Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Mikołaj Gogol „Płaszcz” - problematyka, opracowanie opowiadania

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„Płaszcz” Mikołaja Gogola to opowieść o niższym rangą urzędniku w carskiej Rosji, kanceliście Akakiju Baszmaczkinie, który mówi sprawić sobie nowe okrycie, bo stare całkowicie się już zniszczyło. Dla Baszmaczkina, radcy tytularnego, zakup nowego płaszcza to poważny wydatek. Mężczyzna ma skromne dochody i nie stać go na to. Obmyśla staranny plan odkładania na płaszcz i z żelazną konsekwencją realizuje swoje zamierzenia. Wreszcie nadchodzi dzień, kiedy kupuje materiał a znajomy krawiec szyje mu nowe odzienie. Wśród kolegów z pracy płaszcz budzi niekłamany podziw, zostaje zaproszony na wieczorne spotkanie z okazji imienin jednego z urzędników, ale chodzi także o to, by uczcić płaszcz Baszmaczkina. W czasie powrotu do domu, późną nocą, złodzieje kradną nowe okrycie. Bohater jest zrozpaczony, prosi o pomoc policjanta.

Oczywiście nikogo nie udaje się schwytać. Za radą doświadczonych kolegów idzie wystarać się o protekcję do wysokiego rangą urzędnika. Ten traktuje go po grubiańsku, niemal wyrzuca za drzwi. Zrozpaczony Baszmaczkin wraca do domu zimowymi ulicami, łapie przeziębienie a potem poważnie zachorowuje i po kilku dniach umiera. Wkrótce potem tajemniczy upiór zaczyna grasować po ulicach Petersburga, odbierając ludziom płaszcze. Niektórzy wierzą, że to duch Baszmaczkina. Napadnięty zostaje także urzędnik, który tak haniebnie potraktował bohatera.

Jak zinterpretować można opowiadanie Gogola? Uprawnione będzie przypomnienie starego jak świat przysłowia „biednemu zawsze wiatr w oczy”. Ludzie ubodzy zawsze mają ciężkie życie. Baszmaczkin zarabia tak mało, że kupno nowego płaszcza to dla niego kolosalny wydatek. Jest zrozpaczony, dowiadując się, że starego odzienia nie da się już połatać i naprawić. Nie może uwierzyć w to, że czeka go tak poważna inwestycja. Powoli i stopniowo oswaja się z myślą, że jednak sprawi sobie nowy płaszcz, tak jakby była to decyzja co najmniej o ożenku albo kupnie luksusowego domu. Generalnie, problem Baszmaczkina nie polega tylko na tym, że zarabia zbyt mało. Urzędnik jest dla kolegów z pracy popychadłem, nikim, osobą, na którą nie warto zwracać uwagi. Drwią sobie z niego, lekceważą i nawet zakup nowego płaszcza jest okazją, by wpędzić go w zakłopotanie, zapraszając na wspólna uroczystość, bo biedak nigdy nie bywa na tego typu spotkaniach.

Warto zastanowić się także nad tytułem opowiadania. Przecież nie chodzi tylko o płaszcz, ale generalnie, nowe odzienie symbolizuje marzenia w ogóle, dążenie do lepszego życia, lepszej pracy, posiadanie jakiegoś celu. Kiedy Baszmaczkin postanawia sprawić sobie nowy płaszcz, od razu staje się nowym człowiekiem. Zyskuje większą pewność siebie, świadomość celów i dążeń, jest bardziej zdecydowany w kontaktach z kolegami z pracy. Człowiek wegetujący z dnia na dzień, pozbawiony marzeń, nie jest w pełni człowiekiem - zdaje się mówić autor opowiadania. Nie jest ważne, czy chodzi o bogatych czy biednych, każdy z nas powinien do czegoś dążyć. Inaczej życie zmienia się w smutną wegetację. „Płaszcz” zinterpretować można jako opowieść o ludzkich marzeniach i potrzebie ich posiadania.

Kolejnym tropem interpretacji opowiadania Gogola może być stwierdzenie, że sprawiedliwości zawsze staje się zadość, niezależnie od tego, komu wyrządzona zostaje krzywda - możnemu czy biedakowi. Baszmaczkin jest ubogim urzędnikiem, ale nawet tacy ludzie mają swoją godność i marzenia. Nie wolno bezkarnie nadużywać władzy czy wyżywać się na podwładnych. Generał, który się tego dopuścił w stosunku do głównego bohatera, zostaje ukarany, nawiedza go zjawa a po spotkaniu z nią jest już innym człowiekiem, nie ma wątpliwości, że będzie lepiej traktował innych.

Podobne wypracowania