Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Rzym w II w. p.n.e. - walka o dominium mundi

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Wiek III p.n.e. był w dziejach starożytnego Rzymu okresem stabilizacji wewnętrznej i umacniania swojej dominującej pozycji w regionie. Po podporządkowaniu sobie całej Italii doskonała machina wojenna Rzymian została skierowane przeciwko państwom ościennym, których podbój był jedynie środkiem do celu, jakim w dłuższej perspektywie było dla Rzymian zdobycie władzy na całym starożytnym światem (łac. dominium mundi).

Pierwszym celem agresji stała się Kartagina - pierwsza ówczesna potęga morska, która zagrażała rzymskim wpływom handlowym w obrębie zachodniego basenu Morza Śródziemnego. Bezpośrednim powodem wybuchu konfliktu zbrojnego w latach 264-241 p.n.e. zwanego I wojną punicką, było udzielenie przez Rzym pomocy Mamerytom w zdobyciu Messyny oraz konflikt o wpływy na Sycylii. W momencie rozpoczęcia wojny Rzymianie dysponowali zdecydowaną przewagę jeśli chodzi o kwestie wojsk lądowych, ale już silniejsza flota była atutem Kartagińczyków.

Pokonanie Kartagińczyków nie było jednak możliwe bez rozbudowanie floty. Rzymianie chcąc wykorzystać swoją przewagę w walce wręcz udoskonalili technikę abordażu, czyli przerzucania żołnierzy na okręt nieprzyjaciela. Dzięki takiej taktyce udało im się odnieść zwycięstwa w bitwach morskich pod Mylae w 260 r. p.n.e. oraz u przylądka Eknomos w 256 r. p.n.e. Działania wojenne przeniosły się następnie na Sycylię, ale dobrze bronione miasta punickie na wyspie wciąż pozostawały niezdobyte. Wojna przeciągała się a żadnej ze stron nie udawało się znacząco przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść m.in. dlatego, że Rzymianie kilkakrotnie tracili całe wielkie floty bądź w starciach z bardziej doświadczonymi przeciwnikami, bądź w czasie niespodziewanych burz a Kartagińczycy nie byli w stanie zagrozić poważnie rywalom na lądzie.

Dopiero ogromny wysiłek finansowy całego Rzymu pozwolił na stworzenie kolejnej, ostatniej już potężnej floty ponad 200 penter, która po 24 latach walk odniosła w końcu decydujące zwycięstwo nad Punijczykami u Wysp Egackich w 241 r. p.n.e. Pertraktacje pokojowe zakończyły się dla Rzymian pomyślnie, gdyż Kartagina zmuszona została do oddania swoich posiadłości sycylijskich oraz zapłacenia ogromnej kontrybucji (3200 talentów). Wkrótce potem, bo roku 238 p.n.e., wykorzystując lokalne bunty armia rzymska wkroczyła również na Sardynię i Korsykę. Trzy wyspy niedaleko wybrzeży Italii stały się pierwszymi rzymskimi prowincjami zamorskimi.

Utratę wysp na Morzu Śródziemnym Kartagińczycy powetowali sobie podbijając w niedługim czasie bogatą w surowce Hiszpanię, gdzie ich dotarli wodzowie, czyli najpierw Hamilkar Barkas a potem jego zięć Hazdrubal dotarli aż do rzeki Ebro. Przymierze Rzymian ze skonfliktowanym z Kartagińczykami hiszpańskim miastem Sagunt stało się wkrótce powodem wybuchu kolejnej już, drugiej wojny punickiej (218-201 p.n.e.). Nowy dowódca wojsk lądowych Kartaginy, jeden z najwybitniejszych wodzów starożytnego świata, Hannibal dokonał zaskakującego Rzymian manewru atakując Italię od północy po uprzednim przeprowadzeniu przez Alpy ponad 20 tys. piechoty i 6 tys. jazdy wspomaganej przez budzące popłoch w szeregach Rzymian słonie bojowe oraz sojuszników galijskich.

