Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Kochanowski „Pieśń XI” - interpretacja i analiza pieśni

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Pieśń jest gatunkiem literackim, który wywodzi się ze starożytności. Wtedy były to utwory liryczne wykorzystywane do celów obrzędowych, śpiewane przy wtórze muzyki. Właśnie ten sposób ich stosowania wpłynął na ukształtowanie się późniejszej formy. Skoro niezbędna okazywała się melodia, pieśni musiały być rytmiczne, przystosowane do akompaniamentu. Stąd ich stroficzna budowa, pojawiające się refreny, rymy i izometryczność. W swojej twórczości Jan Kochanowski bardzo często nawiązywał do tradycji antyku, dlatego nie mogło zabraknąć w niej właśnie pieśni. Przyjrzyjmy się teraz utworowi opatrzonemu numerem XI.

Dzieło możemy uznać za wykładnię dobrego życia. Biografia poety obfitowała w nieszczęśliwe wydarzenia (chociażby śmierć Urszulki, dla której napisał „Treny”), co na pewno skłaniało go do poszukiwania właściwej drogi. Takimi metodami, które pozwalały rozprawić się z przeciwieństwami były dwa nurty filozoficzne wyznawane przez Kochanowskiego - epikureizm i stoicyzm.

Podmiot liryczny „Pieśni XI” zwraca się do nieokreślonego personalnie odbiorcy (liryka zwrotu do adresata). Jego słowa zawierają wskazówki dotyczące postępowania w codziennej egzystencji. W pierwszej strofie skupia się głównie na przesłaniu filozofii stoickiej. Człowiek powinien z umiarem i rozsądkiem przyjmować zarówno szczęście, jak i nieszczęście, by ani nie zachłysnąć się radością, ani nie złamać się pod ciężarem smutku. Kolejne dwie zwrotki stanowią nawiązanie do epikureizmu. Podmiot liryczny zaznacza, że gdzieś w oddali czai się śmierć, ale póki jej nie ma, nic nie stoi na przeszkodzie, by rozumnie korzystać z życia. Ja mówiące nakłania do czerpania radości, którą można odnaleźć niemal wszędzie.

Dwie ostatnie strofy są podkreśleniem ulotności naszego pobytu na tym świecie. Podmiot liryczny zaznacza, że wszystkie przejawy zamożności będzie trzeba pożegnać po śmierci, kiedy to staną się własnością następców. W obliczu siły, która zabiera ludzi z ziemi wszyscy są równi, niezależnie czy urodzą się szlachetni i bogaci, czy też niewolnikami. Widmo ostatecznego odejścia dotyczy każdego człowieka w ten sam sposób.

Utwór składa się z pięciu strof liczących po cztery wersy - tetrastychów. Liczba sylab w każdym wersie jest równa i wynosi jedenaście. Warstwa stylistyczna jest prosta, ogranicza się głównie do epitetów. Pieśni z założenia unikały trudnych i skomplikowanych form wyrażania.

„Pieśń XI” Jana Kochanowskiego to dzieło poświęcone problemowi godnego życia. By osiągnąć taki wymiar egzystencji należy odnosić się do wszystkiego z umiarem, ale nie uciekać przy tym od przyjemności. Przecież nad człowiekiem wisi cień śmierci, dlatego z życia należy korzystać. Utwór można odczytywać jako nawiązanie do maksymy „carpe diem” (chwytaj dzień) zaczerpniętej z twórczości Horacego.

Podobne wypracowania