Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Czesław Miłosz „Ojciec objaśnia” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiersz „Ojciec objaśnia” Czesława Miłosza wchodzi w skład tomu „Świat. Poema naiwne”. Cały tom charakteryzuje się nieuchwytną atmosferą pogody, zadziwiającą ze względu na otaczające poetę w trakcie jego tworzenia realia wojenne. Wiersze te stanowią jakby próbę odejścia od koszmarnej rzeczywistości i zamknięcia się w obrębie własnego umysłu, wspomnień i pozytwywnych myśli. Daje się w nich jednak wyczuć również pewną czającą się nieustannie atmosferę zagrożenia, jak gdyby całkowite odejście od rzeczywistości nie było możliwe.

„Ojciec objaśnia” podzielony jest na sześć strof. Każda z nich liczy cztery wersy o niedokładnych rymach nieparzystych (abab) w klauzulach.

Każda ze strof opisuje inną część Europy, na którą akurat spogląda ojciec. Wiersz wywołuje silną wizję mężczyzny, stojącego w oknie ze swoimi dziećmi i opowiadającego im o dalekim świecie. Autor stosuje malarskie chwyty, wspomianjąc o kolorach, dominujących w opisanych miejscach. Na podstawie wiersza można by niemalże je namalować.

Ojciec zaczyna od Warszawy, „miasta niestarego, ale bardzo sławnego”. Stolicę wyznacza świetlny promień, spadający z nieba i rozpraszający cienie niczym znak od Boga, wybierającego sobie to szczególne miasto i oświetalającego je słońcem jak reflektorem.

Kolejnym miastem jest Praga w strugach deszczu, wraz z stojącym na wzgórzu zamkiem. Ojciec opowiada o kunsztownej budowie miasta („To Praha. Nad nią zamek widać cudny”). Następnie przenosi wzrok w stronę Włoch, leżących za bielą Alp i czernią sosnowych lasów. Tam widzi wspaniałość Rzymu – stolicy chrześcijaństwa. Ojciec objaśnia dzieciom, że Bazylikę Świętego Piotra poznają po okrągłych kopułach. Później wymienia Paryż i opiewa cuda jego architektury –   „Paryż chce wieży towarzyszyć krokom / I stado mostów ponad rzeką wspina”.

Końcowa część wiersza wspomina o „innych miastach” – tu ojciec buduje niepokojącą wizję miast z żelaza i szkła, szybko jednak reflektuje się i stwierdza, że tę opowieść zostawi na inną okazję. Może owe żelazne miasta to właśnie miasta niemieckie, z których przybyli do Polski najeźdźcy?

Podobne wypracowania