Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Edyp i Tyrezjasz - charakterystyka bohaterów tragedii Sofoklesa

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Edyp, tytułowa postać z dramatu Sofoklesa, jest dobrym i troskliwym władcą. Ponieważ państwo nawiedziła zaraza, pragnie za wszelką cenę poznać imię zabójcy poprzedniego króla, bo to jedyna możliwość uratowania królestwa i ludzi.

W rozmowie z Tyrezjaszem ujawnia się porywczość bohatera, który gniewem reaguje na wykręty wróżbity. Według Edypa jest on zdrajcą niedbającym o dobro obywateli i ojczyzny, ponieważ znając informację, która mogłaby zakończyć plagę, uparcie milczy.
 
Edyp uważa, że obowiązkiem starca jest wyjawić mu prawdę, ponieważ wie, że tylko on, mądry i, mimo ślepoty, widzący więcej niż inni, może pomóc. Nie uzyskując odpowiedzi posuwa się nawet do oskarżenia Tyrezjasza o podżeganie i pomoc w zamordowaniu Lajosa i tylko jego ślepota chroni go przed karą, jaką chciałby mu wymierzyć za ten czyn.

Gdy wróżbita wreszcie wskazuje samego niedającego za wygraną króla jako mordercę winnego wszystkim nieszczęściom miasta, początkowo Edyp w swej niepohamowanej złości odbiera to jako potwarz i obelgę, nie wierzy w to, co słyszy. Władca nie może przyjąć usłyszanych wiadomości za prawdę, więc swą frustrację wyładowuje na niewinnym Tyrezjaszu i wymyśla mu, że niewidzący ma nie tylko wadliwy zwrok, ale i słuch, duszę.

Gniewem chce odepchnąć od siebie tę straszną prawdę. W atakach na starca i podejrzeniach Kreona o próbę przejęcia tronu widać ogarniający go strach i rozpacz. Chce jeszcze wierzyć, że wygnanie Tyrezjasza przywróci miastu spokój.

Stary wróżbita natomiast, wezwany przed oblicze króla w celu wyjawienia sprawcy klątwy, początkowo z wielkim uporem nie chce, by Edyp usłyszał prawdę. Cierpliwie znosi gniew i napastliwość władcy, który jest dla niego bardzo niesprawiedliwy i surowy. Wie, że prawda, którą chce poznać król będzie dla niego trucizną. Próbuje zasugerować Edypowi, że to on jest poszukiwanym mordercą Lajosa, ale tamten nie rozumie lub nie chce zrozumieć aluzji. Nie boi się gniewu swego władcy. Dopiero oskarżenie o pomoc w zbrodni przełamują spokój wróżbity, który po takiej zniewadze wskazuje Edypa jako przyczynę zarazy.

Na gniew króla, który słowami rani niczym nożem, odpowiada stanowczo i wyrzuca mu, że to on jest ślepcem, choć posiada wzrok, bo nie chce ujrzeć prawdy.  Po coraz bardziej agresywnych słowach Edypa, na jego pytania zaczyna odpowiadać enigmatycznie, a nawet z niego kpi. Odchodzi nie bojąc się gróźb i rozwiewając wszystkie wątpliwości króla, choć prawda jest okrutna.

Podobne wypracowania