Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Mikołaj Sęp-Szarzyński „O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego” - interpretacja i analiza „Sonetu I”

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

W sonecie „O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego” Mikołaj Sęp–Szarzyński podejmuje jeden ze swoich ulubionych tematów, a więc nietrwałości dóbr doczesnych i konieczności rezygnacji z nich na rzecz moralności i cnoty.

W pierwszej strofie autor podkreśla, jak krótko trwa nasza egzystencję. Poprzez metafory związaną z naturą, poeta wyraża szybkość upływu czasu. „Obrotne obłoki” i „Tytan prętki” (czyli Słońce) oraz ich wieczny bieg dają nam wyobrażenie o przemijaniu minut, godzin, lat i w końcu całego życia.

Śmierć zostaje spersonifikowana. Autor nadaje jej przydomek „chciwa”, a więc zabierająca życie ludzkie łapczywie i zachłannie. Dlatego nikt nie może być pewien swojego losu. Tytułowa „niepewność żywota” odnosi się właśnie do nieprzewidywalności naszego bytu: możemy żyć jeszcze kilkadziesiąt lat, możemy jednak równie dobrze umrzeć już dzisiaj.

W następnej strofie podmiot liryczny opowiada o swojej sytuacji, przyglądając się dotychczasowemu życiu. Sprawą osobistej interpretacji pozostaje, czy traktować będziemy podmiot liryczny jako alterego samego poety, czy swoistego everymana będącego alegorią każdego człowieka, który popełnia błędy w swoim życiu, w każdym razie podmiot liryczny wspomina swoją młodość i postępki, jakich się wtedy dopuścił. Żałuje ich, potępiając samego siebie, a jego smutek jest szczery. Podmiot niemalże płacze, gdyż jest świadomy, iż popełnionych czynów nie da się odwrócić.

Dalej wymienione zostają „moc”, „rozkosz” i „skarby pilności”, czyli te ulotne rzeczy ziemskie, które najbardziej pociągają człowieka, stanowiąc przeszkodę w dążeniu do zbawienia. Chęć sławy i rządzenia jest zgubna dla człowieka, ponieważ pochodzi z jego pychy. Rozkosz to z kolei wartość, z którą Sęp–Szarzyński walczył najwytrwalej. Pokusy przyjemności zmysłowych, rozwiązłość i nieskromność sprzeciwiają się przykazaniom Bożym oraz skutkować mogą cierpieniem innych ludzi, kiedy dojdzie np. do zdrady. Wreszcie „Skarby pilności” to pragnienia bogactwa i kosztowności. Ten element zajmuje także sporo miejsca w poezji Mikołaja Sępa–Szarzyńskiego. W innym sonecie pt. „O nietrwałej miłości rzeczy świata tego” występuje podobny motyw, a podmiot liryczny tak samo potępia w nim zbytnie angażowanie się w posiadanie dóbr materialnych. Wszystko przecież stanowi vanitas, nie powinniśmy więc przywiązywać się zanadto do tego, co i tak przeminie.

Ostatni dwuwers wskazuje na prawdziwy człowieczy cel – na Boga. Jest on nazwany „wiecznym” i „prawym” w przeciwieństwie do wyżej wymienionych pseudowartości, które i tak przeminą. To Jego przykazań powinniśmy przestrzegać i postępować tak, aby być w zgodzie z własnym sumieniem.

Sęp–Szarzyński zbudował swój wiersz na kształt sonetu francuskiego, zawierającego trzy strofy czterowersowe i jeden dystych. Układ ten uwydatnia myśl wyrażoną w ostatnim dwuwersie. W samym wierszu występują rymy okalające, krzyżowe oraz sąsiadujące. Są one żeńskie i dokładne.

Liczne są też środki stylistyczne. W sonecie znajdziemy wtrącenie, czyli parentezę („…szczęśliwości/ Własnej (co Bogiem zowiemy) odwodzą.”), przerzutnię („A ja, co dalej, lepiej cień głęboki/ Błędów mych widzę…”), wykrzyknienie, czyli eksklamację („Nietrwałe dobra!”), szyk przestawny, czyli inwersję („A chciwa może odciąć rozkosz nędzą/ Śmierć…”), wyliczenie, czyli enumerację („O moc, o rozkosz, o skarby pilności…”), epitety („spore kroki”, „cień głęboki”) oraz personifikację („Śmierć…czyni kroki”).

Podobne wypracowania