Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Ignacy Krasicki „Żona modna” - charakterystyka porównawcza żony modnej i Pana Piotra

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Żona modna” to jedna z najbardziej znanych satyr Ignacego Krasickiego. W utworze autor krytykuje ślepe zapatrzenie na zagraniczne wzorce kulturowe i obyczajowe, co jest cechą tytułowej żony modnej. Jej mąż, pan Piotr, jest człowiekiem uległym i całkowicie podporządkowanym małżonce - przynajmniej do czasu. Oboje różnią się od siebie całkowicie. Jak to się stało, że tak różne osoby zawarły małżeństwo? Okazuje się, że pan Piotr skusił się na majątek żony, cztery wioski leżące przy granicy jego ziem, a ponadto, kiedy rozpoczął starania o pannę, nie chciał się już wycofywać, by nie sprawić jej przykrości. Zachował się bardzo honorowo, ale jednocześnie popełnił błąd.

Pan Piotr jest człowiekiem słabym, bezwolnym, nie ma własnego zdania, podczas gdy jego żona jest konsekwentna, wytrwała, wie, czego chce. Wymarzyła sobie męża, który  będzie spełniał jej zachcianki i realizuje te marzenia, nie bacząc na to, że wywraca życie szlachcica do góry nogami i rujnuje jego finanse.

Bohaterka odebrała zagraniczne wykształcenie w mieście, o wykształceniu pana Piotra niewiele wiadomo, ale od razu widać, że nie jest on obyty z najnowszymi trendami i francuskimi modami. To także zasadnicza różnica między małżonkami. Pan Piotr przywiązany jest do tradycji, jest mu dobrze w swoim majątku, nie chce tam niczego zmieniać. Małżonka z kolei lekceważy polską tradycję i wiejskie zwyczaje, wyśmiewa się z nich, dla niej liczy się tylko światowe życie. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek kochała męża, być może wyszła za mąż, by zostać panią domu i zorganizować życie w majątku na modłę francuską.

Wyrazem nowoczesności żony modnej jest też zawarcie intercyzy, dokładnie opisującej zobowiązania małżonków. Kobieta zagwarantowała sobie francuską guwernantkę, wynajęcie domu w mieście i inne przywileje. Punkt piąty intercyzy przewiduje, że małżeństwo może zostać rozwiązane z ważnej przyczyny. Dla pana Piotra to szok, bo święcie wierzy, że węzeł małżeński przerwać może tylko śmierć jednego z małżonków. To kolejny przykład na różnice w światopoglądzie żony modnej i pana Piotra. Mężczyzna, kierujący się zapewne zasadami wiary katolickiej (zapewne, bo nie jest to wprost powiedziane w utworze),  nie jest w stanie pojąć, że istnieje coś takiego jak rozwód. Dla jego narzeczonej takie poglądy to dowód zacofania i śmieszności. Podchodzi ona do małżeństwa jak do transakcji, która przynieść może zyski, a także straty, dlatego według niej i jej krewnych, lepiej wcześniej się zabezpieczyć.

W rozmowie z przyjacielem pan Piotr wyznaje, że powinien poszukać sobie żony ze wsi, czyli prostej kobiety bez wykształcenia. Bohater nie może znaleźć wspólnego języka z wyedukowaną w mieście panną. On jest tradycjonalistą, ona ma nowoczesne poglądy. Widać to dokładnie, kiedy świeżo  poślubione małżeństwo przybywa do domu pana Piotra. Żonie nie podoba się nic: wygląd dworku, ogród, służba. Małżonek z kolei czuje się dobrze w swoim majątku. Niestety, żona zaczyna przebudowę i remont. Za wszystko płaci małżonek.

Czara goryczy przepełnia się w czasie balu, urządzonego dla znamienitych gości – gospodarz traktowany jest przez przybyszów i żonę jak służący. Na dodatek w czasie pokazu fajerwerków w ogniu staje stodoła. Tylko mąż rzuca się na ratunek i gasi pożar. Goście i żona modna drwią z dramatycznych wysiłków gospodarza. Po tym incydencie pan Piotr ma dość i małżonkowie wracają do miasta.

Pan Piotr i jego żona mają zupełnie odmienne charaktery, zainteresowania i światopogląd. Nie rozumieją się nawzajem, a prawdziwe nieszczęście polega na tym, że nie odkryli tego przed, ale już po zawarciu małżeństwa.

Podobne wypracowania