Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Wojna polsko-bolszewicka (1919-1920) - przyczyny, przebieg, skutki

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Klęska Rosji, a zaraz później również i Niemiec w czasie I wojny światowej, doprowadziła do zupełnego chaosu w Europie Wschodniej. Na terenach tych bowiem doszło do rywalizacji sprzecznych tendencji. Narody dotychczas egzystujące w ramach państwa rosyjskiego – tj. Litwini, Białorusini, Ukraińcy – dążyli do wybicia się na niepodległość, Polakom zależało na odzyskaniu wpływu na sprawy wschodnie, natomiast Rosja zainteresowana była eksportem rewolucji na Zachód, co oczywiście nie mogłoby się odbyć bez przejęcia kontroli nad całą Europą Wschodnią.

Pierwszy konflikt powstał na linii Polska-Ukraina. Ukraińcy po wycofaniu się Niemców utworzyli dwie organizmy państwowe: Zachodnioukraińską Republikę Ludową oraz Ukraińską Republiką Ludową, co oznaczało, że w roku 1919 wojska polskie przystąpiły do walki na dwóch frontach. Taktyka ta okazała się słuszna. Wiosenna ofensywa Polaków zepchnęła Ukraińców za rzekę Zbrucz. Sytuacja obrońców pogorszyła się jeszcze w momencie, gdy bolszewicy rozpoczęli atak od północy. Otoczeni podjęli decyzję o federacji dwóch państw, ale nie zmieniło to ich fatalnego położenia. W krótkim czasie bolszewicy zajęli Białoruś i Litwę. Konflikt z Polakami był więc nieuchronny.

Pierwsze walki polsko-bolszewickie o Wilno wybuchły już w lutym 1919 roku. Dwa miesiące później armii Piłsudskiego udało się zająć to miasto, a sam marszałek wystąpił z propozycją utworzenia federacji. Pomysł ten został odrzucony, a Litwa na konferencji pokojowej została podzielona wg zasady etnicznej. Wilno znalazło się po stronie polskiej.

Armie polskie nie poprzestały jednak na tym. Wkrótce zajęto również Białoruś z Mińskiem. W drugiej połowie roku 1919 marsz Polaków został jednak decyzją Piłsudskiego zatrzymany. Marszałkowi zależało, żeby nie osłabić bolszewików do tego stopnia, aby nie byli w stanie walczyć z „białymi” kontrrewolucjonistami. Dojście tych ostatnich do władzy spowodowałoby bowiem powrót carskiej Rosji. Bolszewicy, świadomi swej słabości, grali z Polakami na czas podejmując rokowania w Białowieży i Mikaszewiczach.

W roku 1920 zagrożenie ze strony „białych” zostało zminimalizowane i armia Lenina znów skupiła swą uwagę na eksporcie rewolucji. Polacy, aby zwiększyć swe szanse na zwycięstwo, weszli w sojusz z Ukraińcami Semena Patlury. Strony podpisały umowę wojskową oraz uzgodniły podział ziem po zakończonych działaniach. Wspólna ofensywa doprowadziła do zajęcia Kijowa już 7. maja 1920 r. Na tym jednak zakończyć się miały polskie sukcesy, bowiem rozjuszeni bolszewicy ruszyli do potężnej kontrofensywy. Miesiąc po zajęciu przez armie polsko-ukraińskie, Kijów zdobyty został przez Siemiona Budionnego. W sierpniu oddziały Michała Tuchaczewskiego osiągnęły już przedpola Warszawy.

Sytuacja Polski była dramatyczna, jednak „duch w narodzie nie umarł”. Do armii wstąpiło 100 tys. ochotników, a obywatele oddawali ostatni grosz na Fundusz Ochrony Państwa. Niewiele pomogły zabiegi na forum międzynarodowym. Konferencja w Spa, w czasie której Polacy chcieli zabiegać o mediacje państw zachodnich, zakończyła się fiaskiem – bolszewicy nie zamierzali iść na kompromisy.

Losy wojny rozstrzygnęły się ostatecznie w trakcie bitwy warszawskiej, która rozegrała się od 13. do 25. sierpnia 1920 roku. Dzięki znakomitemu planowi taktycznemu Polska kontrofensywa rozbiła oddziały bolszewickie, które zmuszone zostały do chaotycznej ucieczki. Również kolejna bitwa, tym razem nad Niemnem, przyniosła Piłsudskiemu zwycięstwo.

12. października podpisano rozejm, a 21. podjęto rokowania pokojowe.

Podobne wypracowania