Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
unikalne i sprawdzone wypracowania

Symbolizm - symbolizm w literaturze. Paul Verlaine jako jeden z prekursorów symbolizmu francuskiego

JUŻ 9902 WYPRACOWANIA W BAZIE!

Paul Verlaine jest poetą, który za życia wzbudzał wiele emocji swoją osobą. Prowadził rozwiązły, wręcz niemoralny, tryb życia. Pomimo jego skrajnie ekscentrycznego zachowania, sztuka, którą tworzył, była – i nadal jest – wzorcem dla wielu pokoleń poetów. Zmieniła one oblicze poezji i zrewidowała stanowisko dotyczące jej roli i zadań, które liryka miałaby spełniać.

Nieskrępowany żadnymi nakazami moralnymi ani obyczajowymi, Verlaine zaliczany był do grona „poetów wyklętych”. Jego inspiracje literackie na początku twórczości oscylowały wokół grupy parnasistów. Następnie uwagę artysty przykuła twórczość Charlesa Baudelaire’a i od tego momentu możemy mówić o zupełnej rewizji stosunku poety do zadań i kształtu poezji oraz o zwróceniu się Verlaine'a ku estetyce symbolizmu, którego stał się jednym z protagonistów.

Nazwa „symbolizm” pochodzi od tytułu manifestu J. Moreasa, ogłoszonego w dzienniku „Le Figaro” w 1886 roku. Paul Verlaine swoją twórczością wpisywał się w ową konwencję artystyczną. Już sam fakt, że zerwał z parnasistami i odrzucił ich teorie, skłaniając się jednocześnie w kierunku nurtu, o którym mowa, świadczy o tym, że ta estetyka była mu o wiele bliższa i chciał w oparciu o nią tworzyć swoje dzieła.

W swoim manifeście pt.: „Sztuka poetycka” postulował, między innymi: oddzielenie sztuki od rzeczywistości, uwolnienie jej od społecznych i moralnych powinności, zerwanie z realistycznymi opisami, barwami i dosłownością w poezji. Uważał, iż istotą sztuki jest niedopowiedzenie. Posługiwanie się symbolem miało na celu oddanie stanu psychiki człowieka, miało również wywoływać efekt mnożenia rozmaitych interpretacji. Dzieło poetyckie nie powinno mieć jasnego morału, przesłania, puenty. Jednakże rozszyfrowanie symbolu, którym posłużył się artysta, wymaga od czytelnika wiedzy, inteligencji, erudycji i przede wszystkim pracy umysłowej. Język utworów jest mocno zmetaforyzowany, co stanowi przeszkodę w zrozumieniu zamysłu twórczego, zwłaszcza dla człowieka prostego, który nie ma z literaturą wiele wspólnego; tak jest np. w wierszu pod tytułem „Niemoc”. Już w pierwszym wersie poeta zastosował metaforę, odwołując się do historii. Pisze o cesarstwie „u schyłku wielkiego konania”.

Sztuka nie miała być rozrywką, a stanowić formę oczyszczenia i osiągnięcia Absolutu. Nie musi, nie powinna ona niczemu ani nikomu służyć. Jest wartością samą w sobie. Powinna być oderwana od spraw prozaicznych, związanych z tym, co przyziemne, proste, bez znaczenia. Osiągnięciu tego celu służy język, w którym przeważają wyszukane metafory oraz alegorie.

Kolejną cechą symbolizmu, którą realizował Verlaine, była muzyczność. Zaznacza to wyraźnie w swoim manifeście. Dopomina się w nim „nade wszystko muzyki”. Następnym wyznacznikiem owego nurtu w sztuce jest synestezja. Zabieg ten polegał na zestawianiu ze sobą wrażeń, które człowiek odbiera różnymi zmysłami. Przykładem może być sformułowanie „przymglona piosenka” ze „Sztuki poetyckiej”. Mgłę odbieramy za pomocą zmysłu wzroku, a nawet dotyku, piosenkę zaś – przy wykorzystaniu zmysłu słuchu.

Niezwykłość symbolizmu polegała na tym, aby próbować uczucie lub stan ducha wyrazić obrazem, który nie kojarzy nam się z nimi jednoznacznie lub w ogóle jest w literaturze rzadko przywoływany. „Alchemia słowa”, odmienność od wszystkich innych postaci języka (zwłaszcza języka użytkowego), dawała gwarancję tego, iż poeta będzie w stanie wyrazić się zarówno poprzez obraz, jak i słowo.

Verlaine zanegował dydaktyczną rolę literatury i na pierwszym miejscu postawił poetę i sztukę, przez którą wyrażał siebie. Wykrzykuje, aby odrzucić „całą nędznych czosnków kuchnię!”, które są zapewne zdrowe, ale ich woń jest zbyt silna i każdy z nich ma taki sam zapach, który nieszczególnie wyróżnia go na tle pozostałych.

Podobne wypracowania