Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krucjaty - II krucjata - utrata Edessy i druga krucjata

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Dopóki muzułmańska Syria pogrążona była w wewnętrznej niezgodzie krzyżowcy mogli czuć się w miarę stabilnie. Jednak kiedy w latach 30. XII wieku atabeg Mosulu i Aleppo Zanki rozpoczął długotrwały proces jednoczenia świata islamu, wówczas północne prowincje państw krzyżowych znalazły się w wielkim niebezpieczeństwie. Skupiwszy się na rekonkwiście zagarniętych przez chrześcijan ziem, Zanki zdecydował się uderzyć najpierw na najsłabsze i najbardziej peryferyjne spośród stworzonych przez nich państw, czyli Hrabstwo Edessy. W roku 1144, po kilkumiesięcznym oblężeniu, miasto nad Eufratem musiało ostatecznie skapitulować i otworzyć swoje bramy przed potężną armią muzułmańską.

Upadek Edessy wywołał wśród przywódców pozostałych państwach krzyżowych ogromne zaskoczenie i zarazem nieopisaną trwogę. Wielki szok towarzyszył wieściom o likwidacji pierwszego z państw krzyżowych także na kontynencie europejskim, gdzie niemal niezwłocznie rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja propagandowa, mająca na celu powtórne zmobilizowanie sił chrześcijańskiego rycerstwa i wyruszenie do Ziemi Świętej, aby wspomóc pierwszych krzyżowców w nierównej walce z muzułmanami. Organizatorami jej byli Bernard z Clairvaux oraz papież Eugeniusz III, którym w niedługim czasie udało się pozyskać wielkie masy religijnie umotywowanego wojska. W przeciwieństwie do pierwszej wyprawy krzyżowej, tym razem swój udział w zbrojnej pielgrzymce na wschód awizowali także koronowani monarchowie w osobach Ludwika VII Młodego - króla Francji oraz Konrada III Hohenstaufa - króla niemieckiego, co dodatkowo podnosiło prestiż samej krucjaty.

Od samego początku wyprawy z roku 1147, obaj władcy akcentowali swoją niezależność i samodzielność w działaniu, które objawiały się np. w separatystycznym marszu w kierunku Konstantynopola. Nawet po wylądowaniu - dzięki pomocy cesarza Manuela I Komnena - w Anatolii, monarchowie na czele swoich armii kontynuowali drogę przez niebezpieczne jej bezdroża na własną rękę. Ten nadmiar ambicji zakończył się niezwykle niepomyślnie dla niemieckiej części armii krzyżowej, która to pod Doryleum wpadła w przygotowaną przez Turków zasadzkę i została wręcz zmasakrowana - według szacunkowych danych nawet do 90% ogółu armii Konrada III mogło zostać wówczas unicestwione. Resztki niemieckiego wojska albo powróciły zdruzgotane do Europy, albo dołączyły się do francuskiej części ekspedycji. Przybycie wojsk francusko-niemieckich do Antiochii wzbudziło wśród mieszkających na Wschodzie krzyżowców ogromną falę entuzjazmu oraz chęć rewanżu na muzułmanach za poniesioną w roku 1144 porażkę. Nie znający bliskowschodnich realiów świeżo przybyli krzyżowcy wymusili na królu jerozolimskim Baldwinie III oraz jego wasalach atak bezpośrednio na Damaszek - był to ruch co najmniej nierozważny, bowiem w omawianym okresie Damaszek był jedynym większym miastem muzułmańskim, które zachowywało z Jerozolimą względnie przyjazne stosunki.

W atmosferze ciągłych sporów i nieporozumień niezwłocznie przystąpiono do oblężenia potężnie ufortyfikowanego, jednego z kluczowych miast w Syrii. Pomimo wystawienia przez krzyżowców największej w dziejach armii, chaotyczne oblężenie trwało zaledwie pięć dni i zakończyło się o tyle spektakularnym co haniebnym odwrotem chrześcijan spod murów Damaszku w roku 1149. Francuzi z Ludwikiem VII na czele niedługo potem pospiesznie opuścili Bliski Wschód i powrócili w niesławie do swojej ojczyny a Królestwo Jerozolimskie zostało pozostawione samotne w obliczu nieuchronnie zbliżającej się konfrontacji z muzułmanami kierowanymi przez nowego genialnego przywódcę jakim był Nur ad-Din.

Podobne wypracowania