Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Henryk Sienkiewicz „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela” - streszczenie noweli

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Henryk Sienkiewicz napisał opowiadanie „Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela” w 1879 roku. Utwór ukazuje mierny stan szkolnictwa, które zostało poddane rusyfikacji w Królestwie Polskim. 

Narratorem opowiadania jest poznański nauczyciel, pan Wawrzynkiewicz, który wspomina swojego ucznia, jedenastoletniego Michasia, który uczył się ponad swoje siły, aby zadowolić oczekiwania matki oraz spełnić kryteria narzucone przez zaborców. Niestety Michaś, pomimo wszelkich starań, nie był wzorowym uczniem, zdaniem nauczycieli, był leniwy i nadal mówił po niemiecku z polskim akcentem, co było niedopuszczalne. 

Pan Wawrzynkiewicz próbował wpłynąć na chłopca, zachęcał go do spacerów, gimnastyki, przebywania na świeżym powietrzu, integrowania się z kolegami z klasy. Michaś jednak chciał się tylko uczyć, by, jak pojedzie do domu na Boże Narodzenie, pokaże ukochanej matce same dobre oceny. Niestety, nauka po nocach w nieogrzewanym pokoju oraz praca ponad siły bardzo nadwątliły i tak już niedobry stan zdrowia chłopca, który z każdym dniem robił się bladszy, cichszy. Podczas wystawiania ocen na Wszystkich Świętych miał aż trzy oceny mierne z najważniejszych przedmiotów. Zarówno chłopiec, jak i nauczyciel mieli jeszcze nadzieję, iż do Świąt Bożego Narodzenia sytuacja Michasia się zmieni i słabe oceny zamienią się na celujące. Po przerwie wkroczył więc bohater z nową siłą i z jeszcze większą  energią przystąpił do nauki. 

Niestety, nadal miał trudności z akcentem, co powodowało, iż otrzymywał niskie i niesatysfakcjonujące stopnie. Na jeszcze większe nieszczęście chłopca, w szkole wprowadzono nakaz mówienia po niemiecku. Pewnego dnia Michaś się zapomniał i powiedział do kolegi parę zdań po polsku, za co został oskarżony przez nauczycieli o demoralizacje innych uczniów, co gorsza, dostał publiczną naganę, a w konsekwencji zostaje wyrzucony ze szkoły. 

Tej samej nocy obudziło Pana Wawrzynkiewicza ciche postękiwanie chłopca. Okazało się, że Michaś, cały rozpalony gorączką, powtarza przy stoliku łacińskie sentencje. Przybyły na miejsce lekarz orzekł, iż chłopiec ma zapalenie mózgu. Następnego dnia przyjechała mama Michasia, Maria, która opiekowała się synem troskliwie. Michaś zmarł w wigilię Bożego Narodzenia. Chociaż od jego śmierci minął prawie rok, Pan Wawrzynkiewicz  ciągle myśli i pamięta o swoim byłym uczniu.

Podobne wypracowania