Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Dlaczego Mikołaj Sęp-Szarzyński uważany jest za twórcę dwóch epok?

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Często w odniesieniu do osoby Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego pojawiają się określenia, że był on twórcą dwóch epok. Istotnie, w życiu i twórczości artysty dostrzegamy znaki przełomu renesansu i baroku.

Po pierwsze, lata życia Sępa-Szarzyńskiego przypadają na okres renesansu. Urodził się on około 1550 roku, zmarł natomiast w 1581. Zważywszy na to, iż najwybitniejszy przedstawiciel epoki odrodzenia - Jan Kochanowski żył w latach 1530-1584, logiczne byłoby przyporządkowanie Sępa- Szarzyńskiego do tej samej epoki. Poetyka Mistrza z Czarnolasu zasadniczo różniła się jednak od prezentowanej przez jego młodszego kolegę. Mimo, iż formalnie należeli do tego samego okresu literackiego, ich spojrzenia na problem literatury nie były tożsame.

Kochanowski hołdował w życiu przede wszystkim zasadom stoicyzmu i epikureizmu, dążył do zachowania stałości i spokoju, propagował ideał życia w zgodzie z naturą i innymi ludźmi. Postrzegał świat jako idealne, harmonijne dzieło Boga, a w każdym człowieku starał się dostrzegać pierwiastek łączący go ze Stwórcą.

Religijność Sępa-Szarzyńskiego również była silna, ale nie opierała się na tych samych przesłankach, co wiara Kochanowskiego. Jako prekursor metafizycznego nurtu baroku w Polsce, inspirację upatrywał w mistykach hiszpańskich, np. w św. Teresie z Avila czy św. Janie od Krzyża.

Poezja metafizyczna, która swój początek wzięła z twórczości angielskiego poety Johna Donna, łączyła głęboką religijność z motywami erotycznymi. Cechowała się przy tym wysokimi walorami intelektualnymi. Poeci owi wykorzystywali w swoich wierszach elementy z wielu dziedzin wiedzy, m.in. teologii i filozofii.

Kontakt z Bogiem nie ograniczał się przy tym do relacji władca-sługa, ale był bardziej bezpośredni. Poeci dążyli do bezpośredniego z Nim kontaktu, co nie znaczy, iż nie uznawali Jego wyższości.

Emocje w epoce baroku były o wiele silniejsze, a poetom nie wystarczała modlitwa do odległego Boga w niebie. Żarliwe uczucia przybliżały obiekt uwielbiania, czyniąc z Boga istotę bliską i zaangażowaną w losy jednostki.

Renesans za wszelką cenę dążył do harmonii. Barok natomiast zauważał, iż egzystencja w świecie wolnym od dokonywania niewygodnych wyborów nie jest możliwa. Sęp–Szarzyński w swoich utworach daje przykład człowieczego zmagania się z dysonansami istniejącymi w nim samym.

Człowiek barokowy jest rozdarty między pragnieniem życia wiecznego, a pokusami doczesności i nieustannie musi te problemy rozwiązywać. Życie nie jest już spokojnym bytowaniem, ale nieustanną walką i odpieraniem gromadzących się pokus.

Barok jak żadna inna epoka uświadamia przemijalność życia. Renesans także zdaje sobie sprawę z jego ulotności, jednak traktuje fakt ten z właściwą sobie pogodą.

Sęp–Szarzyński zastanawia się, w jaki sposób wykorzystać dany nam czas, aby później nie żałować swoich wyborów. Śmierć jest jedyną sprawiedliwością na tym przewrotnym świecie, stanowi czynnik zrównujący biednych i bogatych, sławnych i anonimowych.

Czas w baroku nie jest ponadto postrzegany na wzór renesansowy – poeci nie skupiają się na cykliczności, opisując np. pory roku i związane z nimi prace rolne, ale uwagę kierują ku samemu procesowi mijania.

Poza tym czas barokowy posiada cechę linearności. Owszem, autorzy zwracają uwagę na element pokoleń i odnowy, jednak dodają, iż to, co przeminęło, nigdy już nie powróci. Po zimie przyjdzie wiosna, ale właśnie wyrosłe kwiaty nie będą tymi samymi, które cieszyły nas w zeszłym roku. Przypomina się powiedzenie Heraklita z Efezu: „nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki”. Tak więc „wszystko płynie”, a z owym upływem nieustannie przybliżamy się do śmierci.

Świadomość końca skłaniała twórców barokowych do patrzenia na życie doczesne ze swoistej perspektywy. Skupieni na życiu wiecznym, nie mogli jednak zapomnieć, iż żyją w doczesności. To rozdwojenie pragnień - zasłużenia się w niebie oraz folgowania pokusom - stanowiło rozterkę poetów barokowych.

Dualistycznie traktowana jest także miłość: widoczny jest podział na ziemską utożsamianą z uczuciem grzesznym, oraz niebiańską, skierowaną do Boga.

Człowiek renesansowy był ponadto traktowany jako istota rozumna, silna i godna uwielbienia. Sęp–Szarzyński zauważa ciemniejszą stronę natury ludzkiej. Postrzega on człowieka jako stworzenie słabe, chwiejne, nieustannie potrzebujące Bożego wsparcia. Człowiek miotany jest różnymi przeciwnościami, a jego celem powinno być dążenie do jak największej doskonałości.

Barok jest epoką dynamiczną. W przeciwieństwie do renesansu skupionego na stałości i statyce, zasadza się na wiecznym dążeniu, próbowaniu, przezwyciężaniu. Motywem charakterystycznym jest ruch i niepokój.

Także stosowane środki poetyckie wyróżniają Sępa–Szarzyńskiego spośród twórców renesansowych. Zaczął stosować liczne koncepty, długie tytuły. Jego sonety były tak ukształtowane, aby puenta, umieszczona w ostatnim dystychu miała jak największa siłę przekonywania. Ponadto w jego wierszach aż roi się od typowo barokowych środków stylistycznych: inwersji, przerzutni, antytez, paradoksów, nagromadzeń.

Sęp-Szarzyński cechuje się wieloma przymiotami, które potwierdzałyby słuszność przyporządkowania go do epoki, w której żył faktycznie: był prawdziwie renesansowym, solidnie wykształconym człowiekiem, pisał nie tylko po polsku, ale także po łacinie, odczuwał niepokoje i niepewności, jednak poszukiwał wytchnienia i spokoju. Jednak dzięki swojej prekursorskiej postawie i wykorzystywaniu elementów nieznanych w renesansie, badacze przychylają się do kojarzenia go z epoką baroku.

Podobne wypracowania