Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Jan Twardowski „Malowani święci” - interpretacja i analiza wiersza

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Ksiądz Jan Twardowski jest wybitnym przedstawicielem polskiej współczesnej liryki religijnej. Badacze jego poezji zwracają uwagę na prostotę jego przekazu połączoną z poruszaniem trudnych problemów związanych z relacją Bóg- człowiek. 

Utwór „Malowani święci” pisany jest wierszem wolnym, nie zawiera rymów. W prosty sposób podejmuje trudny i bardzo aktualny problem komercjalizacji religii oraz upodobania Polaków do otaczania się dewocjonaliami, których znaczenia często nie rozumieją. Poeta w ciekawy i przewrotny sposób porusza ten temat z perspektywy nie ludzi, lecz świętych, którzy przedstawiani są na tego typu produktach. Twardowski pyta: 

„Jak się czują malowani święci na wystawach 
Nie mogąc rozpoznać pod szminką świętości”
Sztuczność i tandeta wizerunku świętych podkreślona jest grą kolorów:
„złote palce wymalowano im żółcią 
Srebrne twarze - błyszczącą bielą”

Poeta pisze o poczuciu wstydu, onieśmielenia, które ogrania świętych umieszczonych na niezliczonych dewocjonaliach. Wprost nazywa ich „podrobami”. Ostatnia strofa wiersza jest odmienna od pozostałych. Podmiot liryczny twierdzi: „Każdy obraz święty słyszy” po czym przytacza wspomnienie świętego obrazka, który otrzymał przed maturą od matki. Jest to próba wytłumaczenia i zrozumienia ludzi, dla których dewocjonalia maja wartość sentymentalną, pamiątkową. Twardowski zdaje się mówić, że taka słabość jest bardzo ludzka, nie potępia człowieka. Poeta w prosty sposób podejmuje temat trudny, bo związany również z Kościołem jako instytucją. Twardowski uświadamia w swej poezji, że wiara powinna być czysta, uczciwa, a nie malowana tak, jak święci na tandetnym obrazie.

Podobne wypracowania