Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Bizancjum (Cesarstwo Bizantyjskie) - historia, upadek

kultura bizantyjska, Cesarstwo Rzymskie,

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Termin Cesarstwo Bizantyńskie (Bizantyjskie) został stworzony przez XIX-wiecznych historiografów, a pochodzi od dawnej nazwy Konstantynopola - Bizancjum. Jednak to nie nazwy, a ludzie piszą historię. Mieszkańcy Bizancjum wywodzili się z kręgu kultury greckiej, pozostawali jednak pod wpływem muzułmanów z jednej, a łacinników (Europejczyków) z drugiej strony.

Początki Cesarstwa i ramy czasowe jego istnienia

Historycy nie są zgodni co do daty powstania tego, co dziś nazywamy Cesarstwem Bizantyńskim. Po śmierci cesarza Teodozjusza Wielkiego (395 r. n.e.), Imperium Rzymskie rozpadło się na Cesarstwo Zachodniorzymskie i Cesarstwo Wschodniorzymskie, których nigdy już nie udało się zjednoczyć. Proces latynizowania zachodu i hellenizacji wschodu przebiegał w sposób ciągły i trwał bardzo długo.

W związku z tym, powstanie Bizancjum datuje się na okres między 324 r. n. e, a więc jeszcze przed ostatecznym rozpadem imperium rzymskiego (cesarz Konstantyn I przenosi stolicę swego imperium do Konstantynopola), a 620 r. n.e. Cesarz wschodniorzymski, Herakliusz, zastąpił łacińskie nazwy tytułów państwowych określeniami greckimi. Za koniec upadku Cesarstwa Bizantyńskiego przyjmuje się rok 1453, kiedy Turcy osmańscy zdobyli Konstantynopol.

Pierwsze wieki

Dziedzictwo Konstantyna I Wielkiego wyznaczyło kierunek rozwoju nowego państwa. Wprowadzone  reformy armii i władzy cywilnej, śmiałe posunięcia gospodarcze i zerwanie z martwymi zwyczajami i prawami Imperium Rzymskiego dały jego następcom narzędzia, umożliwiające sprawowanie władzy na wielkim obszarze. Gdy po śmierci Teodozjusza jego dwaj synowie podzielili się schedą po ojcu, Cesarstwo Wschodnie znalazło się w znacznie dogodniejszej sytuacji, niż tracące na znaczeniu Cesarstwo Zachodnie.

Potężne fortyfikacje pozwoliły mieszkańcom Konstantynopola uniknąć wyniszczających najazdów barbarzyńców. W zamian, jak silny z silnym, mogli oni rozwijać handel i współpracę z wojowniczymi plemionami. Z czasem, wodzowie otrzymywali najwyższe nawet stanowiska w cesarstwie. Jednak Bizantyjczycy pamiętali o swym dziedzictwie.

Cesarz Justynian I Wielki koronowany (zgodnie z wprowadzonym przez jego poprzedników zwyczajem, koronę podał mu Patriarcha Konstantynopola, a nie dowódca wojskowy, jak to było w Rzymie) w 527 r., upomniał się o tereny należące niegdyś do Cesarstwa Zachodniorzymskiego, jednak utracone na rzecz barbarzyńców. Jego wojska odzyskały Afrykę Północną, pokonując Wandalów, odbiły z rąk Gotów Sycylię i Italię z Rzymem, zdobył fragment Hiszpanii. Jednocześnie, Justynian zapisał się jako nowelizator prawa. Jako zagorzały chrześcijanin zwalczał to, co uważał za pogaństwo. Doprowadziło to do konfliktów z Żydami i innymi mniejszościami religijnymi.

Prosperita i regres

Skupiające pod swym panowaniem tak wielkie tereny Cesarstwo zaczęło borykać się z problemami. Coraz częstsze, toczone z różnym skutkiem wojny (z Persami, Arabami, Słowianami i innymi ludami), wyniszczyło Imperium Bizantyńskie i zachwiało jego potęgą. Jednocześnie coraz bardziej uciążliwy dla mieszkańców stawał się religijny charakter państwa. Czerpiącą z antyku sztukę wyparła twórczość religijna, nietolerancja dla różnych wyznań urosła do rangi praw, a przynajmniej zwyczajów.

