Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski „Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie...” - interpretacja i analiza pieśni

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór Jana Kochanowskiego pod tytułem „Wy, którzy pospolitą władacie”, czyli „Pieśń XIV” pochodzi z „Ksiąg wtórych”, które powstały najprawdopodobniej około roku 1570. Niedługi wiersz podzielony jest na pięć czterowersowych strof z rymami sąsiadującymi, dokładnymi. Utrzymana jest w konwencji bezpośredniego zwrotu do adresata - w tym przypadku do wszystkich tych, w których rękach spoczywa ogrom władzy w Rzeczypospolitej.

Już w pierwszym wersie pieśni poeta czarnoleski ujawnia bezpośredniego odbiorcę utworu. Wylicza, co ludzie, którzy mają władzę, mogą z nią zrobić. Każdy wpływowy obywatel jest znacznie potężniejszy od zwykłego człowieka, ale panujący muszą wiedzieć jedno - spełniają służbę bożą. Najważniejszym zadaniem rządzących jest dawanie ochrony i asekuracji dla osób będących pod ich ręką oraz pieczą. Spełniają posłannictwo boże, bo oto zostali nominowani na stanowisko podobne do tego bożego. Tak, jak Bóg sprawuje władzę nad wszechświatem i ludźmi, tak panujący panują nad ludźmi. Muszą jednak pamiętać, że dana im możliwość władzy jest tylko na chwilę. Poza tym z niej będą się musieli przed Stwórcą tłumaczyć:
„Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi,
Żeście miejsce zasiedli boże na ziemi,
Z którego macie nie tak swe własne rzeczy
Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy”.

Panujący nie mogą także myśleć jedynie o własnych sprawach, interesach, a powinno im zależeć na dobru ogółu. Władza nie wymaga od nich spełniania własnych zachcianek, ale uwagi dla problemów wszystkich Polaków. Z tego wszystkiego, jak będą rządzić, panujący będą musieli wytłumaczyć się przed Bogiem na Sądzie Ostatecznym. Ponadto poeta czarnoleski zwraca uwagę na ważny fakt: poprzez nieudolne panowanie upadło wiele potężnych państw, cesarstw. Błędów popełnionych przez innych nie można lekceważyć, natomiast trzeba umieć wyciągnąć z nich wnioski i starać się ich nie powtarzać, bo niewątpliwie to zaszkodzi wszystkim.

Z pieśni Jana Kochanowskiego wyłania się także wizerunek idealnego władcy. Czarnoleski poeta wylicza, jakich wad nie powinni mieć panujący. Są to przede wszystkim: przekupstwo, chciwość, egocentryzm, pycha, brak zaangażowania w to, co się robi oraz interesowność. Władca idealny to ten, który całe swoje życie poświęca ojczyźnie i jej obywatelom. Panujący taki jest zaangażowany, bezinteresowny, szanuje poddanych, interesuje się ich kłopotami, wysłuchuje ich. Rządzący powinien wiedzieć, że pozostaje na służbie bożej, z boskiego nadania wypełnia posługę dla ludzi, których tak naprawdę reprezentuje.

W swojej wymowie Jan Kochanowski staje się podobny do Piotra Skargi - szesnastowiecznego kaznodziei, który tworzył w tych samych czasach, co poeta czarnoleski. Również i on wypowiadał się na temat rządzenia we współczesnej im Rzeczypospolitej. W „Kazaniach sejmowych” jezuita upominał rządzących przed złym sposobem na zarządzanie państwem, które chyli się ku nieuchronnemu upadkowi. Jedyne, co może pomóc choremu państwu to opamiętanie.

W „Pieśni XIV” Jan Kochanowski przedstawił swoje stanowisko w sprawie publicznej - politycznej. Jednocześnie utwór nie traci niczego z uniwersalności, bo nawet we współczesnych czasach można by odczytywać go podobnie. Kontekst polityczny dla czarnoleskiego poety jest tutaj pretekstem do zwrócenia uwagi na to, co najistotniejsze w czasach względnego pokoju międzynarodowego, ale w czasach wojny króla z polską szlachtą, sejmikami i hasłami „złotej wolności szlacheckiej”.

Podobne wypracowania