Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stanisław Wyspiański „Wesele” - charakterystyka Dziennikarza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W bronowickiej chacie pojawia się wielu gości z miasta. Jednym z nich jest Dziennikarz – pracownik konserwatywnego „Czasu” i jeden z czołowych inteligentów ówczesnego Krakowa.

Już w pierwszej scenie obnażony zostaje jego stosunek do chłopów. Kiedy Czepiec chce dowiedzieć się od niego czegoś o polityce, ten zbywa go w sposób ironiczny i arogancki. Reprezentuje on więc postawę wyższości. Jego zdaniem wieś to dla jej mieszkańców świat aż nadto duży. Samo miejsce postrzega jako spokojne i sielankowe, które dla dobra wszystkich takim właśnie pozostać powinno. Nie traktuje on więc wsi poważnie, raczej widzi w niej miejsce odpoczynku, relaksu, a w jej mieszkańcach ludzi o ciasnych umysłach.

Pełniejszy obraz postaci Dziennikarza otrzymujemy dopiero podczas jego spotkania ze zjawą Stańczyka. Rozmowa z patronem stronnictwa konserwatywnego uwypukla cechy niemanifestujące się wcześniej w gościu z miasta, dając nam okazję do bliższego przyjrzenia się jego wnętrzu.

Przede wszystkim Dziennikarz jest człowiekiem zagubionym. Stoi na rozstajnych drogach, nie wiedząc, co ma począć. Nie wierzy w ideały walki o wyzwolenie narodu, ale jego serce tęskni za ojczyzną. „Nad przepaścią stoję i nie znam, gdzie drogi moje” – te słowa najlepiej oddają stan jego duszy. Widzi wokół siebie wielką nieporadność, zakłamanie. Jego kryzys spowodowany jest miłością do ojczyzny, a on sam nie wie, czy wybrał właściwą drogę, by jej służyć. Desperacja osiąga w nim tak wysoki poziom, że pragnie, aby cały świat legł w gruzach: „Może by Nieszczęście naroście dobyło nam z piersi krzyku, krzyku, co był nasz…”. Zwątpienie powoduje, że zaczyna on wierzyć nawet w najokrutniejsze rozwiązania.

Rozmowa ze Stańczykiem odsłania inteligencję i mądrość Dziennikarza.  Pokazuje, że jest to człowiek o otwartym i bystrym umyśle, potrafiący krytycznie ocenić rzeczywistość. Swoje bierne postępowanie („Usypiam duszę mą biedną i usypiam brata mego…”) tłumaczy faktem, że przykro jest patrzeć na zaistniałą sytuację i to, co „dalekie od marzeń”. Nie wini za taki stan rzeczy nikogo innego prócz samych Polaków: „(…) brat pamięta, kto te pozakładał pęta i że ręka co przeklęta, była swoja.” Dowodzi to umiejętności analitycznej oceny zawiłości historycznych oraz racjonalnego patrzenia na świat.

Dziennikarz to postać bardzo ambiwalentna. Arogancki w stosunku do chłopów, okazuje się jednak być człowiekiem inteligentnym i wrażliwym. Zna mechanizmy rządzące historią, ale nie daje po sobie poznać, by wierzył w wartość chłopów przy odwróceniu jej biegu. Jego rozmowa z Radczynią (akt III, scena 12) pokazuje ponadto, że ma już dosyć ciężkiej rzeczywistości, a na weselu pojawia się, by: „od głupstwa oderwać się chwilę.”

Podobne wypracowania