Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Napisz opowiadanie pt.: „Dalsze losy kamizelki” - w kontekście noweli Bolesława Prusa „Kamizelka”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Po śmierci urzędnika, żona bez grosza przy duszy, została zmuszona do sprzedania mieszkania i wszystkich ubrań zmarłego, swojej biżuterii oraz mebli. Sama przeprowadziła się na wieś, gdzie poświęciła się nauczaniu najbiedniejszych dzieci. Nawet kilka lat po odejściu męża, zawsze robiła posiłki dla dwóch osób, a kiedy przyszedł także jej czas, umarła ze słowami: „Już do ciebie idę ukochany”.

Sąsiad małżeństwa był kolekcjonerem nietypowych przedmiotów. Przechodząc koło kramu sędziwego Żyda, zauważył znajomą kamizelkę. Z jednej strony miała ona długi wiszący ściągacz i była bardzo rozciągnięta, natomiast z drugiej sznurek był tak krótki, że ledwo zauważalny, a część kamizelki ściśnięta. Ubranie wyglądało jakby nosiły go jednocześnie dwie różne osoby: dobrze zbudowany mężczyzna oraz drobna i wiotka kobieta. Sąsiad postanowił odkupić unikatową kamizelkę. Zapłacił staremu i schorowanemu Żydowi z nadwyżką. Jak się potem okazało, dzięki podarowanej sumie, handlarz mógł wykupić potrzebne lekarstwa i uniknął ciężkiej choroby.

Tymczasem sąsiad przypomniał sobie, jak widywał urzędnika ubranego w stary, rozciągnięty sweter i kamizelkę. Już wtedy mężczyzna był chory, a opiekuńcza żona, przytulając męża, delikatnie ręką poprawiała ściągacz ubrania. Wspomnienie historii, jaką nosił w sobie ten zwyczajny ciuch, napawała sąsiada nadzieją, że istnieje prawdziwa miłość i ludzie, którzy walczą o siebie do końca i nigdy nie pozwolą cierpieć ukochanej osobie. Odwiesił ją więc do szafy i z czasem zapomniał.

Kilka miesięcy po wyprowadzce żony urzędnika, do mieszkania naprzeciwko wprowadziła się kobieta w średnim wieku z małym chłopcem. Nazywała się Julia, a jej synek Karol. Sąsiedzi w kamienicy opowiadali, że straciła męża podczas wojny. Chłopiec, przypominający z wyglądu ojca, był oczkiem w głowie mamy, a Julia chciała, by syn wyrósł na szczęśliwego człowieka.

Karol był energicznym i bardzo inteligentnym chłopcem. Każdemu powtarzał, że mama jest najpiękniejszą kobietą na świecie i jeżeli poślubi jakąś dziewczynę, to musi wyglądać dokładnie jak ona. Spędzał wolny czas na spacerach i godzinnych rozmowach z matką. Zaprzyjaźnił się także z sąsiadem mieszkającym naprzeciwko. Lubił do niego przychodzić. W mieszkaniu mężczyzny było wiele dziwnych rzeczy, które Karol oglądał z wielkim przejęciem. Zawsze po wizycie u sąsiada, wracał do domu i opowiadał mamie o tym, co dzisiaj zobaczył.

Pewnego dnia mama Karola źle się poczuła. Gdy wróciła do domu od lekarza, zamknęła się w pokoju i płakała. Chłopiec przeczuwał, że dzieje się coś złego. Julia stała się jakby nieobecna. Już się nie uśmiechała, za to często spoglądała w lustro, obserwując jak wszystkie sukienki robią się coraz luźniejsze. Karol, chcąc uszczęśliwić mamę, poprosił o pomoc do swojego sąsiada. Wiedział, że spośród setek uzbieranych przez mężczyznę rzeczy znajdzie coś, co poprawi nastrój mamie: kula z padającym w środku śniegiem, magiczne karty lub zmieniający kolory obraz Matki Bożej, cokolwiek... .

Historia Julii przypomniała sąsiadowi o starym małżeństwie i kamizelce w szafie. Podarował on więc Karolowi ubranie, twierdząc, że ma ono magiczną moc.

W dniu urodzin Julii chłopiec ofiarował mamie w prezencie kamizelkę. Mimo iż była za duża, kobieta nosiła ją, by sprawić radość synowi. Z czasem, potajemnie Karol zaczął ściągać z jednej strony ubranie. Julia przekonana, że wraca do zdrowia znowu była tą dawną, uśmiechniętą kobietą. Chłopiec dał mamie nadzieję i przywrócił radość z życia. Każdy dzień spędzał z nią, wiedząc, że ich wspólny czas się kończy.

W dniu siedemnastych urodzin Karola Julia zmarła. Jedyną pamiątką po matce, jaka została młodzieńcowi była stara kamizelka.

Karol postanowił oddać kamizelkę, komuś kto bardzo jej potrzebował. Pojechał do szpitala i oddał ubranie starszej, biednej kobiecie, która płakała, dowiedziawszy się o chorobie męża. Wytłumaczył, na czym polega „magiczna moc” kamizelki i poprosił, by przekazała ją kiedyś innej potrzebującej osobie.

Tak do dnia dzisiejszego kamizelka krąży po świecie, pomagając schorowanym ludziom przeżyć w szczęściu i radości ostatnie dni swojego życia.

Podobne wypracowania