzo szybko też zyskał sobie rozgłos w środowiskach, które wcześniej były związane obozem narodowym lub chadecją. Nie dziwi zatem fakt, iż od samego początku w skład redakcji wchodziły osoby o podobnych poglądach. Jednym z najwyrazistszych jego redaktorów był Zygmunt Kaczyński.

Wymowa ideologiczna „Tygodnika Warszawskiego” nie była skierowana zdecydowanie przeciwko ZSRR, wręcz przeciwnie – postulowała nawet współpracę z Sowietami, ale zawsze podkreślała swoje naczelne credo. Chodziło mianowicie o to, aby powojenna Polska była krajem kierującym się chrześcijańskimi wartościami oraz poszanowaniem prywatnej własności, dlatego też kompromisowo przystawano na nowe granice, a także reformę rolną, natomiast kolektywizacja i nacjonalizacji nie otrzymywały poparcia. W oczywisty sposób godziło to w nowo rodzącą się władzę komunistyczną, tym bardziej że sam tygodnik był jedną z najbardziej nieustępliwych gazet w propagowaniu swych idei. Ciągłe napięcie musiało kiedyś zaowocować otwartym konfliktem.

Nastąpiło to w roku 1947 wraz ze sfałszowaniem przez komunistów wyników wyborów. „Tygodnik Warszawski” nie uległ naciskom ze strony władzy, która starała się ograniczać publikowane tam teksty. Jednocześnie zaś pismo ks. Kaczyńskiego prowadziło bardzo ostrą polemikę z gazetami państwowymi, które kontrolowane były przez obóz rządzący. Nowe władze PRL sięgały do drastycznych metod rozwiązania problemu niepokornego czasopisma. W ramach operacji „Miecz” Urząd Bezpieczeństwa zajął się inwigilacją osób związanych z „Tygodnikiem Warszawskim” – szczególnie interesowano się osobami, które w czasie wojny zajmowały się działalnością niepodległościową lub były w opozycji do nowego rządu. Jednymi pierwszych osób, które zostały zatrzymane, byli ksiądz Edward Grzechnik oraz Kazimierz Studentowicz. Pierwszy z nich otrzymał wyrok 6 lat pozbawienia wolności, natomiast drugi aż 15.

Było to jednak preludium do ostatecznego rozwiązania kwestii niepokornego czasopisma, nastąpiło 31. sierpnia roku 1948. Wtedy też służby bezpieczeństwa zrewidowały całą redakcję „Tygodnika Warszawskiego” oraz mieszkania wszystkich osób współpracujących z wydawanym czasopismem. Rozpoczęto także masowe aresztowania wszystkich redaktorów, z czego ostatni zostali zatrzymani 11. grudnia 1948 roku. Byli nimi Jerzy Braun oraz jego żona.

Wyroki, jakie zapadły wobec aresztowanych w pokazowym procesie, były wyjątkowo surowe i miały stanowić przestrogę dla ewentualnych naśladowców „Tygodnika Warszawskiego”. Trzy osoby otrzymały karę dożywocia, sześć pozbawiono wolności do lat 15, pozostałym zasądzono wyroki od sześciu do czternastu lat więzienia. „Tygodnik Warszawski”, który zawsze starał się iść zgodnie z wyznaczoną sobie drogą, faktycznie przestał istnieć wskutek zakrojonej na szeroka skalę akcji represyjnej władz komunistycznej Polski.

Podobne wypracowania