Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stefan Żeromski „Przedwiośnie” - „Rewolucja ideowa Cezarego Baryki” - rozwiń temat

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Stefan Żeromski głównym bohaterem swojej powieści politycznej z 1923 roku uczynił dość nietypową postać. Wydarzenia w ,,Przedwiośniu” -  utworze oskarżeniu i sądzie nad polską rzeczywistością powojenną, oceniane są i rejestrowane przez człowieka, który z Polską miał niewiele wspólnego.

Cezary Baryka, bo o nim mowa, jest osobą z zewnątrz. Urodził się i wychował w Rosji. Dzieciństwo i wczesne lata młodzieńcze spędził w Baku, gdzie jego rodzice otaczali go nadzwyczaj troskliwą opieką. Baryka jest bohaterem niezwykle dynamicznym. Na kartach powieści nieustannie stacza bój z własnymi poglądami, próbuje zrozumieć kim naprawdę jest, określić swoją tożsamość, a potem znaleźć najlepszą drogę wśród proponowanych mu rozwiązań naprawy kraju. Jego stosunek do rzeczywistości zmienia się diametralnie po ciężkim doświadczeniu rewolucji rosyjskiej. W 1914 r. wybucha pierwsza wojna światowa, ojciec Cezarego zostaje powołany do wojska. Pozostawia na pastwę losu jedynaka i przestraszoną nagłą odpowiedzialnością żonę. Dla Czarusia jest to czas wielkiej swobody oraz  inicjacji z wszelką nowością.

Ta samowola osiąga apogeum w 1917 roku, kiedy w Baku wybucha rewolucja. Cezary nie rozumie jeszcze czym jest ta krwawa, bratobójcza walka, szybko jednak przekonuje się o prawdziwym obliczu rewolty. Następuje etap szybkiej edukacji ideowej młodego bohatera.

Na początku Baryka bierze udział w mityngach, z zapartym tchem spogląda na brutalne egzekucje, wysłuchuje haseł o burzeniu starego porządku i likwidacji burżuazji. Jest zachwycony wolnością i samowolą. Ten stan rzeczy trwa do chwili, gdy któregoś dnia dostrzega jak bardzo postarzała się jego matka, jak schudła, zbiedniała. Obserwuje jej zmagania z życiem, jej walkę o odrobinę strawy dla niewdzięcznego syna. Potem kobieta zostaje zmuszona do ciężkich robót fizycznych za ukrywanie księżnej wraz z córkami oraz złota. Praca ponad siły wykańcza ją i matka Cezarego umiera. Chłopak z przerażeniem odkrywa, że pozbawiono jej nawet obrączki ślubnej. Traci wiarę w sens krwawych walk. Utwierdza go w tym widok zwłok przepięknej Ormianki wiezionej do wspólnego grobu mieszczącego się w jakimś bakijskim rowie. To jej martwe oczy zdają się prosić młodego buntownika: ,,Nie zapomnij krzywdy mojej, woźnico młody! Przypatrz się dobrze zbrodni ludzkiej! Strzeż się! Pamiętaj!” Cezary nie zapomina… ale nadal hasła rewolucyjne tkwią w jego myślach. Próbuje ich jeszcze bronić w rozmowie z ojcem podczas podróży do Moskwy, ale ma świadomość, że trudno jest usprawiedliwić te bezsensowne mordy. Prócz stosunku do rewolucji zmienia się również jego podejście do ojczyzny.

Baryka dojrzewa do bycia prawdziwym Polakiem. Uczy się polskiej, szarej rzeczywistości. Z wielkim rozczarowaniem spogląda na brudne ulice, gliniane chaty, nędznych, zgłodniałych ludzi. Oczekiwał szklanych domów, a zobaczył rozpadające się, mizerne chałupy. Bohater, w Nawłoci ma okazję zasmakować życia ziemiańskiego i skonfrontować tą sielankę wiejską z skrajną biedą komorników w Chłodku.

Z kolei w Warszawie ma szansę poznać idee naprawy państwa proponowane przez dwa opozycyjne wobec siebie ,,obozy”. Szymon Gajowiec jest zwolennikiem powolnych, gruntownych reform. Jego analityczny, konformistyczny sposób prowadzenia polityki nie przekonuje Cezarego. Chłopak zdaje sobie sprawę, że reformy są konieczne od zaraz, a nie za kilkanaście lat, że kraj potrzebuje odważnych i szybkich zmian. Komunista Lulek zaś snuje wizje proletariackiego narodu, ujednoliconego pod względem klas społecznych, pozbawionego balastu ,,państwowości”. Cezary dojrzał jednak, by odrzucić rewolucyjne mrzonki komunistów. Doskonale wie z autopsji, czym grozi bratobójcza walka. Ostatecznie nie wybiera żadnej z tych ,,propozycji”. Gdyby mógł pewnie wybrałby drogę trzecią. Przyłącza się do manifestacji robotników, ale idzie sam ,,na czele zbiedzonego tłumu”.

Niewątpliwie na kartach utworu Baryka przeżywa swoją ,,ideową rewolucję”, dojrzewa do wielu wyboru i do bycia Polakiem.

Podobne wypracowania