Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Rozwój demograficzny Europy w XVIII w. - opracowanie zagadnienia

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Już w epokach poprzedzających Oświecenie dało zauważyć się wzrost demograficzny ludności. Epoki te charakteryzowały się jednak wysoką liczbą urodzeń przy – jednocześnie – wysokiej liczbie zgonów. Brak higieny, choroby, nierozwinięta wiedza medyczna, w końcu wielkie epidemie sprawiały, że po skoku demograficznym następował demograficzny regres, czyli śmiertelność przewyższała liczbę urodzeń.

Wiek XVIII przyniósł zasadnicze zmiany w tym stanie rzeczy. Od lat trzydziestych XVIII wieku można mówić o stałym rozwoju demograficznym Europy. Co charakterystyczne, kontynent wkroczył w zupełnie nową fazę, znamienną dla nowoczesnych społeczeństw: oto zmniejszeniu śmiertelności towarzyszyło jednoczesne zwiększenie liczby urodzeń. W Europie, w ciągu całego wieku XVIII, nastąpił przyrost ludności o 58%. Bardzo wyraźnie widać ten rozwój na konkretnych liczbach, dla przykładu zatem: ludność Finlandii w roku 1700 szacuje się na 300 tyś. mieszkańców, podczas gdy w roku 1800 było ich już 830 tys. W Prusach Wschodnich w 1700 roku – 400 tys., w 1800 – 930 tyś. W Anglii (wraz z Walią) – 5,5 tyś., pod koniec wieku – 9 tyś. Duży wpływ na te liczby miał fakt zmniejszenia się śmiertelności wśród najmłodszych (rodziny z dziesięciorgiem dzieci nie były zjawiskiem niezwykłym), jak również szeroka uprawa ziemniaków, które stawały się ratunkiem w momentach zagrożenia śmiercią głodową. Rozwój demograficzny sprawił, że zaczęto mówić o przeludnieniu – co miało miejsce we Francji, Szwajcarii, Belgii czy Irlandii.

Najszybciej wzrastała liczba szlachty, co było związane z popularnością wśród przedstawicieli tego stanu wcześnie zawieranych związków małżeńskich; to jeden z czynników wpływających na  przyrost naturalny. Obszarem, na którym można było najwyraźniej obserwować demograficzny boom, były natomiast miasta (co miało związek z migracją ludności) – wiele z miast francuskich podwoiło liczbę swych mieszkańców, a Lyon przekroczył liczbę 100 tyś. O ile Paryż w roku 1700 zamieszkiwało 400 tyś. ludzi, tak w roku 1800 było ich już 600 tyś.. Ludność Londynu, w tym samym czasie, wzrosła z 500 do 1000 tyś., a Neapolu z 215 do ok. 430 tys.

Wiek XVIII zapoczątkował rozwój demograficzny, który będzie przechodził różne fazy – kolejne wojny sprawiały, że straty wśród ludzi były znaczne; sama wojna o sukcesję hiszpańską, trwająca w latach 1701-1713, kosztowała życie 700 tyś. żołnierzy, zatem była to liczba przewyższająca ludność niejednego miasta. Rozwój ów stał się jednak faktem i pod koniec XVIII wieku Thomas Malthus (1766-1834) wyrazi z tego powodu obawę uważając, że taki przyrost ludności spowoduje dość szybko klęskę głodu i ubóstwa. Nie miał racji, bowiem nie wziął pod uwagę wielu czynników dodatkowych, jednak słowa jego mogą być potwierdzeniem faktu, że rozwój demograficzny był już łatwo zauważalny przez współczesnych.

Podobne wypracowania