Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Fiodor Dostojewski „Zbrodnia i kara” - Rola Sonii w przemianie Raskolnikowa. Opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Rodion Raskolnikow i Sonia Marmieładowa są jak dwa przeciwieństwa – on wykształcony, choć nie ukończył studiów prawniczych, ona jest prostą dziewczyną, ze względu na biedę w domu rodzinnym nie miała szans na edukację. Raskolnikow jest ateistą, nie wierzy w Boga, kieruje się rozsądkiem, rozumem, działa w sposób przemyślany. Sonia jest z kolei osobą na wskroś wierzącą, czyta Pismo Święte, jest głęboko religijna. Raskolnikow jest człowiekiem pełnym sprzeczności, targają nim różne uczucia, ma skomplikowaną osobowość, niełatwo go przejrzeć. Sonia jest prostoduszna, szczera i nieśmiała, nie potrafi i nie chce ukrywać swoich uczuć. Oboje bohaterów powieści „Zbrodnia i kara” łączy ogromna bieda i odrzucenie społeczne, a na końcu – miłość i wspólna podróż na Syberię, dokąd Raskolnikow zostaje zesłany za podwójne morderstwo.

Raskolnikow po raz pierwszy spotyka dziewczynę, kiedy odwiedza jej umierającego ojca, byłego  urzędnika Marmieładowa. Sonia wywołuje zgorszenie wśród ludzi zebranych u jej rodziny – przyszła wyjątkowo wystrojona, w ubraniu, które świadczy o tym, w jaki sposób zarabia na życie. Sonia jest prostytutką. Dziewczynę onieśmiela tłum w skromnym pokoju zajmowanym przez ojca, jej macochę i trójkę dzieci. Kiedy Raskolnikow daje pieniądze na pogrzeb zmarłego, Sonia chce mu podziękować. Odwiedza byłego studenta. Dziewczyna dostrzega, że on jako jedyny nie traktuje jej z pogardą, tak jak robi większość ludzi, potępiając sposób zarobkowania dziewczyny.

Sonia pojawia się w szczególnym momencie życia Raskolnikowa. Młody człowiek właśnie popełnił podwójne morderstwo, by wypróbować słuszność idei, w jaką wierzył. Okazało się, że to tylko mrzonki, Raskolnikow nie należy do kategorii wielkich, którzy gotowi są na wszystko, nawet najcięższe zbrodnie, by osiągnąć swój cel. Wiara młodzieńca właśnie rozsypała się, jeszcze nie zdaje sobie z tego sprawy, ale już wkrótce gorączkowo będzie szukał nowej idei, dla której warto  poświęcić życie, i która uwolni go od gorączkowego stanu wywołanego przez popełnione przez niego morderstwa.

Tę nową ideę przedstawi mu właśnie Sonia: jest nią wiara chrześcijańska. Ale zanim to się stanie, Rodion jej pierwszej powie o potworności, jakiej się dopuścił. Dziewczyna nie potępia go, raczej załamuje ręce nad krzywdą, jaką Raskolnikow wyrządził sam sobie. Z chrześcijańskiego punktu widzenia zabicie kogoś to nie tylko ciężka zbrodnia, ale skazanie siebie samego na wieczne potępienie. Jak ciężki to stan, Sonia dobrze wie – będąc prostytutką, dostała od policji specjalny żółty bilet, świadczący o kompletnym odrzuceniu społecznym. Ale to właśnie Sonia może pomóc udręczonemu Raskolnikowowi – namawia go do czytania Pisma Świętego i szukania pociechy w wierze i gorąco prosi o to, by się przyznał i był gotów ponieść karę, gdyż dopiero to pozwoli mu wrócić na łono ludzkości.

Gdyby nie Sonia, Raskolnikow prawdopodobnie nie zgłosiłby się na policję. Śledczy Porfiry Pietrowicz domyśla się, że to były student zabił Alonę Pietrowną i jej siostrę Lizawietę, ale nie potrafi tego udowodnić. Porfiry jest dobrym psychologiem, dlatego dręczy Raskolnikowa próbując wymusić na nim przyznanie się do winy, mówi mu nawet otwarcie, iż wie, że to on zabił. Ale bez spokojnej i cierpliwej presji, wywieranej na Rodiona przez Sonię, Raskolnikow nie oddałby się w ręce władz. Sonia pojawia się u boku studenta w najlepszym momencie, swoim zachowaniem i postawą udowadniając, że wiara chrześcijańska potrafi pomóc nawet w najgorszym położeniu. Oboje zostają połączeni nie tylko przez wiarę, ale także uczucie miłości – zakochują się w sobie.

Dla Rodiona uczucie do dziewczyny stanowi nowy cel życia – ma do czego wrócić po odbyciu kary. Sonia kocha Raskolnikowa takim, jakim on jest, z jego wadami i zaletami. Dziewczynie zależy na tym, by jej ukochany odkupił swoje winy i powrócił do społeczeństwa. Jedzie z nim na wygnanie, by towarzyszyć mu w niedoli i odbywaniu wyroku. Bez Sonii przemiana Raskolnikowa nigdy nie byłaby możliwa.

Podobne wypracowania