Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krzysztof Kamil Baczyński „Elegia o... (chłopcu polskim)” - środki stylistyczne i ich rola w wierszu

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Poezja Krzysztofa Kamila Baczyńskiego zapisała się w literaturze jako jedno z najbardziej przejmujących świadectw okresu „apokalipsy spełnionej”, jaką stała się II wojna światowa. W odróżnieniu od wielu literackich transpozycji tego czasu owa twórczość pozostała jednak aktualna i wysoce wartościowa po dziś dzień nie tylko ze względu na niezwykle przejmujące ujęcie tematu, ale również na ogromny kunszt formalny, który w przypadku tego poety nigdy nie poddał się do końca działaniu ślepych emocji.

Baczyński pozostawił po sobie utwory doskonałe stylistycznie, skonstruowane z niezwykłym rozmachem i wyczuciem jednocześnie, zachwycające bogactwem i urodą fantazyjnych metafor. Wyszukane środki stylistyczne odegrały niebagatelną rolę w konstrukcji m.in. jednego z ostatnich wierszy artysty pt. „Elegia o… (chłopcu polskim)”. Utwór został skonstruowany na zasadzie powierzenia roli podmiotu lirycznego osobie trzeciej – matce chłopca poległego na polu walki. Taki zabieg wymagał odpowiedniej stylizacji językowej, której efekt uzyskano za pomocą zdrobnień w zwrotach „ja” mówiącego ku adresatowi wypowiedzi – chłopiec jest tu zawsze nazywany „synkiem” lub „syneczkiem”, co dodatkowo wzmaga napięcie emocjonalne całego utworu, uzmysławiając czytelnikowi nieznośny ból i żal, jaki stał się udziałem matek tysięcy polskich powstańców. Napięcie zostaje zachowane do samego końca dzięki zamknięciu wiersza pytaniem retorycznym o powód śmierci chłopca – czytelnicy nie otrzymają na nie odpowiedzi, toteż samodzielnie będą musieli poszukać jej we własnych sumieniach.

Wiersz – podobnie jak większość utworów Baczyńskiego – charakteryzuje się również wielością epitetów, które składają się na niezwykłą plastykę wypowiedzi podmiotu lirycznego. Wśród nich można wymienić takie wyrażenia, jak „smutne oczy”, „ruda krew”, „żółte śniegi pożóg”, „żelazne łzy”, „jasny synku” czy „czarna broń” – kreujące metaforyczny świat przedstawiony. Podobną rolę pełni również porównanie w pierwszym wersie: „od snów, co jak motyl drżą”, dzięki któremu kojarzymy sny bohatera tekstu z wielokolorowością, ruchliwością i płochością charakterystyczną dla motyli.

Na uwagę zasługują także kunsztowne metafory z pierwszych wersów, wzmacniające wydźwięk opisywanych obrazów poprzez zestawienie ze sobą czynności i skutków przynależnych do dwóch odrębnych systemów:
„haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,
malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,
wyszywali wisielcami drzew płynące morze”.

Hafty, wyszywanki i malowanki, kojarzone tradycyjnie z sielską atmosferą dzieciństwa, zostały tu zderzone z widokami, które bohaterowi tekstu owo dzieciństwo odebrały.

Bardzo istotną rolę dla wymowy wiersza odgrywa też pojawiająca się w jego finale animizacja zła:
„i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut – zło”. Dzięki takiemu zabiegowi zło stało się bohaterem działającym, a przez to kreującym opisywaną przestrzeń podobnie, jak miało to miejsce rzeczywiście w czasie wojny – to ono podszeptywało ludziom najokropniejsze pomysły, to ono zabijało niewinnych i tryumfowało na placach obozów koncentracyjnych. Dla „syneczka” stało się zupełnie realnym, fizycznym przeciwnikiem, przeciwko któremu wyruszał „z czarną bronią w noc”.

Podobne wypracowania