Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Stany Zjednoczone po I wojnie - polityka zewnętrzna i ekonomiczna

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Stany Zjednoczone Ameryki były jednym z nielicznym krajów, które mimo, że brały udział w pierwszym światowym konflikcie, to jednak po zakończeniu wojny nie przeżywały od razu kryzysu gospodarczego. Wynika to z kilku faktów. Po pierwsze USA przystąpiło do działań zbrojnych dopiero 6 kwietnia 1917, więc niewiele ponad rok przed ich zakończenie. Ponadto cały ciężar walk koncentrował się na walkach w Europie, które powodowały ogromne zniszczenia na terenie Francji oraz Niemiec. USA, oddzielone linii frontu Oceanem Atlantycki, nie musiały się obawiać takich konsekwencji.

Tym samym Stany Zjednoczone można uznać za jeden z niewielu krajów, które wyszły z konfliktu zwycięsko. Ogromna ilość broni, którą sprzedawano krajom ententy sprawiła, że dochód kraju wzrósł. Bezrobocie były bardzo niskie, gospodarka rozwijała się, a eksport przynosił wielkie zyski. Pozwalało to na powiększenie się stopy życiowej ludności oraz pobieranie licznych kredytów, a także możliwości inwestowania. Liczni imigranci, przybywający z wyniszczonej Europy za jakąkolwiek pracą, zwiększyli liczbę ludności Stanów Zjednoczonych o około 20 milionów. I to w niewiele ponad dziesięć lat od zakończenia wojny. Stabilna waluta amerykańska, jaką był dolar, sprawiała, że to właśnie w niej dokonywano większości operacji międzynarodowych. Ważnym wydarzniem, dla rodowitych amerykan, było nadanie im w 1924 roku praw obywatelskich.

USA stało się jedną z potęg na skalę światową. Ogromne możliwości finansowe sprawiły, że Stany mogły udzielać pożyczek finansowym państwom europejskim. W ten sposób realizowano np. plan Dawesa, który pomagał podnieść się Niemcom z upadku po I wojnie światowej. Mimo, że dzięki 14 postulatom prezydenta Wilsona powołano do życia międzynarodowa organizację Ligę Narodów, to jednak Stany Zjednoczone nie weszły w jej skład. Państwo nadal prowadziło politykę izolacjonizmu, która powstrzymywała od większego udziału w rozwiązywaniu konfliktów europejskich.

Jednak potęga wielkiego państwa została zachwiana wywołując w kraju oraz na świecie wielki kryzys. Wszystko zaczęło się 24 października 1929 od załamania się giełdy na Wall Street, ceny wszystkich akcji zaczęły gwałtownie spadać, co powodowało ich błyskawiczną sprzedaż i dalszy spadek. Skutkiem tego były liczne bankructwa wielu firm oraz utrata majątków przez zwykłych obywateli. Doprowadziło do zahamowania gospodarki, a także zwiększenia bezrobocia, które w pewnym momencie wynosiło ponad 25%. Wielu ludzi, którzy w jednej chwili straciło majątek swego życia, popełniło wtedy samobójstwo. Prezydent USA Herbert Hoover nie był w stanie ratować sytuacji. Dlatego też nowym reprezentantem narodu oraz głową państwa został wybrany Franklin Delano Roosevelt. Postulował on wprowadzenie tzw. Nowego Ładu Ekonomicznego, który znany jest także pod określeniem „New Deal”. Polegało ona na odejściu od wcześniejszej polityki małego rządu, czyli nie interweniowania państwa w gospodarkę. Szerokim strumieniem zaczęły wpływać dopłaty rządowe dla firm oraz zwykłych rolników. Zwiększono kontrole nad bankami, a w celu zmniejszenia bezrobocia wprowadzono liczne prace publiczne. Związki zawodowe uległy legalizacji, bezrobotni zaś otrzymali większe zasiłki.

Podjęte działania zahamowały kryzys, ale ostateczne wyjście z załamania gospodarczego miało miejsce dopiero w 1933 roku. Skuteczność polityki Roosevelta, mimo że według części komentatorów spowolniła ona wyjście z kryzysu, sprawiła, że zyskał on ogromną popularność w Stanach Zjednoczonych. Państw uległo stabilizacji i znów stało się jedną z potęg, co już niedługo miało zostać przetestowane poprzez kolejny światowy konflikt.

Podobne wypracowania