Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Obraz Boga w poezji Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego - opracowanie

poezja metafizyczna, Mikołaj Sęp-Szarzyński, Vanitas, Philippe de Champaigne

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Mikołaj Sęp–Szarzyński jako poeta metafizyczny sporo miejsca w swojej twórczości poświęcał Bogu, w którym upatrywał jedyną stałą wartość. Poeta nie skupiał się w tak dużym stopniu jak jego kontynuatorzy na miłosnym aspekcie życia, częściej zajmowały go rozważania na temat moralności. Nie znaczy to jednak, iż uciechy ziemskie wcale nie były obecne w jego wierszach, ale pojawiając się, tworzyły opozycję dla przedstawiania prawdziwych wartości życia, choć znane są także erotyki przypisywane Sępowi-Szarzyńskiemu, np. „Kolęda do Zosie” czy „Fraszka do Zosie”. Niewątpliwie jednak to Bóg w tematyce wierszy prekursora baroku w Polsce wysuwa się na plan pierwszy.

W sonecie II pt.: „Na one słowa Jopowe: Homo natus de muliere, brevi vivens tempore etc.” Bóg jawi się jako nieskończone miłosierdzie, którego człowiek nie jest w stanie pojąć.

W pierwszej strofie, podmiot liryczny ocenia kondycję ludzką jako godną pożałowania i pogardy. Żadna część życia nie jest bardziej radosna od pozostałych: poczęcie wiąże się ze wstydem, poród z bólem, życie upływa w cierpieniu i strachu, a śmierć przychodzi niespodziewanie i zdmuchuje życie ludzkie jak pyłek.

Dalej podmiot liryczny zastanawia się nad statusem Boga, który pragnie miłości od istot tak niedoskonałych, jakimi są ludzie. Autor dostrzega kontrast między Boskim majestatem, a Jego pragnieniem ludzkiej miłości. W apostrofie zwraca się więc do niepojętego Boga, aby dał On człowiekowi miłość i chwałę, lecz tylko po to, by ten mógł Mu się odwdzięczyć tym samym, sławiąc Jego miłosierdzie.

W sonecie IV pt.: „O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem” podmiot liryczny stawia nacisk na kategorię walki przeciwieństw, które istnieją w człowieku. On, jako istota dualistyczna, a więc złożona z duszy i ciała, cały czas musi dokonywać wyborów między moralnością a przyjemnościami związanymi często z nieobyczajnością. Walka to nierówna, gdyż niedoskonały człowiek nie jest w stanie całkowicie wyeliminować grzechu ze swojego życia. Jednak najważniejszy jest owa walka, która nie pozwala człowiekowi totalnie pogrążyć się w nieprawości.

Ciało jest elementem, które najskuteczniej odciąga nas od zbawienia. Człowiek jest zbyt słaby, aby sam poradzić sobie z pokusami świata zewnętrznego. Na szczęście jest Bóg, który daje siłę do pokonania grzechu. Podmiot liryczny nazywa Go „prawdziwym pokojem”, w przeciwieństwie do dóbr ziemskich, które dają wyłącznie tymczasowe ukojenie.

W sonecie V pt.: „O nietrwałej miłości rzeczy świata tego” podmiot liryczny zestawia ulotne dobra materialne oraz wartości ziemskie z miłością do Boga.

Każdy człowiek pragnie czuć się szczęśliwy i spełniony. Niestety często jest zdania, iż osiągnie to dzięki pozyskiwaniu bogactw, zaszczytów i sukcesów, a przecież wartości te dają wyłącznie chwilowe zadowolenie. Stałe, niezmienne szczęście jest w stanie ofiarować wyłącznie Bóg. Jawi się On więc jako dobry ojciec wspomagający tych, którzy próbują walczyć ze swymi słabościami lub jako Absolut, stanowiący realizację wszystkich człowieczych pragnień. Bóg przedstawiany jest także jako niepojęte miłosierdzie oraz wielki wojownik wygrywający bitwę z szatanem.

Warto wspomnieć także, iż Mikołaj Sęp–Szarzyński jest autorem parafraz Psalmów oraz pieśni religijnych.

Podobne wypracowania