Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

„Pustynny lis” - naloty lotnictwa amerykańsko-brytyjskiego na Irak (1998 r.)

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Odkąd władzę w Iraku przejął 1979 r. Saddam Hussein, stosunki na linii Bagdad-Waszyngton były dalekie od neutralnych. W latach 90. Stany Zjednoczone oraz ONZ prowadziły zakrojoną na szeroką skalę akcję mającą na celu kontrolowanie irackich arsenałów militarnych, ze szczególnym uwzględnieniem rozbrojenia głowic broni masowej zagłady, której obecność potwierdzały informacje wywiadu, a której istnieniu zaprzeczały władze Iraku. Mimo wcześniejszych zapewnień odnośnie dopuszczenia kontrolerów UNSCOM (Specjalnej Komisji Narodów Zjednoczonych ds. rozbrojenia Iraku z broni masowej zagłady) nawet do tzw. pałaców prezydenckich, iracki dyktator wciąż uniemożliwiał swobodę działania i odmawiał pełnej współpracy z kontrolerami ONZ.

W połowie grudnia 1998 r. szef UNSCOM, Richard Butler, napisał w swoim raporcie do Komisji Bezpieczeństwa ONZ, że postawa władz irackich jest nie do przyjęcia i zupełnie umożliwia sprawne działanie kontrolerów. Stało się to oficjalnym powodem interwencji zbrojnej połączonych sił amerykańsko-brytyjskich pod kryptonimem „Operacja Pustynny Lis” w dniach 16-19 grudnia 1998 r., której dowodził gen. Anthony Zinni.

O godzinie 22:00 czasu Greenwich (1:00 czasu lokalnego) 16. grudnia 1998 r. rozpoczęło się czterodniowe bombardowanie około stu celów strategicznych, tj. przypuszczalne fabryki broni chemicznej, centra dowodzenia irackiej Gwardii Republikańskiej, lotniska wojskowe oraz stanowiska obrony przeciwlotniczej. Do ataku użyto 415 pocisków typu Cruise, w tym 325 BGM-109 Tomahawk i 90 pocisków AGM-86 ALCM, które odpalane były zarówno z okrętów stacjonujących w Zatoce, jak i z bombowców B-52 Stratofortress; ich działania osłaniane były przez samoloty F-117 Nighthawk oraz B-1 Lancer.

Według późniejszych informacji władz irackich w trakcie bombardowania zginęło 62 irackich żołnierzy, a 180 zostało rannych. Liczba ofiar nie była dużo większa, ponieważ po nadanym w amerykańskiej telewizji godzinę przed atakiem piętnastominutowym przemówieniu prezydenta Clintona, uzasadniającym motywy interwencji zbrojnej w Zatoce Perskiej, ogłoszono na terenie Iraku alarm przeciwlotniczy.

Decyzja o bombardowaniu, podjęta przez prezydenta USA Clintona, odbiła się szerokim echem w mediach na całym świcie. Najgłośniejsze głosy krytyki pochodziły jednak z samych Stanów Zjednoczonych, gdyż opinia publiczna zarzucała mu podjęcie kontrowersyjnej decyzji w celu odwrócenia uwagi od głośnego wówczas skandalu dotyczącego związków prezydenta z Monicą Levinsky.

Podobne wypracowania