Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Józef Piłsudski, lewica niepodległościowa - Orientacja proaustriacka przed wybuchem I wojny światowej

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Gdy świat ogarniały działania I wojny światowej, Polska nie istniała na mapie Europy jako wolne, niepodległe i suwerenne państwo. Nowa wojna, w której uczestniczyli dotychczasowi zaborcy - co ważne, walczyli przeciwko sobie - dawała Polakom liczne nadzieje, zgodnie z którymi Rzeczpospolita miała ogromne szanse na odrodzenie się. Dlatego też pośród elit politycznych, które aktywnie działały w społeczeństwie polskim, zrodziło się kilka koncepcji, wedle których trzeba było podążać, by Polska się odrodziła. Z jednej strony barykady stali ci, którzy za sojusznika sprawy polskiej uznawali Imperium Rosyjskie - byli to głównie ludzie skupieni wokół Romana Dmowskiego (Liga Narodowa oraz Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne). Z drugiej strony istniała orientacja, która widziała Polaków walczących aktywnie u boku Austrii, by to właśnie pod jej opieką odtworzyć dawno utraconą niepodległość (do której zresztą Austria się wydatnie przyczyniła biorąc udział w I i III rozbiorze Polski).

Jedną z orientacji proaustriackich była wizja Polski stojącej u boku Austrii jako jeden z jej członów, a nie jedynie jako sojusznik o odrębnej państwowości. Chodziło o to, iż dotychczas istniały Austro-Węgry jako dwuczłonowe państwo, tymczasem wspomniana orientacja widziała Polskę w tandemie Austro-Węgry-Polska. Wówczas to Polska miałaby prawa oraz status równy prawom i statusom Austrii i Węgier.

Orientacja ta wyraźnie stała w opozycji do endecji, która widziała Polskę u boku Imperium Rosyjskiego, zresztą uważała on, że również pod opieką Prus Polacy nie są w stanie osiągnąć tyle, co u boku Austrii. Wystarczy wspomnieć fakt, iż w Galicji, która była polską prowincją pod zarządami państwa austriackiego, istniała szeroka autonomia, w ramach której Polacy posiadali szeroki zakres wolności, ale także wyżej postawiony rozwój kulturalny i polityczny niż miało to miejsce na terenie Rosji stojącej po drugiej stronie frontu. Za opcją tą opowiadał się fakt, iż Polacy stanowili sporą część populacji Austro-Węgier, przykładowo w roku 1910 było to około 10% ogółu ludności państwa. Gdyby powstały Austro-Węgry-Polska, Polacy stanowiliby znaczną siłę, a więc byliby liczącą się grupą, która miałaby spory wpływ na kształt i działania całego państwa. Koncepcja ta, zwana zresztą trialistyczną, nie doszła jednak do skutku.

Obok koncepcji trialistycznej, istniała także koncepcja proaustriacka, której dążenia miały zakończyć się odzyskaniem przez Polskę zupełniej niepodległości, suwerenności, wolności, bez niepotrzebnego wpływu innych mocarstw na politykę kraju. Koncepcję tą reprezentowała przede wszystkim lewica niepodległościowa, którą wspierał sam Józef Piłsudski, który przewodniczył Organizacji Bojowej PPS. Przy koncepcji tej stały również ugrupowania takie jak PPS-Frakcja Rewolucyjna, „Fronda” Narodowej Demokracji, czy też różnego rodzaju stronnictwa galicyjskie. Ponadto Polska Partia Socjalno-Demokratyczna Galicji i Śląska Cieszyńskiego, frakcje ludowców, czy wreszcie Polskie Stronnictwo Postępowe (o charakterze demokratyczno-liberalnym).

Zresztą wspomniany Józef Piłsudski zawiązał organizację zwaną Związek Walki Czynnej, która to miała wywołać powstanie o charakterze zdecydowanie antyrosyjskim. Owo powstanie miało się toczyć przede wszystkim na terenach Królestwa Kongresowego. Zresztą Związek Walki Czynnej to nie jedyna organizacja polityczna, która mogła się zawiązać na terenie Galicji posiadającej dość szeroką autonomię i prawa obywatelskie. Prócz tego, postały takie organizacje paramilitarne jak chociażby na terenie „Strzelec”, czy na terenie Lwowa „Związek Strzelecki”. Warto zauważyć, iż wspomniane organizacje stały się pewnego rodzaju szkołą dla kadr przyszłej polskiej armii w niepodległej II Rzeczpospolitej.

