Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stanisław Wyspiański „Wesele” - charakterystyka Poety

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Poeta na wesele odbywające się w chacie jego brata przybył z miasta. Należy do szeregów inteligencji, ale jego świat, rządzony przez lirykę, wydaje się odróżniać go od innych postaci, które pojawiły się na przyjęciu.

Przede wszystkim Poeta był dekadentem. Choroba końca wieku objawiała się u niego przez zwątpienie i wszechogarniającą nudę. Zwątpienie ukazuje podczas rozmowy z Gospodarzem (akt I, scena 24): „(…) tak by gdzieś het gnało, gnało, tak by się nam serce śmiało do ogromnych, wielkich rzeczy, a tu pospolitość skrzeczy, a tu pospolitość tłoczy”. Bardzo wyraźnie widać, że przytłacza go rzeczywistość. Nie znajduje w niej żadnego oparcia, ani idei, przyświecającej jego dalszemu działaniu. Jest znudzony światem, w którym przyszło mu żyć. Radzi sobie z tym dzięki typowej młodopolskiej egzaltacji. Jego wypowiedzi pełne są zachwytów nad niestworzonymi rzeczami, nieosiągniętymi jeszcze środkami wyrazu. To podczas takiej „zabawy słowem” w rozmowie z Rachelą narodziła się w jego głowie idea zaproszenia bohaterów z innych światów.

Poeta to stały bywalec salonów, kawiarni, człowiek światowy i obyty. W bronowickiej chacie flirtuje z Maryną, a potem z Rachelą. Używa wypowiedzi, będących małymi poematami. Potrafi w piękny sposób opowiadać o poezji, strojach, ludziach. Jak mówi Gospodarz, jego brat wiele podróżował. Niewątpliwie jest to postać, która zna świat, obyczaje panujące w innych miejscach, przez co może dokonać porównania z ojczyzną.

Wiele razy dokonuje on krytycznej oceny tego, co widzi. W rozmowie z Gospodarzem (akt I, scena 25) mówi: (…) a to, co tu nas otacza, zdolność nasza przeinacza: w oczach naszych chłop urasta do potęgi króla Piasta!”. Są to słowa piętnujące chłopomanię oraz przesadną wiarę w chłopów. Natomiast jego stosunek do tej warstwy jest odmienny. Nie szuka w nich odbicia świetnych dni Polski, traktuje raczej z ironią, a nawet pogardą. Do Czepca mówi: „Pokłońcie się byle komu, poszukajcie króla Piasta”. Natomiast gdy chłopi pojawiają się z kosami pod chatą, Poeta powiada: „Jeśli potrzebował do obrazu kosy – postawcie ją w kącie – jak się zbudzi…”. Ukazuje to jego nieco niepoważne podejście do mieszkańców wsi.

Poeta to człowiek szukający piękna w każdym zakamarku, w każdym miejscu na świecie. Przez to nie potrafi realnie spojrzeć na rzeczywistość – wszystko widzi przez pryzmat literatury, poezji i innych sztuk. Choroba końca wieku trawi go w takim stopniu, że jego system wartości dostosował się już do dekadentyzmu. Z jednej strony jest to postać bardzo inteligentna, oczytana, umiejąca odnaleźć się w wielu sytuacjach, ale z drugiej maluje się w Poecie obraz kogoś, kto nie potrafi w pełni zasymilować się z otaczającym światem.

Podobne wypracowania