Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Konkordat a zasada równouprawnienia - rozwiń temat

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Konkordat jest umową (łac. concordatus - uzgodniony) zawieraną między głową Kościoła Rzymskokatolickiego - papieżem, a danym państwem. Umowa te reguluje wzajemne stosunki Kościoła i państwa, kwestie praw kościelnych, małżeństwa, zasady nauczania religii w szkołach itp. Współcześnie Kościół stara się odchodzić od dążeń wywierania wpływu na politykę, na rzecz możliwości wychowywania młodzieży (np. poprzez tworzenie placówek edukacyjnych, w tym także szkół wyższych), swobodnego obsadzania stanowisk kościelnych i funkcjonowania kościelnych organizacji. 

Istotne wydaje się jednak zadanie pytania, czy konkordat nie narusza zasady uprawnienia religii (różnych wyznań i światopoglądów), ponieważ konkordat jest zawierany jedynie z Kościołem katolickim - stosunki z innymi wyznaniami są regulowane (przynajmniej w Polsce) na drodze ustawowej. 

Zgodnie z art. 25. ust. 1. Konstytucji RP.: „Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione”, natomiast zgodnie z ust. 2.: „Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.” Kolejny ustęp artykułu 25 stwierdza, że stosunki między państwem a danym związkiem wyznaniowym są regulowane na podstawie poszanowania ich wzajemnej niezależności i autonomii (co jest odzwierciedlone w konkordacie z 1993 r. - art. 1.). Dwa ostatnie ustępy art. 25. są jednak dość kontrowersyjne - ustęp 4. stwierdza bowiem, że stosunki państwa i Kościoła katolickiego reguluje umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską (czyli właśnie konkordat), natomiast (ust. 5.) z pozostałymi związkami wyznaniowymi - ustawa uchwalona na podstawie porozumień odpowiedniego ministra z przedstawicielem danej religii. Zauważalna jest tutaj wyraźna różnica proceduralna, która sprawia, że Kościół katolicki staje się w pewnym stopniu religią uprzywilejowaną. 

Zgodnie z ideą równości wyznań, która jednak nie jest wyrażona w Konstytucji wyrażona bezpośrednio, każde wyznanie powinno mieć jednakowe prawa (np. prawo do publicznego odprawiania nabożeństw), które jednak charakteryzować się powinny zasadą sprawiedliwości i odpowiedniości (zależnej od specyfiki każdego wyznania). W tym ujęciu - każde wyznanie powinno mieć możliwość ustalenia z państwem zakresu i możliwości działania. Konkordat jest tutaj realizacją tej idei, a ma on status umowy międzynarodowej m.in. dlatego, że istnieje taki byt polityczny jak państwo kościelne - Watykan (w przypadku innych wyznań nie występuje). Zależnie od ujęcia - przez niektórych konkordat może być uznawany za naruszenie równouprawnienia wyznań, wydaje się jednak, że jest on raczej zastosowaniem możliwości danego wyznania do prowadzenia działalności duszpasterskiej, a nie ograniczaniem równości innych wyznań. 

Podobne wypracowania