Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Markiz de Sade - biografia, życiorys

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Słysząc nazwisko de Sade, prawie każdy czytelnik ma przed oczami wyuzdane sceny opisywane w „Judycie” czy „Stu dwudziestu dniach sodomy”, uważając pisarza za maniaka seksualnego, dla którego żadna świętość nie miała racji bytu. Z pewnością jest w tym ziarno prawdy, jednak pamiętać trzeba, iż Sade ukuł specyficzną filozofię oraz był w pewnym sensie także psychologiem.

Jego pełne nazwisko brzmi Donatien-Alphonse-François de Sade. Urodził się we Francji w 1740 roku, zmarł natomiast w 1814. Dzieciństwo chłopca nie wskazywało na jakiekolwiek zaburzenia. Odebrał on solidne wykształcenie w dziedzinie humanistycznej, następnie wstąpił do gwardii królewskiej, gdzie awansował do stopnia kapitana pułku i w licznych bitwach wykazał się męstwem oraz heroizmem. Punktem przełomowym w jego życiu było wzięcie udziału w 120-dniowej orgii, co później stało się kanwą do napisania powieści „Sto dwadzieścia dni Sodomy”. Mniej więcej od tego czasu mężczyzna stawał się uosobieniem nierządu i rozpusty. Najpierw w Paryżu, a potem w całej Francji stawało się coraz głośniej o jego, czasami niebezpiecznych, a na pewno – ryzykownych wyczynach.

De Sade kilka razy był więziony oraz skazywany na karę nie tylko grzywny, ale i śmierci, której jednak uniknął. Jego osoba była przedmiotem licznych oskarżeń o otrucia, gwałty, sodomię i pobicia. Markiz jednak był w stanie albo przekupić rodziny ofiar i sądy, albo po prostu uciec przed wymiarem sprawiedliwości.

Wiele jego dzieł zaginęło, jednak te, które ocalały po zburzeniu Bastylii w 1789 roku, pokazują, jakim kunsztem prozatorskim dysponował francuski pisarz. Jego wywody są logiczne i spójne, konsekwencja i ostrość dedukcji wyzierają z jego pism filozoficznych pokazując, iż problemy religii czy moralności były przez niego dokładnie przeanalizowane. De Sade Stworzył swoistą filozofię pozostającą w opozycji do postawy ówczesnej arystokracji oraz kleru. Wyższe warstwy także oddawały się rozpuście, jednak usilnie pragnęły utrzymać pozory moralności i świętobliwości, de Sade wystrzegał się takiego zachowania. Przeciwko takiej obłudzie i zakłamaniu występował markiz, który twierdził, że naturalną potrzebą człowieka jest uleganie własnym popędom i nieograniczanie ich. Tylko w taki sposób możliwe jest osiągnięcie wolności, która jest wartością nadrzędną wobec tradycyjnie pojmowanych kanonów moralności – prawa czy religii.

De Sade uznawany jest za libertyna. Pogląd ten pierwotnie mówił o potrzebie detabuizacji spraw związanych z seksem i nagością, później jednak stał się wygodną przykrywka dla rozwiązłych ludzi, którzy podpierając się ideologią pierwszych libertynów, wywodzących się z Holandii, bez skrupułów oddawali się rozpuście. Nazwisko markiza stało się także podstawą do nazwania zaburzenia seksualnego – sadyzmu, polegającego na czerpaniu przyjemności z zadawaniu innej osobie bólu lub upokarzania jej fizycznie bądź psychicznie. Markiz de Sade opisywał w swoich książkach właśnie takie praktyki.

Jedną z powieści pisarza jest „Justyna, czyli nieszczęścia cnoty”. Opowiada ona o dwóch siostrach, które po wydalenia z klasztoru muszą wybrać swoje drogi życia. Starsza – Julietta – wybiera pracę w domu publicznym, z kolei Justyna jak najdłużej pragnie obronić się przed złym wpływem środowiska miejskiego.

Inne jego słynne dzieła to „Sto dwadzieścia dni Sodomy”, „Filozofia w buduarze” czy „Zbrodnie miłości”. De Sade pisał także rozprawy z dziedziny religii, której był przeciwny, czemu dawał wyraz np. w „Dialogu między księdzem a umierającym” czy w „Prawdzie”.

Zarzuty o rozwiązłość, perwersję i brutalność stawiane markizowi zapewne są słuszne, jednak pamiętać trzeba także o jego wkładzie literackim oraz filozoficznym w kulturę oświecenia oraz jak ciekawą inspiracją stał się dla pokoleń późniejszych.

Podobne wypracowania