Przegrane przez Rzymian bitwy nad Jeziorem Trazymeńskim (217 p.n.e.) oraz pod Kannami (216 p.n.e.) postawiła ich w bardzo ciężkiej sytuacji. Nie mogąc pokonać olbrzymiej armii Hannibala w Italii konsulowie zdecydowali się zaatakować przeciwnika na innych frontach, tzn. na Sycylii (211 p.n.e. zajęcie Syrakuz) oraz w Hiszpanii (206 p.n.e. - decydujące zwycięstwo w b. pod Baeculą). Następnie tryumfator z hiszpańskiej kampanii -Scypion (konsul od 205 r. p.n.e.), rozpoczął energiczne przygotowania do uderzenia w samo serce nieprzyjaciela - znajdującej się Afryce Północnej miasto Kartagina. Po wylądowaniu Rzymian w Afryce władze kartagińskie odwołały Hannibala i jego armię z Italii i pilnie wezwały do ojczyzny. W 202 r. p.n.e. miała miejsce decydująca bitwa pod Zamą, w której zwycięski po raz kolejny Scypion otrzymał przydomek Afrykański. Pokonana Kartagina została zmuszona do zawarcia pokoju, na mocy którego musiała oddać Rzymowi wszystkie swoje zamorskie posiadłości oraz znakomita większośc floty a ponadto zapłacić olbrzymią kontrybucję (10 tys. talentów). W wyniku II wojny punickiej powiększyło się znacznie terytorium Imperium Romanum. Nowe prowincje rzymskie formalnie powstały wkrótce w Hiszpanii oraz na Sycylii.

Niezbyt chlubnym w dziejach Imperium Rzymskiego była tzw. trzecia wojna punicka, rozegrana w latach 149-146 p.n.e. Stronami w niej był potężny jak nigdy Rzym oraz bezbronna, pozbawiona jakiejkolwiek szansy na obronę, okrojona terytorialnie, lecz powoli odradzająca się gospodarczo Kartagina. Błyskawiczna i brutalna rozprawa z broniącą się zaciekle, ale skazaną w gruncie rzeczy na porażkę Kartaginą zakończyła się po trzech latach nierównej walki w roku 146 p.n.e. zrównaniem z ziemią bogatego miasta. Rzym uzyskał wówczas kolejna prowincję, Afrykę.

Kolejne podboje doprowadziły do ścierania się w senacie dwóch konkurencyjnych koncepcji w sprawie organizacji powstającego imperium. Stronnictwo reprezentowane m. in. przez Scypiona kierowało się ogólnie zasadą „dziel i rządź” (łac. divide et impera) i lansowało model rozbudowanych sojuszu z państewkami ościennymi, polegający na popieraniu słabszych przeciwko silniejszym. Druga frakcja, której ideologicznym przywódcą był Kato Starszy, popierała zaborczą politykę aneksji i tworzenia nowych prowincji.

Przymierze z Hannibalem podczas II wojny punickiej stało się również przyczyną konfliktu Rzymu z hellenistycznymi władcami Macedonii. W celu ukarania jej króla, Filipa V, na czele wielkiej armii w Grecji wylądował konsul Tytus Flaminius, który w roku 197 p.n.e. rozgromił Macedończyków w bitwie pod Kynoskefalaj a następnie ogłosił „wolność Hellenów” , czyli de facto przejście Greków spod panowania macedońskiego pod „opiekę” Rzymską.

Podczas wojny macedońskiej oraz późniejszej kampanii w Syrii w latach 192-189 p.n.e. Rzymianie nie przyłączyli do swojego państwa żadnych nowych prowincji, wynagradzając raczej za pomoc swoich sojuszników: Rodos i Pergamon. Taki wariant polityki zagranicznej nie utrzymał się już jednak podczas tzw. III wojny macedońskiej w latach 171-167 p.n.e., kiedy to do stłumienia anty-rzymskich rozruchów skierowany został konsul Lucjusz Emiliusz Paulus. Jego armia odniosła przekonujące zwycięstwo pod Pydną 168 p.n.e. a w jego rezultacie przestała formalnie istnieć Macedonia, zamieniona w jedną z podległych Rzymowi republik.

Podczas II stulecia p.n.e. zostały utworzone solidne podwaliny pod budowę światowej potęgi, jaką w niedługim czasie stało się Imperium Romanum. Ogromne wpływy z handlu okaz eksploatacji nowych prowincji zachęcały Rzymian do kolejnych podbojów oraz rozszerzania swojego panowania o kolejne terytoria. Do końca II w. p.n.e. administracyjnie zostały podporządkowane Rzymowi jeszcze m. in.: hellenistyczny Pergamon (129 p.n.e.) tworzący prowincję Azjatycką oraz łącząca północną Italię z Hiszpanią tzw. Galia Narbonensis, czyli dzisiejsze wybrzeża południowej Francji (118 p.n.e.).

Podobne wypracowania