Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Adam Mickiewicz „Sonety krymskie” - „Mogiły haremu” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Utwór pt.: „Mogiły haremu” pochodzi ze zbioru „Sonetów krymskich” zainspirowanych podróżami Mickiewicza po najbardziej orientalnych regionach XIX-wiecznej Rosji, jakie wymusiło zesłanie poety po procesie wytoczonym przez carskie władze Filomatom. Podmiotem lirycznym całego cyklu jest Pielgrzym snujący rozmaite refleksje zainspirowane zwiedzanymi miejscami i obiektami, zaś w charakterze jego przewodnika występuje charyzmatyczny starzec przynależny kulturowo do opisywanej przestrzeni. „Mogiły haremu” zostały ustylizowane na jego wypowiedź skierowaną do ucznia, stąd też utwór możemy przypisać do konwencji liryki roli. Wątpliwości w kwestii autorstwa cytowanej tu rzekomo wypowiedzi nie pozostawia krótkie, jednozdaniowe wprowadzenie do wiersza, które w konwencji dramatycznych didaskaliów określa jej nadawcę (Mirzę) i adresata (Pielgrzyma).

Uzyskujemy również wiadomość o tym, w jakiej przestrzeni znajdują się bohaterowie tekstu – zwiedzają starożytny harem, najprawdopodobniej w bliższych lub dalszych okolicach Odessy. Zgodnie z konwencją gatunkową sonetu pierwsze dwie, czterowersowe strofy pełnią funkcję opisową wobec świata przedstawionego, zaś dwie końcowe tercyny zawierają refleksje Mirzy płynące z przyglądania się ruinom dawnych haremów. Już w pierwszym wersie zostają one metaforycznie przedstawione jako „stół Allaha”, przy którym „konsumowano” „z winnicy miłości niedojrzałe grona”. Zastosowana tu omównia służy poetyckiemu opisowi realiów miejsca, dokąd młode dziewczęta, nie zdążywszy częstokroć w pełni dojrzeć, trafiały wyrwane z domów rodzinnych, odizolowane od przyjaciół i wszelkich aspektów dawnego życia. Każda z nich stawała się kolejną żoną bogatego mężczyzny, którego dom stanowił dla nich „trumnę, konchę wieczności, mroczne łono”.

W czasach współczesnych wypowiedzi podmiotu lirycznego owe tragiczne bohaterki:

„Skryła (…) niepamięci i czasu zasłona;”

Bohaterzy sonetu patrzą na ich grobowiec, rozmyślając o istnieniach, które w momencie wkroczenia w owo „mroczne łono” straciły swoje życie, stały się anonimowe i nieme wobec swego smutnego losu. Za życia nie miały prawa do skargi, a z pewnością do jakichkolwiek działań na rzecz własnego wyzwolenia, stając się własnością innego człowieka, odartą z indywidualizmu i własnego zdania. Jedynym, co pozostało po tych cichych istnieniach, są ich imiona „dłonią giaura wyryte” na spodzie nagrobnych kamieni.

„Ja” mówiące odnajduje jednak drogę do rehabilitacji tych istnień w obliczu historii, powiada bowiem o nich:

„O wy, róże edeńskie! u czystości stoku
Odkwitnęły dni wasze pod wstydu liściami,
Na wieki zatajone niewiernemu oku.”

Jego pamięć, użalenie się nad ich dramatem, przywraca im niejako prawo każdego człowieka do bycia traktowanym jako indywidualność, a nie jedynie jako bierny i niemy element określonej zbiorowości. Mirza zdaje się wierzy

 głęboko w to, że dokończywszy smutnego, ziemskiego żywota bohaterki jego przemyśleń odzyskały swą czystość i ludzki honor, z którego odarto je w haremie. Pokazuje ich grób oprowadzanemu przez siebie niewiernemu, bo wie, iż Pielgrzym doskonale zrozumie istotę tragedii mieszkanek „mogił haremu”:

„Teraz grób wasz spójrzenie cudzoziemca plami,
Pozwalam mu, - darujesz, o wielki Proroku!
On jeden z cudzoziemców poglądał ze łzami.”

Pielgrzym pochodzi z odmiennej przestrzeni kulturowej, jednak los niewolnic z haremu jest mu bliski – nietrudno domyślić się, że jest Polakiem, którego tak jak one wyrwano z „winnicy miłości”, gdy był jeszcze „niedojrzałym gronem”, skazując na życie anonimowego niewolnika w „mrocznym łonie”, jakim był zabór rosyjski. On jeden spośród niewiernych okazuje się wartym tego, by poznać historię efemerycznych istot spoczywających w starożytnych mogiłach, tylko on uroni bowiem szczere, pełne zrozumienia łzy nad ich losem. Dla pozostałych zwiedzających realia haremu są jedynie egzotyczną ciekawostką, pozbawioną swego znaczenia i tragicznego przesłania. 

Podobne wypracowania