Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Kazimierz Przerwa–Tetmajer „Hymn do Nirwany” - interpretacja, opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Słowo „nirwana” wywodzi się z terminologii buddyzmu i oznacza, między innymi, wyzwolenie się od wszelkich cierpień oraz tego, co je powoduje. Modernizm chętnie czerpał ze wzorców orientalnych, nawiązanie do wschodnich religii jest więc jednym z przejawów fascynacji dalekimi krajami. Nirwana oznaczała dla młodopolskich artystów znużonych życiem, jego troskami i rozkoszami całkowite wyzwolenie się z krępujących więzów rzeczywistości. Miała być uwolnieniem od trosk tego świata i lekarstwem na spleen, pogrążeniem się w atrofii, co zwalniałoby człowieka od odpowiedzialności za swoje czyny, a także stanowiłoby lekarstwo na nie do końca sprecyzowany ból istnienia.

Dla młodopolskich artystów osiągnięcie nirwany było najwyższym celem, jednak nie wszystkie próby osiągnięcia wiecznego szczęścia i ukojenia przynosiły rezultaty. Dekadenci sięgali po używki takie jak alkohol (najczęściej halucynogenny absynt) czy narkotyki (opium lub morfinę), oddawali się także rozpuście, co w efekcie sprowadzało na nich śmiertelne choroby weneryczne, na które często umierali (np. Baudelaire na syfilis, czy Wyspiański na kiłę), a także nałóg alkoholowy bądź narkotykowy (np. Stanisław Ignacy Witkiewicz).

Omawiany wiersz jest właśnie apoteozą stanu atrofii, wyzbycia się wszelkich emocji. Podmiot liryczny, który zapewne cierpi i pragnie oddania się słodkiemu zapomnieniu, wznosi hymn na cześć swojego przyszłego wybawienia. Wiersz jest napisany w konwencji litanii, wrażenie to odnosimy dzięki powtarzającemu się po każdym wersie wezwaniu „Nirwano!”, co przypomina nam chrześcijańskie „Zmiłuj się nad nami!” (a także Baudelaire'owskie „O Szatanie mej nędzy długiej się ulituj!” z „Litanii do Szatana”). Hymn, którym ma być wedle tytułu, kojarzy się z utworem podniosłym, patetycznym, pochwalnym, pisanym na cześć postaci bądź idei i zaopatrzonym w apostrofę do uwielbianej wartości.

Istotnie, „Hymn do Nirwany” jest apologią uczucia bezwładu i nieświadomości. Już na samym początku zauważamy odniesienia do religii chrześcijańskiej. Wers: „Z otchłani klęsk i cierpień podnoszę głos do ciebie” pobrzmiewają echa biblijnego zawołania: „De profundis clamavi at Te Domine”, czyli „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie”. Kolejny wers stanowi z kolei odniesienie do Modlitwy Pańskiej: „Przyjdź twe królestwo jako na ziemi, tak i w niebie”. Zwrot ten powtarza się także na końcu wiersza. Podmiot liryczny pragnie więc, by rola Boga zastąpiona została przez działanie Nirwany. Prosi ją: „Złemu mnie z szponów wyrwij, bom jest utrapień srodze”. Nie zwraca się więc do Boga jako naturalnego przeciwnika szatana, ale w Nirwanie pokłada nadzieję na przyszłe wybawienie od trosk.

Podmiot musiał przejść kryzys wiary, bądź całkowicie ją stracić, skoro wyklucza Boga z postaci mogących go ocalić. Krytyka, a nawet bluźnierstwa, pod adresem religii katolickiej były częste w modernizmie, wystarczy wymienić wspomnianego wcześniej Baudelaire'a czy Przybyszewskiego.

Dalej podmiot liryczny wymienia nieszczęścia, które go spotkały, niechęć ludzi, niemoc, prosi także o konkretne dary: „Żem żył, niech nie pamiętam, ani wiem, że żyć muszę (...)”, pragnie więc całkowitego pogrążenia się w niepamięci, „Od myśli i pamięci oderwij moją duszę”, nie chce więc mieć jakiejkolwiek świadomości dotyczącej czasów przeszłych oraz teraźniejszych,a  także samoświadomości. „Człowiecze zburz przede mną bożyszcza i ołtarze” – pragnie także wyzwolenia się od wszelkich autorytetów.

Utwór jest zbudowany z osiemnastu wersów poprzedzielanych wezwaniem „Nirwano!”. Każdy z wersów posiada czternaście zgłosek. Rymy są żeńskie, parzyste. Występuje wiele odwołań do religii katolickiej zarówno w treści, jak i w formie, a także – synekdochy, epitety, anafory, paralelizm składniowy, personifikacje.

Podobne wypracowania