Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Andrzej Frycz Modrzewski „O poprawie Rzeczypospolitej” - opracowanie

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

„O poprawie Rzeczypospolitej” jest najwybitniejszą pracą Andrzeja Frycza Modrzewskiego. Publikacja pochodzi z 1551 roku. Rozprawa składa się z pięciu ksiąg, przy czym kościół ocenzurował dwie ostatnie jeszcze przed pierwszą publikacją. Z tego też względu Frycz Modrzewski opublikował swoje dzieło w całości w Bazylei w roku 1554. 

Tam cieszył się dobrą sławą i uznaniem wśród uczonych, dzięki czemu otrzymał wsparcie i możliwość wydania swojej pracy w wersji nieocenzurowanej. Księgi kolejno traktują „O obyczajach”, „O prawach”, „O wojnie”, „O Kościele”, „O szkole”.

Frycz Modrzewski zdawał sobie sprawę, iż jedyną warstwą społeczną, która może w jakiś sposób wpłynąć na poprawę sytuacji w kraju, jest szlachta, z królem na czele. Publikację tę kierował właśnie do nich. Autor dalece wybiegał zamysłami poza własną epokę. 

Frycz Modrzewski w XVI wieku pragnął reform, które miały się dokonać dopiero na przełomie wieku XIX i XX wieku. Myślał bardzo nowocześnie również jak na czasy obecne. Chęć zrównania wszystkich w świetle prawa oraz zniesienie pańszczyzny były w XVI wieku niemal niemożliwe do zrealizowania. 

Pomimo poparcia ze strony króla i jego polityków, Frycz Modrzewski borykał się z nieprzychylnością szlachty. Nic jednak dziwnego, Modrzewski pragnął zniesienia szlacheckich przywilejów, pragnął, aby szlachta wraz z Kościołem sponsorowały reformy szkolnictwa, które miały uwzględniać wszystkich obywateli, nie tylko zamożnych. Z tych samych powodów Frycz napotkał na opór Kościoła, który skutecznie uniemożliwił wydanie całego dzieła w kraju. 

Modrzewski był wielkim reformatorem, utopijnie wierzył, że możliwa jest poprawa państwa poprzez naprowadzenie go na odpowiednie tory. Niestety szlachta nie kwapiła się do porzucenia swoich przywilejów, bogactw i władzy. W pierwszej księdze Frycz dość konkretnie nakreśla, czym powinien się cechować człowiek uważający się za szlachcica. Przede wszystkim autor zwraca uwagę na to, że nie status i nie korzenie powinny czynić szlachcica, a jego cnota, uczynki i mądrość. Podobnie wyraża się o królu, zakłada, że mądrość jest główną cechą, jaką powinien posiadać król. 

Dodatkowo zaleca, aby monarcha, podróżując nieustannie po kraju, mógł doglądać przestrzegania praw w każdym zakątku państwa. Frycz podkreślał wagę dobrego wychowania dzieci, które miały podejmować naukę i dobre przyzwyczajenia, aby na nich opierał się niegdyś kraj. Wspomina nawet o utworzeniu specjalnego urzędu, który miałby się zajmować przestrzeganiem dobrych obyczajów w małżeństwie, w kwestionowaniu prawa i równości względem prawa, sprawiedliwości w handlu oraz w problemach związanych z alkoholizmem, biedotą i bezrobociem, które nazywa próżniactwem. 

Poza równością wobec prawa – tak szlachty, jak i mieszczan czy chłopów, Modrzewski traktował również o wojnie. Frycz porównywał państwo polskie do funkcjonującego organizmu, w którym aby wszystkie organy mogły działać jak należy, powinny być traktowane z szacunkiem i powinny wspólnie dążyć do równowagi i zdrowia – porównanej do organizmu – Rzeczypospolitej. Tyczy się to również wojny. Modrzewski zakładał poprawę organizacji wojskowej oraz zaniechanie ataków, a ograniczenie się jedynie do działań obronnych.  

Frycz nie pomija również potężnej roli Kościoła. Nie poprzestaje na nakłanianiu duchownych do finansowego wspomagania szkolnictwa oraz reform w ogóle. Proponuje, aby Kościół uniezależnił się od papiestwa. Było to posunięcie dość odważne i ryzykowne. Kler oburzył się na wieść o pomyśle finansowania szkolnictwa oraz nauczycieli z własnej kieszeni. Nowatorskim pomysłem ze strony Modrzewskiego było zaproponowanie, aby nie tylko duchowni mieli możliwość nauczania w szkołach, lecz również osoby świeckie. Podkreśla zarazem, że wynagrodzenie za piastowanie tegoż stanowiska powinno być na tyle sowite, aby dawało wystarczająco dużo motywacji do pracy nauczyciela. 

Andrzej Frycz Modrzewski miał głowę przepełnioną nowatorskimi pomysłami i odważnymi jak na tamte czasy. Gdyby faktycznie włożono w nie wysiłek i przyjęto choć połowę zaproponowanych przez niego reform, Polska mogłaby wyglądać dziś zupełnie inaczej. Jednak pomimo świetności jego umysłu nie dostrzeżono geniuszu politycznego, a zaproponowane reformy miały urzeczywistniać się dopiero kilka wieków później.

Podobne wypracowania