Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Krucjaty - ruch krucjatowy - geneza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Przełom X i XI wieku był okresem gwałtownego rozwoju państw i społeczeństw europejskich pod wieloma wzglądami - politycznym, społecznym czy gospodarczym. Wszystkie te zmiany w połączeniu z wzrostem gorliwości religijnej, związanej niewątpliwie z konfliktem pomiędzy papieżem a cesarzem i stopniowym polepszaniem się pozycji przywódcy chrześcijan na arenie międzynarodowej, zaowocowały w drugiej połowie XI wieku ogłoszeniem po raz pierwszy w dziejach Kościoła katolickiego tzw. świętej wojny w obronie wiary, której pojęcie było do tej pory zasadniczo obce Zachodowi.

W omawianym okresie Europa powoli zaczęła odczuwać skutki przeludnienia i braku wystarczającej liczby gruntów rolnych. Intensywny karczunek lasów i przystosowywanie pod uprawę terenów dotychczas nieużytecznych oraz połączony z nim wzrost techniki rolnej, nie były w stanie zaspokoić potrzeb stale powiększającej się masy społecznej. Ponadto chłopi co raz częściej decydowali się na ucieczkę przed uciskiem swoich feudalnych panów i szukanie miejsca bardziej przyjaznego do życia. Kupcy - zwłaszcza włoscy, ustabilizowawszy swoją pozycję na rynku europejskim, rozpoczęli poszukiwania nowych terenów swojej ekspansji ekonomicznej oraz zmonopolizowania tych gałęzi handlu, które do tej pory były domeną np. Arabów. Warstwa rycerska, po ukształtowaniu się dążących do zwalczenia anarchii potężnych monarchii oraz wprowadzeniu w duchu reform kluniackich zakazu prowadzenia wojen prywatnych (pokój boży), co raz częściej cierpiała narzekała na brak zajęcia oraz niedostatek źródeł dochodów -  sama renta chłopska z czasem przestała wystarczać na zaspokojenie potrzeb rozrastających się rodów i rodzin rycerskich. Niższe duchowieństwo, którego przedstawiciele nie byli w stanie partycypować w zyskach z dóbr kościelnych, które stały się domeną przedstawicieli możnych rodów, także rozpoczęło wędrówkę w poszukiwaniu korzystniejszych i bardziej perspektywicznych obszarów do życia. Wszystkie te czynniki oraz wiele innych złożyły się na ogólny wzrost nastrojów antyfeudalnych i szeroko pojętego fermentu wśród społeczeństwa europejskiego.

Niezadowolone społeczeństwo było więc podatnym gruntem dla rosnącego w siłę oddziaływania papieskiego, które powoli przechylało szalę zwycięstwa w konflikcie z cesarstwem o dominację nad światem chrześcijańskim na zachodzie. Już papież Aleksander II postanowił jednoznacznie skierować niewykorzystany potencjał europejskiego chrześcijaństwa przeciwko „słusznej sprawie”, jaką była walka z niewiernymi. W roku 1063 zaapelował on do rycerstwa Europejskiego o wspomożenie w walce Hiszpanów, którzy toczyli zacięte boje z muzułmańskimi Maurami na południu Półwyspu Iberyjskiego. Podobny apel wystosował Urban II w Clermont w roku 1095, jednak tym razem skierował on podejmujących krzyż rycerzy na wschód, do Ziemi Świętej.

Minęło już sporo czasu od momentu, w którym chrześcijanie utracili kontrolę nad najświętszymi dla swojej wiary miejscami i samym Świętym Miastem - Jerozolimą. Jednak kiedy w Syrii i Palestynie władzę sprawowali w miarę tolerancyjni emirowie muzułmańscy, względnie bezpieczna pielgrzymka do Ziemi Świętej była dla chrześcijan zapewniona. Jednak kiedy w pierwszej połowie XI wieku Bliski Wschód zalały bezwzględne i nieokrzesane plemiona tureckie (Seldżucy) podróż do Jerozolimy stała się przedsięwzięciem niezwykle ryzykownym, stąd też dla większości prostych pielgrzymów stała się ona niemożliwa. Turcy, oprócz utrudniania życia chrześcijańskim pielgrzymom jeszcze w jeden sposób wydanie przyczynili się do zorganizowania przez Zachód zbrojnej krucjaty do Ziemi Świętej. Ich ekspansja na zachód na terenach Półwyspu Anatolijskiego, spotęgowana wręcz po klęsce wojsk bizantyńskich w bitwie pod Manzikertem w roku 1071, stała się z czasem poważnym zagrożeniem dla Konstantynopola i rezydującego w nim cesarza Bizancjum - Aleksego Komnena. Dlatego też zdecydował się on wystąpić z oficjalną supliką o militarne wsparcie do swojego odwiecznego wroga - papieża rzymskiego, który dostrzegając możliwość częściowego uzależnienia od ciebie chrześcijańskiego wschodu, postanowił przychylić się do jego prośby. Już papież-reformator Grzegorz VII planował wyruszenie osobiście na czele potężnego wojska na wschód, ale ostatecznie zamierzenia jego planu - nieco je modyfikując - zrealizował dopiero Urban II.

Podobne wypracowania