Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wpływ filozofii Nietzschego na twórczość Stanisława Przybyszewskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Stanisław Przybyszewski należy do najciekawszych postaci debiutujących w okresie Młodej Polski. Ten skandalista, satanista, demoniczny przywódca cyganerii krakowskiej, ,,wielki demoralizator literatury”, ,,kapłan negacji” okrył się już legendą za życia. W swoich esejach oraz twórczości prozatorskiej propagował postać artysty, dekadenta, stojącego ponad tłumem, ,,Pana Panów”. Duży rozgłos przyniósł mu esej pt.: ,,Z psychologii jednostki twórczej”, w którym dał wyraz swojemu przekonaniu, że artysta jest wolny od stosowania wszelkich norm społecznych i prawnych, wyzwalał tym samym sztukę spod więzów moralnych i służalczości jakimkolwiek ideą. Zarówno w tym, jak i w innych tekstach (np. ,,Dzieci szatana”, ,,Confiteor”, ,,O nową sztukę”) widać przemożny wpływ filozofii Nietschego na twórczość ,,upadłego Belzebuba”. Myślę, że warto w kilku zdaniach przypomnieć główne założenia nietzscheańskiej filozofii, a następnie skonfrontować je z postulatami głoszonymi przez młodopolskiego pisarza.

Podstawową jego założeń jest afirmacja życia skupionego na działaniu, niczym nieskrępowanego, które staje się w takim rozumieniu najwyższą i najcenniejszą wartością. Nietsche, poszukiwał związku między światem pragnień dionizyjskich a światem mądrości apollińskiej, był niezwykle negatywnie nastawiony do moralności chrześcijańskiej, którą zwykł nazywać ,,moralnością niewolników”, pragnął ,,przewartościować wszystkie wartości”. Głosił ,,śmierć Boga”, stworzył ideał tzw. ,,nadczłowieka”- ponadprzeciętnej, wybitnej jednostki, nieskrępowanej żadnymi więzami. Rasa ,,panów” to wg niego ludzie stojący ponad innymi, twórczy, genialni, wartościowi. Pesymizm starał się przełamywać nadzieją możliwą dzięki wysiłkowi wyobraźni i woli. Jego ,,filozofia buntownicza” głosiła kult siły, mocy, życia.

Przybyszewski odrzucał za Nietzschem zwykłą moralność, pojęcia dobra i zła, ponieważ wg niego potępianie i ocenianie natury człowieczej jest niedorzecznością, gdyż jednostka nie ma wpływu na popełniane czyny.  Większość dorobku pisarskiego tego ,,artysty życia”, jak zwykło się nazywać Przybyszewskiego, opiera się właśnie na przekonaniu o niezawinionej karze jaką musi ponosić człowiek. W przedmowie do ,,De profundis” Przybyszewski określa nietzscheańskiego ,,nadczłowieka” mianem ,,nadmałpy”, dążącej do udoskonalenia zmysłowych (przede wszystkim popędu seksualnego ) cech ludzkich, jego zaś ideałem jest taki ,,nadczłowiek”, który wyrasta ponadprzeciętność i zbliża się nieustannie do odkrycia tajemnic duszy.

Pisał: ,,człowiek - zwierzę”, wyzwolony z okowów rozumu, jest ,,wybuchem wulkanicznych mocy”. ,,Synagoga Szatana” była zaś reakcją na hasło Nietschego głoszące śmierć Boga i na jego podejście do chrześcijaństwa. Przybyszewski próbuje przełamać ten skrajny pesymizm przez ocalenie przynajmniej porządku metafizycznego świata. Nietzsche zastępuje Boga afirmacją życia, Przybyszewski zaś wzywa do pomocy szatana. Właśnie satanizm staje się nadzieją dla przezwyciężenia nihilizmu dziewiętnastowiecznego. Echa filozofii nietzscheańskiej znajdziemy także w ,,Dzieciach szatana”. Główny bohater - Gordon otwarcie pogardza Nietzschem , nazywa go: ,,kłamliwym burżuazyjnym ideologiem”, który boi się anarchistów. Jednak to właśnie w tej postaci ujawnia się odkryty przez filozofa ,,demon potęgi”, wola mocy, która staje się motorem jego działań. Powie Gordon za Nietschem: ,,Ale znam i ubóstwiam jedną rzecz, jedyną, która jest piękna- czy pan rozumie? piękna - a jest nią potęga, potęga, potęga!”. W przeciwieństwie jednak do filozofa Przybyszewski w tym upojeniu mocą i witalnością widzi siłę prowadzącą do destrukcji a nie do tworzenia.

Wpływ Nietschego był olbrzymi na twórczość Przybyszewskiego. Pisarz zgadzał się z większością poglądów filozofa, z niektórymi polemizował, cześć zaś zupełnie odrzucał. Pisał o wielkim filozofie: ,,W swej duszy skojarzył najsubtelniejsze drgania, polipimi mackami swego słuchu uchwycił najbardziej przelotny nastrój i w naiwnej prostocie arystokratycznego nieprzywiązywania wagi do niczego, co tkwiło w jego naturze, przekazał nam wiedzę o tajnej pracy w najgłębszych warstwach duszy”.

Podobne wypracowania