Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Chrześcijaństwo za czasów cesarza Konstantyna

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ponieważ podstawy doktrynalne wyłożone przez Jezusa stały w sprzeczności z ówczesnymi wierzeniami pogańskimi, w pierwszych wiekach istnienia, chrześcijaństwo budziło powszechną wrogość. Przyczyn wszelki klęsk i nieurodzajów dopatrywano się właśnie w działalności nowych misjonarzy, którzy nie zamierzali oddawać hołdu bogom natury. Szkodliwa wydawała się poganom również nauka o zbliżającym się końcu świata.

Największą determinacją w zwalczaniu chrześcijan wykazywali się jednak urzędnicy państwowi (zaniepokojeni dystansowaniem się coraz większej ludzi zabiegów władzy). To za sprawą Nerona bowiem, prześladowania, które do tamtej pory miały charakter sporadyczny, przerodziły się w masakrę. W III wieku państwo organizowało systematyczne represje mające na celu rozbicie gmin chrześcijańskich w nadziei, że uda się zastraszyć ewentualnych chętnych do zasilenia ich szeregów. Na dużą skalę skazywano na śmierć, ciężkie roboty i konfiskowano majątki.

Działania te nie przynosiły jednak skutku. Co więcej, cały ruch uległ konsolidacji. Tych, którzy oddali swe życie za wiarę określano mianem „martyres” - cześć względem męczenników była podstawa późniejszego kultu świętych. Ponadto świadkowie prześladowań, zdziwieni determinacją chrześcijan, bardzo często sami wstępowali w ich szeregi. Prześladowania definitywnie skończyć miały się w pierwszych latach wieku IV.

13 czerwca 313 roku, w Nikomedii, cesarz Konstantyn wraz z współcesarzem Licyniuszem przyznali chrześcijanom pełną wolność religijną. Wydany wówczas edykt mediolański był absolutną rewolucją w stosunkach religii uczniów Jezusa ze zorganizowaną państwowością. Oprócz wolności, dokument ten gwarantował również zwrot skonfiskowanych majątków. Nic wiec dziwnego, że początkowo nowe prawo spotkało się z niezrozumieniem większości obywateli i możnych państwa.

Sam Konstantyn, utalentowany taktyk, szybko przekonał się, że nowa religia może być bardzo przydatnym narzędziem politycznym. Władca zdawał sobie sprawę, że w zrujnowanym i zdecentralizowanym cesarstwie religia monoteistyczna była czynnikiem integrującym i stabilizującym. Konsekwencją tego był awans chrześcijaństwa z pozycji neutralnej do rangi uprzywilejowanej. Wydane prze Konstantyna rozporządzenia nie pozostawiały złudzeń: duchowni otrzymali liczne przywileje (tj. zwolnienie z wszelkich obowiązków publicznych), powstały sądy kościelne, natomiast kara śmierci przez ukrzyżowanie, jako szczególnie gorsząca została zniesiona. Nadto cesarz, traktując się jako biskupa wyznaczonego przez samego Boga, nakazał budowę kościołów i ujednolicenie kwestii teologicznych. Niedługo przed swą śmiercią przystąpił również do chrztu. Następcy Konstantyna podążali jego śladami.

W przeciągu następnych dziesięcioleci sytuacja wiec uległa odwróceniu - to poganie stali się ofiarami szykan. Ostatnie dziesięciolecie wieku IV przyniosło oficjalną „delegalizację” wszelkich kultów pogańskich. Był to jednocześnie moment, w którym chrześcijaństwo stało się oficjalną religią państwową.

Podobne wypracowania