Kiedy wybuchła I wojna światowa i Austria oraz Prusy stały po jednej stronie frontu przeciwko Rosji, dla wielu Polaków nie było wątpliwości, że dwa środkowoeuropejskie cesarstwa bez większego problemu poradzą sobie z Rosją. Miała ona ostatnimi czasy liczne problemy wewnętrzne związane głównie ze strajkami, manifestacjami, rewolucjami, jak choćby ta z lat 1905-1907, która wykazała słabość caratu, choć nie potrafiła jeszcze jej do końca wykorzystać. To wszystko dla zwolenników opcji proaustriackiej było wyraźnym znakiem, że zbliżają się czasy, w których Polska odzyska niepodległość walcząc jako sojusznik Państw Centralnych. Ludzie ci widzieli w Rosji jeszcze inne zagrożenie.

O ile Dmowski dostrzegał w germanizacji ogromne zagrożenie dla świadomości narodowej Polaków i uważał, że kultura polska jest znacznie wyższa niż kultura rosyjska, dlatego też zdoła się obronić przed rusyfikacją, o tyle ludzie obstający przy orientacji proaustriackiej dostrzegali w Rosji zagrożenie właśnie ze strony kulturowej. Nie chodziło tu o różnice w poziomie, czy jakości owych kultu, co raczej o różnice same w sobie. Polska była krajem zdecydowanie katolickim, tymczasem Rosja była obrońcą kultury prawosławnej. Utrata owego silnego katolicyzmu na rzecz prawosławia, które mogło być Polakom narzucone siłą, mogła oznaczać jedno - zapomnienie przez szeroką część społeczeństwa tradycji katolickich, a poprzez to narodowych tradycji polskich, co w ostateczności miało doprowadzić do utraty odrębności narodowej Polaków. To było bardzo niebezpieczne, przynajmniej tak uważali zwolennicy walki u boku Austrii. Zresztą zagrożenie owe potęgował fakt, że na terenie Rosji panowały stosunki społeczne wręcz o charakterze niewolniczym (nie tylko Rosjan w stosunku do Polaków, ale i wyżej urodzonych w stosunku do ludzi o gorszym pochodzeniu).

Ciekawostką jest to, że środowiska o charakterze lewicowym widziały w fakcie wyzwolenia Polski spod rosyjskiego jarzma, także wyzwolenie robotników oraz chłopów spod jarzma wyzyskiwaczy, co z pewnością przyczyniłoby się do poprawy ich bytu ekonomicznego, ale i także politycznego.

Co ciekawe, historia zaskoczyła zarówno zwolenników opcji prorosyjskiej, jak i opcji proaustriackiej w każdej z jej wariantów. Wystarczy spojrzeć na wynik wojny. Z jednej strony Państwa Centralne przegrały I wojnę światową, co z pewnością stawiało Polaków stojących u ich boku w gorszym świetle. Z drugiej zaś strony, Imperium Rosyjskie zostało ogarnięte przez rewolucję bolszewicką, car zginął z rąk rewolucjonistów i zmienił się stosunek owego państwa do odrodzenia się państwowości polskiej. O ile początkowo bolszewicy głosili idee samostanowienia narodów, a więc i decydowaniu Polaków o ich własnym państwie, o tyle później ich działania i determinacja wykazały, iż są to jedynie hasła, których wykonywać nie mają zamiaru. Zresztą już wkrótce ruszyła wielka Armia Czerwona w swój wspaniały pochód, który miał przejść przez całą Europę, ogarniając ją w ogólnoświatowej rewolucji robotniczej. Na szczęście, pochód ten został szybko i skutecznie wstrzymany pod Warszawą przez Polaków, którzy z trudem zdołali po 123 latach odbudować utraconą z dawien dawna państwowość.

Podobne wypracowania