Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Koncepcje naprawy Polski przedstawione w „Przedwiośniu” Stefana Żeromskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W powieści „Przedwiośnie” Stefan Żeromski ukazał sytuację państwa polskiego, które odzyskało niepodległość po wielu latach niewoli. Polska znalazła się w nowej sytuacji, ponieważ do tej pory była podległa trzem zaborcom. Kraj był podzielony i nierównomiernie się rozwijał, panowały różnice narodowościowe i poglądowe, trzeba więc było na nowo się zjednoczyć i odbudować polskość, zadbać o odrodzenie ekonomiczne, społeczne, polityczne. Rząd w kraju zmieniał się często, Polacy borykali się z wieloma problemami, sam fakt odzyskania niepodległości wywołał euforię, ale wkrótce pierwsza radość opadła i trzeba było zabrać się do pracy. Sytuację odradzającego się państwa polskiego Żeromski przedstawił za pomocą metaforyki przedwiośnia, jako pory roku symbolizującej etap przejściowy między zimą a wiosną. Autor „Przedwiośnia” pokazuje nam trzy koncepcje naprawy Polski, które proponują różni bohaterowie tej powieści.

Stan, w jakim znajduje się społeczeństwo, próbuje opisać w swej książce jeden z bohaterów - Szymon Gajowiec. Jest to urzędnik Ministerium Skarbu w Warszawie, przyjaciel rodziny głównego bohatera powieści. Na co dzień urzęduje jako minister, a dodatkowym jego zajęciem jest praca nad książką o Polsce. Chce tam zawrzeć istotne i realne problemy, takie jak nadmierna liczba ludności żydowskiej i obcego pochodzenia, niezałatwiona kwestia rolna i walutowa, zepsucie, ograbienie z wartości duchowych i materialnych, ciemnota ludu, brud, ubóstwo…

Dzieło Gajowca miało silnym głosem przemówić do obywateli. Bohater ten ma własną koncepcję odrodzenia Polski. Proponuje, by po pierwsze zająć się umocnieniem granic kraju, by nie zagrażały mu obce mocarstwa, a także wrogowie wewnętrzni. Aby zbudować wspólny dom - Polskę - trzeba mieć za co budować, Gajowiec marzy więc o krajowej walucie, o złotym. Ale wszystkie reformy, czy to walutowa, czy agrarna, trzeba przeprowadzać powoli, stopniowo, bez „wielkich idei”, o których mówi Baryka, bez rozgłosu, sztucznych haseł, w sposób umiarkowany, raczej na zasadzie ewolucji. Dopiero kiedy postawi się fundamenty, będzie można pracować dalej w celu stworzenia państwa szczęśliwych obywateli.

Baryka, który ze względu na swa porywczą naturę chciałby wszystko „teraz” i „już”, nie zgadza się z niektórymi postulatami Gajowca. Przede wszystkim nie zauważa żadnych efektów takiej pracy, w Polsce widzi tylko „dziury, łaty, łachmany, wrzody i strupy”. Zarzuca Szymonowi, że jego plan nie uwzględnia poprawy losu ubogich klas, a niepodejmowanie stanowczych kroków traktuje jako bierność i brak odwagi. Jego stanowisko w tej sprawie oddają słowa bohatera: „Waszą ideą jest stare hasło niedołęgów, którzy Polskę przełajdaczyli: <<jakoś to będzie>>!”

Inny pomysł na to, jak mogłaby wyglądać odrodzona Polska, przedstawia nam kolejny z ważnych bohaterów, Seweryn Baryka. Chcąc przekonać syna, że Polska to kraj nowej cywilizacji i będzie tam szczęśliwy, w drodze do swego rodzinnego gniazda opowiada mu historię o krewnym Baryce. Zasłynął on z wynalazku technicznego, który pozwalał na wykorzystanie prądów morskich do napędzania turbin w fabrykach szkła. Seweryn przekonuje syna, że widział wszystko na własne oczy: z tego szkła buduje się później domy, projektowane przez artystów: piękne, czyste, ciepłe, kolorowe, funkcjonalne, ekologiczne. Powoli cały kraj zabudowuje się takimi dziełami sztuki, a w niedługim czasie do wsi ma dotrzeć elektryfikacja. W społeczeństwie poprawia się jakość życia, ludzie mniej chorują, zdrowie jest dla nich wartością większą od pieniądza. Seweryn odmalował wszystko w bardzo jasnych barwach, były to jednak tylko marzenia. Rzeczywistość wyglądała całkiem inaczej, o czym wkrótce przekonał się Cezary, ale ojciec nie chciał zniechęcać syna. Wizja odbudowy Polski przedstawiona przez Seweryna Barykę była bardzo utopijna, była jedynie mitem.

Z kolejną koncepcją naprawy Polski Cezary zapoznał się poprzez kolegę, Antoniego Lulka. Należał on do partii komunistycznej, która jako własny program wysuwała radykalne rozwiązanie - rewolucję. Miała ona na celu obalić ze stanowisk burżuazję, która była narzędziem ucisku, i oddać władzę w ręce proletariatu. Wszyscy robotnicy mieli się połączyć, walczyć z kapitalizmem na rzecz socjalizmu. Rewolucja wiązała się jednak z bezsensownym przelewem krwi i niepotrzebną walką wewnątrz społeczeństwa, nie doprowadzi do równości. Baryka przeżył rewolucję w Baku, zwątpił ostatecznie w sens takiego przewrotu. W polskiej klasie robotniczej nie widział żadnej pozytywnej wartości ani siły twórczej.

Stefan Żeromski przedstawił w swojej powieści trzy koncepcje naprawy Polski. Wizja szklanych domów jest nierealna, pomysł rewolucji - niebezpieczny i bezsensowny, a idea Gajowca, choć rozważna i racjonalna, to są to na razie tylko słowa i plany na przyszłość. Autor rozdziela głosy między bohaterów, ukazuje koncepcje widziane oczyma Cezarego, który może je ocenić obiektywnie, gdyż jest z zewnątrz. Żeromski tak naprawdę nie opowiada się jednak za żadną z tych koncepcji.

Podobne wypracowania