Okres między IX a XI wiekiem był czasem prosperity Bizancjum. Panująca wtedy dynastia macedońska, założona przez Bazylego I, dbała o rozwój handlu i kultury, kwitła sztuka. Choć władza cesarzy nie sięgała tak daleko, mniejszy obszar umożliwiał umocnienie i rozwijanie władzy oraz koordynowanie działania ważniejszych miast i szlaków handlowych. Jednak nawet wtedy cesarze musieli zmagać się z zalążkami przyszłego upadku. Wyniszczające wojny z Arabami i Bułgarami, mimo że w większości zwycięskie, nie dawały wytchnienia. Rozdźwięk między Kościołem Wschodnim i Zachodnim, spowodowany głównie sporami doktrynalnymi i rywalizacją o pierwszeństwo w chrystianizowaniu pogan narastał, aż w roku 1054 osiągnął apogeum, stając się niezaprzeczalnym faktem (tzw. wielka schizma).

Ku upadkowi

Sytuację pogorszyło pojawienie się nowej siły – Turków seldżuckich. Armia bizantyńska przeżywała kryzys. Pokutowały niewłaściwe reformy oraz to, iż od dłuższego czasu pod barwami cesarza walczyła zbieranina najemników, rekrutowanych spośród barbarzyńskich i podbitych plemion.

Dodatkowo, państwo osłabiły kryzysy wewnętrzne oraz intrygi knute przez możnych. Nie mogąc uporać się z obroną swych ziem, Aleksy I z dynastii Komnenów zwrócił się do rycerstwa europejskiego o pomoc w walce z muzułmanami, licząc na zwerbowanie dla własnej sprawy najemników i awanturników. Reakcja przerosła jego oczekiwania – w 1096 r. w Europy ruszyła I. krucjata, w której uczestniczyli również rycerze normańscy, z którymi Bizantyjczycy walczyli o Italię. Mimo wszystko, ta i kolejna wyprawa krzyżowa nieco zbliżyła Wschód z Zachodem, oddalając groźbę upadku.

Panowanie kolejnej dynastii, Angelosów, przyniosło Bizancjum z jednej strony zwycięską walkę z korupcją i niepokojami wewnętrznymi, z drugiej – intrygi i przewroty. Ostatecznie, przeważyły właśnie intrygi, wrócono do starych praktyk i sposobów łatwego uprawiania polityki. Historycy przypisują ostatnim Angelosom wątpliwą zasługę przyspieszenia ostatecznego upadku cesarstwa.

IV krucjata i Cesarstwo Łacińskie

IV krucjata, zamierzona jako kolejna próba odbicia Jerozolimy z rąk muzułmanów, doprowadziła do nieoczekiwanych wydarzeń. Na skutek uwikłania rycerzy w sprawy księstwa Wenecji, wdali się oni w konflikt z Cesarstwem Bizantyńskim. Zakończył się on zdobyciem Konstantynopola 13 kwietnia 1204 roku. Krzyżowcy dopuścili się wtedy straszliwych zbrodni, niszcząc miasto i mordując jego mieszkańców.

Na terenach dawnego imperium powołano Cesarstwo Łacińskie, które przetrwało do 1261 r. Walcząc z sąsiadami, głównie Bułgarami, podzieleni łacinnicy nie zdołali ugruntować swojej pozycji. Ostatecznie ulegli wojskom Michała VIII Paleologia, głowy Cesarstwa Nicejskiego, będącego jedną z pozostałości dawnego Bizancjum, wciąż kultywującego wschodniorzymską tradycję, którego łacinnikom nie udało się pokonać.

Dynastia Paleologów mogła być dla Bizancjum szansą na odbudowanie dawnej świetności. Okazało się jednak, iż wpływy Zachodu, choć krótkotrwałe, zupełnie zmieniły sytuację cesarstwa. Podległe niegdyś Bizancjum miasta, pozbawione centralnego zwierzchnictwa, wybiły się na niezależność. Nigdy już nie udało się połączyć ich siecią wzajemnych stosunków i relacji na tyle ścisłą, żeby na powrót utworzyć z nich jeden organizm państwowy.

Kres cesarstwa

Gwoździem do dziejowej trumny okazały się wojny, toczone poza granicami (głównie z Turkami), jak i te domowe, w których walczono o władzę. Mimo podjętych prób połączenia Kościoła Wschodniego z Zachodnim, możni i wpływowi Bizantyjczycy nigdy na to nie przystali. Ostatecznie, w 1453 osmańscy Turcy zdobyli Konstantynopol, kończąc niemal tysiącletnią tradycję, wywodzącą się od Romulusa, zgodnie z tradycją założyciela Rzymu.

Podobne wypracowania