Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kat i ofiara - obraz i relacje. „Rozmowy z katem” Moczarskiego, „Zdążyć przed Panem Bogiem” Krall oraz „Medaliony” Nałkowskiej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Okres II wojny światowej, największego i najkrwawszego konfliktu w dziejach ludzkości, był tragedią dla milionów ludzi. Wiele z nich zginęło na froncie, wiele zostało zgładzonych w imię ideologii faszystowskiej czy komunistycznej. Niemieccy naziści, uznający Słowian za podludzi, Żydów i Cyganów za narody, które trzeba zlikwidować, dla realizacji tych planów utworzyli obozy koncentracyjne i getta. Tam właśnie dokonywano eksterminacji setek tysięcy osób. Zarządzający obozami i gettami pełnili rolę katów, mieszkańcy tych enklaw byli ofiarami.

Ofiarą niemieckich represji jest Marek Edelman, Żyd zamieszkujący getto w Warszawie, członek Żydowskiej Organizacji Bojowej i jeden z dowódców powstania w getcie. Przeżycia Edelmana z tamtego okresu zawiera książka Hanny Krall „Zdążyć przez Panem Bogiem”. Z opowieści Edelmana wyłania się okrutny świat, bez reguł i zasad – Żydzi traktowani są gorzej niż zwierzęta, katowani, bici i głodzeni oraz wywożeni do obozów zagłady. Ofiary całkowicie podporządkowały się swoim oprawcom, nie stawiają żadnego oporu, są bierni i ulegli. Jedynym celem społeczności żydowskiej jest przeżycie kolejnego dnia czy tygodnia. Edelman nie ma wątpliwości, że Niemcy szykują zagładę dla całego getta, ale inni nie mogą w to uwierzyć.

Mimo doświadczanych okrucieństw i poniżeń Żydzi wierzą, że jadą do pracy lub zostają przesiedleni w nowe miejsce  zamieszkania. Dlatego wsiadają do wagonów, wiozących ich do obozu w Treblince. Jedynym prawem ofiar stłoczonych w getcie jest wybór rodzaju śmierci, choć i z tego nie do końca zdają sobie sprawę. Najczęściej umierają z głodu, niektórzy wstrzykują sobie truciznę. To właśnie z powodu chęci zachowania prawa do wyboru śmierci Żydzi tworzą organizację bojową w getcie i wywołują powstanie. Edelman i jemu podobni ludzie chcą mieć przywilej zdecydowania, w jaki sposób umrzeć.

Likwidatorem getta warszawskiego jest generał Jurgen Stroop, członek SS i znajomy najwyższych rangą dowódców Trzeciej Rzeszy. Stroop to kat getta (stąd: „Rozmowy z katem”), a jego okrucieństwo w zwalczaniu powstańców nie ma sobie równych. Generał jest idealnym produktem nazistowskiej machiny propagandowej i najlepszym wykonawcą najokrutniejszych nawet rozkazów. Stroop został wychowany w kulcie munduru wojskowego i w absolutnym posłuszeństwie wobec władzy. Nie ma wykształcenia, nie potrafi samodzielnie myśleć i oceniać sytuacji. Najważniejsze dla niego są rozkazy i ich wypełnianie. Żydów traktuje jak podludzi, właściwie odmawia im praw ludzkich, dlatego bez skrępowania opowiada o egzekucjach w getcie, strzelaniu do powstańców wyskakujących z płonących budynków, paleniu domów miotaczami ognia. Generał jest bardzo ambitny, a jednocześnie tchórzliwy, nigdy nie walczył na pierwszej linii frontu, zawsze zajmował się eksterminacją mieszkańców podbitych przez Niemców ziem – na przykład Ukrainy. Gorliwie słucha przełożonych, wiedząc że karierę mógł zrobić tylko dzięki systemowi nazistowskiemu. Stroop świetnie nadaje się na kata, uwielbia siłę, gardzi słabszymi, odmawia Żydom prawa do życia. Tylko ktoś taki jak on mógł wypełnić rozkaz o unicestwieniu getta i jego mieszkańców.

Relacji ofiara-kat poświęcona jest także książka Zofii Nałkowskiej pt.: „Medaliony”. Autorka opisuje zdarzenia i relacje osób, jakie zebrała pracując w Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich. Wstrząsające są przeżycia obozowe rozmówców autorki oraz opis doświadczeń na ludziach, na przykład produkcja mydła z ludzkiego tłuszczu. Niech świat dowie się, co oni robili – mówi tytułowa bohaterka jednego z opowiadań „Medalionów” zatytułowanego „Dwojra Zielona”. Pamięć ofiar można uczcić dając świadectwo zbrodni dokonanych przez katów. Nałkowska zwraca uwagę na znamienny fakt, że oprawcami byli ludzie, którzy ulegli zbrodniczej ideologii faszystowskiej. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” – stwierdza, podkreślając że eksterminacja milionów istnień nie była dziełem natury czy skutkiem jakiegoś kataklizmu, ale dziełem ludzi o wypaczonej psychice.

Podobne wypracowania