Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

My summer adventure (story) - Moja wakacyjna przygoda (opowiadanie)

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

It was a hot summer afternoon of 2005. I was enjoying a short holiday in Kraków, together with my family. Happily, my best friend’s parents were friends with my mum and dad and they all decided to go together on this weekend trip to Poland’s most beautiful city. I was very happy that me and Julia could spend this time together. At some point our whole group stopped at the café at the Old Town to have something to drink. Our parents were a bit tired because of the heat and all the walking that we had done but me and Julia wanted to wander around some more and maybe do some shopping. I knew a place not far away where there was a department store. I asked if me and Julia could go there together and our parents said yes.

There were quite a lot of people in the store. First, we went to a bookstore located on the ground floor. Julia was interested in the new book of her favourite author but she found it to be too expensive. Later we went to a women’s department. We were just browsing through the dresses, when suddenly something strange happened. All lights went out. A blackout! I thought it was quite funny. People started looking around not sure what to do. There was not enough light to continue looking at the clothes so me and Julia just stood there and chatted. I was sure the power will be back in a few minutes. Minutes passed but there was still no light. The cashiers announced that without power they cannot operate the telling machines so there was no possibility of buying anything until we had the power back. Finally, the two of us decided to go outside and back to our parents, now our shopping trip was ruined. But when we got to the main door, it turned out nobody can go out, as the door was automatic. It seemed that trapped.

Some more time passed but we still couldn’t go out. At first people were amused but after over an hour and a half of waiting some of them started to get angry. Some man started yelling at the staff member. I started to feel anxious. Julia and me were bored and had nothing to eat. Our parents started to get worried and phoned us. They told us to hang on but couldn’t do much about the whole situation. We were trapped in this department store for over three hours! When we were finally able to leave the store, I was never more relieved at seeing my mum and dad again.

Tłumaczenie

Było gorące letnie popołudnie 2005 roku. Byłam na krótkich wakacjach w Krakowie z rodziną. Na szczęście rodzice mojej najlepszej przyjaciółki byli przyjaciółmi mojej mamy i taty i razem zdecydowali, że wszyscy pojedziemy na weekendową wycieczkę do najpiękniejszego miasta Polski. Cieszyłam się, że ja i Julia możemy spędzić ten czas razem. W pewnym momencie nasza grupa zatrzymała się w kawiarni na starówce, żeby się czegoś napić. Nasi rodzice byli trochę zmęczeni z powodu gorąca i całego chodzenia, które mieliśmy za sobą, ale ja i Julia chciałyśmy się jeszcze trochę „poszwędać” i może pójść na zakupy. Wiedziałam, że niedaleko nas był dom handlowy. Zapytałam, czy razem z Julią możemy tam pójść i nasi rodzice się zgodzili.

W sklepie było dosyć dużo ludzi. Najpierw poszłyśmy do księgarni na parterze. Julia zainteresowała się nową książką jej ulubionej autorki, ale uznała, że była zbyt droga. Później poszłyśmy do działu kobiecego. Właśnie przeglądałyśmy sukienki, kiedy stało się coś dziwnego. Zgasły wszystkie światła. Brak prądu! Uznałam to za raczej zabawne. Ludzie zaczęli się rozglądać, nie wiedząc co robić. Nie było wystarczająco dużo światła, aby dalej oglądać ubrania, więc z Julią tylko stałyśmy i gadałyśmy. Byłam pewna, że prąd będzie z powrotem za kilka minut. Mijały minuty, a światła ciągle nie było. Kasjerzy ogłosili, że bez prądu nie mogą używać kas, więc nie było możliwości kupienia czegokolwiek aż do przywrócenia zasilania. W końcu zdecydowałyśmy, że wyjdziemy na zewnątrz i wrócimy do naszych rodziców, skoro nasza wyprawa na zakupy została zrujnowana. Ale kiedy doszłyśmy do głównych drzwi, okazało się że nikt nie może wyjść, bo drzwi są automatycznie otwierane. Wyglądało na to, że byłyśmy uwięzione.

Minęło trochę więcej czasu, ale ciągle nie mogłyśmy wyjść. Na początku ludzie byli rozbawieni, ale po ponad półtorej godziny czekania niektórzy zaczynali się denerwować. Jakiś mężczyzna zaczął wrzeszczeć na pracownika. Zaczęłam się czuć niepewnie. Julia i ja byłyśmy znudzone i nie miałyśmy nic do jedzenia. Nasi rodzice zaczęli się o nas niepokoić i zadzwonili do nas. Kazali nam się trzymać, ale nie mogli nic poradzić w tej sytuacji. Byłyśmy uwięzione w tym domu handlowym przez ponad trzy godziny! Kiedy w końcu mogłyśmy wyjść, nigdy wcześniej nie czułam większej ulgi na widok mamy i taty.

Podobne wypracowania